# 95. Henri de Toulouse-Lautrec: rozpustnik z manierami hrabiego

An episode of [Nie-winna Sztuka](https://invisiblenetwork.ai/podcast/1834906739), 16 May 2024, 35 min.

Audio: https://anchor.fm/s/9531ea30/podcast/play/86809101/https%3A%2F%2Fd3ctxlq1ktw2nl.cloudfront.net%2Fstaging%2F2024-4-16%2F20a10a85-bc47-3940-506a-fdb48f58a1ec.mp3

Henri to wyjątkowo barwna postać, wielkie ego ukryte w 1,52 cm. Arystokrata z duszą rozpustnika. Uwielbiał sztukę ponad wszystko, był komentatorem paryskiej rzeczywistości! Ale Montmartre pochłonął go za bardzo..zaczął pić..bywać w burdelach. Jego historia kończy się tragicznie, ale pozostawił po sobie wiele wspaniałych dzieł. Miłego słuchania, Marika Szwal.

## Transcript

[0:00] Treść, Witam was w kolejnym niewinnym odcinku dzisiaj
[0:03] opowiem wam o on. Oczywiście nie będę w ten sposób
[0:08] czytała, żeby nie irytować tych, co znają francuski, ale zaczyna
[0:13] się konkretnie, ponieważ Henri urodził się w arystokratycznej
[0:17] rodzinie, gdzie ojciec był Hrabią i nazywał się alfons de
[0:22] tu luz Lothric Month a a mama była hrabiną adel z domu Tapi.
[0:28] Solą jest ono dłuższych nazwisk się nie dało nadać, ale
[0:33] słuchajcie. Jego rodzice byli kuzynostwem,
[0:37] więc może nie jest to tak szokujące, zważywszy na
[0:40] znajomość historii, że małżeństwa pomiędzy rodami były
[0:43] dosyć popularne, ale takie łączenie genów jednak źle
[0:46] wpłynęło później na henriego, ponieważ był chorowity od
[0:50] urodzenia i to bardzo poważnie. Urodził się 24 listopada 1864
[0:54] roku w albi we Francji i oczywiście z racji, że.
[1:00] Pochodził z arystokratycznej rodziny.
[1:03] To jego wykształcenie było tak samo fit w bogactwu co ich
[1:07] pałacy w siedemdziesiątym drugim roku poszedł do elitarnego
[1:12] liceum fontanus, ale jak wspominałam, no długo nie
[1:16] zagościł w szkole, bo regularnie chorował, więc większość
[1:19] młodzieńczych lat spędził w domu, to zawsze jest trochę
[1:22] smutne, bo jednak poza nauką, którą oczywiście otrzymywał w
[1:25] domu, to jednak nie miał kontaktu z rówieśnikami.
[1:28] A to chyba najciekawszy element dorastania.
[1:31] Oczywiście henri się. Nie nudził, bo głównymi
[1:34] zajęciami męskich członków rodziny były polowania, wyścigi
[1:38] konne, spacery z psami. No i bajlando bardzo lubiano
[1:42] wtedy wydawać przyjęcia, więc Henry od młodego miał wiele
[1:46] tematów do swoich przyszłych dzieł sztuki, ale już wtedy
[1:50] widać wyszki, tak jak falach, jego niezaprzeczalny talent dla
[1:55] jego ojca ważna była edukacja syna, ale nie tylko ta stricte
[1:59] naukowa, co też taka życiowa. I tutaj jest fajna historia, bo
[2:03] kiedy Henri miał 12 lat, jego hrabia ojciec.
[2:06] Podarował mu pewien podręcznik do tresury sokołów i napisał w
[2:11] nim dedykację, która brzmiała, Pamiętaj, mój synu, że wszelka
[2:14] istota pozbawiona wolności, wygodnie je i szybko umiera.
[2:18] Piękne, ale potem się przekonacie, że ta metaforyczna
[2:22] wolność w mniemaniu ojca była dosyć odmiennie definiowana do
[2:26] tego, co robił jego syn w późniejszym doroślejszy m życiu.
[2:32] Kiedy Henryk miał 14 lat, spadł z krzesła i złamał sobie nogę,
[2:37] więc wyobraźcie sobie, jakiego organizm musiał być słaby,
[2:40] skoro. Co się wydarzyło zresztą rok
[2:42] później znowu złamał nogę, tym razem prawą.
[2:45] No i to przez to, jakby do końca życia był, jak to piszą w
[2:49] źródłach kaleką, ale to jest brzydkie słowo.
[2:52] Nie wiem komu w ogóle wpadło do głowy tak nazywać kogokolwiek i
[2:56] to w materiałach edukacyjnych, więc ja zastąpię je słowem
[3:00] niepełnosprawny. Wydaje mi się, że te jego
[3:03] złamania źle się wzrastały ze względu na niski poziom.
[3:07] Oczywiście medycyny w tamtych czasach, gdyby to się wydarzyło
[3:10] teraz to no. Pewnie nie byłoby śladu po
[3:12] operacji, no ale też dochodzą te problemy z pomieszanym
[3:15] kazirodczym DNA, więc jak widzicie, Henry nie miał
[3:18] szczęścia. Co do DNA i czasów, w jakich żył
[3:23] i jak Dorósł, to wierzył tylko metr 52, czyli nawet mniej niż
[3:28] Picasso, który miał metr 63. Są nawet jego zdjęcia i widać no
[3:33] zaburzone proporcje, ale powiem wam szczerze, że nie wiem, czy
[3:37] ktoś na to zwracał uwagę, skoro Henryk był tak wybitnie
[3:40] utalentowanym malarzem, plus pochodził z tak bogatej rodziny,
[3:44] ale tylko wrzucam szybko dygresję, bo ja musiałem aż
[3:46] sprawdzić. Kiedy stworzono pierwsze
[3:47] zdjęcie, bo tak się zastanawiałam, czy to jest
[3:49] zdjęcie, czy może jakiś obraz tak mocno realistyczne?
[3:52] Ale tak w 1826 roku Francuz, ale z tego, co mówiło wujostwo, to
[3:56] Henri w ogóle się nie przejmował swoją niepełnosprawnością bardzo
[3:59] dużo rysował i był wesoły. Pamiętajcie, że tu też nie
[4:04] chodzi tylko o wygląd, ale on mocno cierpiał, bo te nogi go
[4:08] bolały do końca jego dni. Tak naprawdę no i nie ma co
[4:11] ukrywać, że rodzina szybko zauważyła, że no nie ma żartów z
[4:14] jego talentem. Mama adel była pewna, że syn w
[4:17] przyszłości po prostu pozostanie malarzem, ale jak to mamunia
[4:21] chciała, żeby? Było mu jak najlepiej, chociaż
[4:25] żeby nie cierpiał na te bóle nóg, więc woziła go do różnych
[4:29] uzdrowisk. I faktycznie henri mniej
[4:31] cierpiał mniej, ale nie w ogóle. To też muszę podkreślić.
[4:36] W 1881 roku zdał maturę, ale on wiedział, że dla niego nie liczy
[4:41] się już nic innego niż tworzenie, więc zrezygnował z
[4:44] kontynuowania nauki, ale oczywiście nie z nauki jej
[4:48] sztuki, bo za namową przyjaciela rodziny zaczął naukę malarza
[4:51] akademickiego Leona bona lata. No i ten malarz akademicki
[4:57] Mistrz nie patyczkował się z henrim, kazał mu bardzo dużo
[5:01] rysować, aż henrie mu odpadały, no nie dosłownie, ale ręce, bo
[5:05] ten leon uważał, że prace Henryk wcale nie są tak dobre, jak
[5:08] uważa jego rodzina, ale powiedział mu, że panie luterek
[5:13] coś w nich jest, gdzieś widział plamę i kolor, jak ich używał
[5:17] henrie i to jest ciekawe, bo zobaczcie, wystarczy, że ktoś
[5:20] taki no Mistrz, jedna osoba dojrzy jedną małą na pozór
[5:26] istotną rzecz i dzięki temu można wydobyć coś niesamowitego
[5:30] z młodego arty. Takie podejście powinno być na
[5:33] uczelniach artystycznych tutaj, w domniemaniu polskich, bo ja
[5:37] mam znajomego remika, który studiował na Edynburgu w
[5:41] Edynburgu i powiem wam, że on mówił, że tam jest bardzo mocne,
[5:45] indywidualne podejście do studentów, więc wspaniała
[5:48] sprawa. Pozdrawiam remi u malarza, Leona
[5:51] studiował rok potem, jakby przeszedł do kolejnej pracowni
[5:55] Fernanda carmona. No i często tęsknił tak naprawdę
[5:59] za dyscypliną i szczerością poprzedniego mistrza.
[6:02] Ale tutaj jest ciekawiej moi drodzy, bo wiecie kogo on
[6:06] poznaje w tamtym momencie samego winiego van Goga i Emila
[6:10] Bernarda. No i wiem, że van Goga
[6:12] kojarzycie, ale czy pamiętacie Emila Bernarda?
[6:15] To był malarz, ale i przyjaciel pola Google'u, który mu bardzo
[6:19] dużo pomagał. Zresztą, czy to nie Bernard
[6:22] zapoczątkował syntetycznym, ale ludzie wtedy przypisali te
[6:25] zmianę polowi. Sprawdziłam, bo początkowo
[6:29] sztuka Bernarda jakby w ogóle nie zachwycała pomogę, ale do
[6:32] czasu, kiedy on namalował breton.
[6:34] Na łące i właśnie wtedy udowodnił, że taki czysty kolor
[6:38] ma odpowiednią siłę, by stworzyć, jakby dzieło, które
[6:42] będzie oddziaływało na wielu ludzi i górę pod wpływem tego
[6:46] brazu namalował sobie wizję, pokazaniu, czyli swój jeden z
[6:50] najbardziej przełomowych obrazów.
[6:52] No i Bernard zostało nazwane naśladowcom mogę, ale jak to
[6:56] zawsze powtarzam, no życie nie jest sprawiedliwe w ogóle mega
[7:01] zabawne, bo to jest Cytat z mojej książki, którą sobie
[7:04] napisałam o polu Google. No super uczucie przynajmniej
[7:07] wiedziałam, gdzie dokładnie szukać to tak.
[7:09] Henry poznaje vango Bernarda, no i kilku też innych młodych
[7:13] artystów tworzą taką art paczkę i mimo sympatii do siebie,
[7:18] jednak rodzi się między nimi rywalizacja.
[7:21] Jak to bywa wśród tak wielkich ego.
[7:24] Początkowo wszyscy zachwycali się impresjonizm em, bo taka
[7:27] była moda, ale szybko doszli do wniosku, że No miło, jakby
[7:31] jednak byłoby przekroczyć te wszystkie schematy szkolnego
[7:35] stylu. No i panowie zaczynają
[7:38] eksperymentować z innymi stylami i w ogóle hendriks portretował
[7:42] van Goga. To jest piękny obraz, wrzucę wam
[7:45] na Instagram, żebyśmy mogli wszyscy razem go podziwiać, ale
[7:49] to co najwspanialsze to fakt, że nie tylko odkrywa nowe style,
[7:54] ale też jedno z moich może i naszych ulubionych miejsc we
[7:58] Francji, czyli rozpustnym on manto i przenosi się z
[8:03] mieszkania rodziców do jednej z kamienic.
[8:05] Zresztą w pewnym momencie miał tam swoją pracownię.
[8:08] Edgar, który dla Henriego był mistrzem, chociaż jakoś wielce,
[8:13] nie zachwycał się henrim z tego, co wyczytałam.
[8:16] Ja wiem, że ja nie Jestem normalna, jeżeli chodzi o
[8:19] sztukę, ale czy wy sobie wyobrażacie mieszkać w
[8:23] kamienicy, w której tworzy, to jest jakiś kosmos, chociaż ja
[8:27] wolałabym być sąsiadką modiglianiego co art crash to
[8:31] jednak art crash, przyznacie mi rację moi drodzy kremem no i
[8:36] wyobraźcie sobie, że mamunia henriego.
[8:39] Hrabina dl. Była przerażona, że jej syn
[8:41] zamieszka wśród biedoty cyganerii rozpustnego Bochenki.
[8:46] Bała się też, że no bez niej sobie nie poradzi, ale Henri
[8:50] pisał do niej listy, które ją uspokajały.
[8:53] Przeczytam wam fragment jednego kawiarnie mnie nudzą, nie mam
[8:56] ochoty wychodzić z domu, pozostaje mi jedynie malarstwo i
[9:00] sen. I wiecie, co wszyscy byliśmy
[9:03] młodzi i metaforycznie pisaliśmy takie listy do naszych rodziców,
[9:07] więc dobrze wiemy, że to ściema, by ich no po prostu uspokoić, a
[9:12] też może ta pierwsze listy były autentyczne, ale.
[9:16] Drodzy mantr wciąga, tyle wam powiem i wiecie, jest wiele
[9:21] wzmianek w innych listach czy notatkach, że rozpustnym on
[9:24] mantry szybko wszedł Henry'emu w Gryf zaczął dużo pić w listach
[9:28] do mamy pisał nawet, że nie jedną noc spędził na bruku, a
[9:32] swojej babce zwierzał się, że nie jest mu łatwo przyzwyczaić
[9:36] się do życia bochenki. No tutaj w domyśle zapewne
[9:39] właśnie Bailando Cox Igraszki jednak przyzwyczajony był do no
[9:43] wysokiego poziomu życia bardzo kulturalnego i nie wiem, jak
[9:47] intelektualnie sprawdzała się bohema.
[9:49] Bo jednak bardzo dużo ćpali pili, więc mogli nie być tak
[9:52] elokwentnie jak cały ten. Nie wiem.
[9:54] No arystokratyczny ród Tuluzy lotek, prawda?
[9:58] Wiecie już bardzo dobrze, że dziewiętnastowieczny Paryż, a
[10:01] szczególnie Mon mantry, jest zaprzeczeniem wszelkich norm
[10:04] ustalonych przez społeczeństwo. Mieszkała tam no kolorowa,
[10:08] intrygująca mieszanka zdolnych i nietypowych ludzi, którzy
[10:12] podważali na normy społeczne i wszelkie zakazy.
[10:15] I tutaj jest wiecie, historia w wielu artystów, o których już
[10:18] rozmawialiśmy. No i oczywiście było to miejsce
[10:20] rozpusty. Które mogło zszokować ułożonego
[10:23] chłopca z dobrego domu. Zresztą Henri często w listach
[10:27] opisywał swoje obrazy dzieci, żeby się po prostu podzielić, co
[10:31] co namalował na przykład w danym miesiącu, ale w tamtym momencie,
[10:34] kiedy coraz bardziej wchodził w świat MON mantr i rozpustnego
[10:38] Paryża. No to on potrafił napisać
[10:40] rodzinie, że tym razem nie może opowiedzieć im o nowych
[10:43] obrazach, bo jak to sam nazwał, są zbyt.
[10:48] Czyli zapewne malował jakieś lafiryndy z odsłoniętą nóżką,
[10:52] ale on był nie wiem no na tyle pruderyjny albo lojalny, że na
[10:56] wielu z dzieł podpisywał się pseudonimem, by nie
[10:59] kompromitować honoru swojej rodziny.
[11:02] Wiecie, ci arystokraci to zawsze mają jakieś takie dziwne zasady.
[11:06] Zabawne dosyć, prawda? Szok, że nagie ciało Kobiety
[11:10] uważane było za oburzające zjawisko, no nie dla wszystkich.
[11:14] Oczywiście, ale na pewno nie dla malarzy i to mnie tak
[11:17] zaciekawiło, że ja szukałam jego pseudonimu.
[11:20] Ale nie znalazłam dokładnych informacji, ale za to znalazłam
[11:24] ciekawą ciekawostkę, bo on miał tyle rodzajów podpisów, że aż
[11:28] byłam w szoku, albo samo nazwisko, albo tylko nic jarały.
[11:31] Miał też jakiś monogram w kółku i kilka ksyw, ale nie są
[11:35] dopisane, jakby dopasowane do tamtych rozpustnik obrazów, więc
[11:39] nie chcę was wprowadzać w błąd, ale dosyć ciekawy.
[11:42] Jeszcze kiedyś się dowiemy jak z tą figurką z złotym fallusem od
[11:46] Picasso wydaje mi się to w ogóle rzadkością.
[11:49] Jednak no większość artystów podpisywała się po prostu
[11:52] nazwiskiem. Ale w sumie no mało, który miał
[11:55] takie długie nazwisko, ale mam kolejną ciekawą ciekawostkę, bo
[11:59] prostytutki nazywały go tripod, czyli dzbanek do herbaty zapewne
[12:05] przez jego niekonwencjonalne proporcje ciała szczegółów nie
[12:09] znam. Henrik w tamtym momencie nadal
[12:11] uczył się w Akademii, ale mało skupiał się na akademickim
[12:14] rysunku, bo on jakby jeszcze wtedy nie zrywał z klasycznymi
[12:19] metodami, nadal stosował wycie no techniki impresjonistyczne i
[12:23] dzięki temu tego rysunki mocno nawiązują do tamtego nurtu.
[12:27] Ale też skupiał się na tematach, które były no drogie dla
[12:32] naturali listów, czyli klasyka malował prostytutki alkoholików.
[12:36] Jest tam dużo tematów i scen związanych z kabaretem z
[12:39] cyrkiem, spektaklami takimi okolicznymi, dokładnie tak jak
[12:43] wielu nam znanych artystów, jak chociażby Picasso, który miał
[12:47] fazę na tych wszystkich ulicznych artystów cyrkowych.
[12:51] No i wyobraźcie sobie, że przychodzi czas, w którym Henryk
[12:53] całkowicie odcina się od tego, skąd się wywodzi, bo moment
[12:58] trego pochłonął on wtedy, jakby. No jakby to określić, głównie
[13:03] żyje nocą uczestniczy w tych wszystkich kabaretach.
[13:06] Wiecie, te kabarety to takie teatry?
[13:08] Nie, to nie jest ten kabaret, który my znamy z Polsatu.
[13:11] On przyjaźnił się z beemką, ma nawet swoją miłość, która mu
[13:15] towarzyszy przy tych wieczornych eskapadach w poszukiwaniu
[13:18] inspiracji ona nazywa się suzan Waldon i była modelką de Guire
[13:23] Nua, a później sama stała się malarką, bo Suzan zaczęła być
[13:27] modelką w wieku 15 lat i podczas pozowania często przyglądała się
[13:32] no tym najwybitniejszym malarzem.
[13:33] Paryża więc sama zaczęła malować, bo okazało się, że ma
[13:37] naturalny talent ku temu podobno też przyjaźniła się z Dega,
[13:41] który ją wspierał i motywował w tworzeniu i ja nie znalazłam
[13:45] dokładnych informacji, by oni byli razem w sensie.
[13:48] Henryk z suzan prawdopodobnie Henry się po prostu w niej
[13:51] podkochiwał, ale ze względu na swoją niepełnosprawność nie
[13:55] wierzyłby ktoś mógł go pokochać, więc no namiastkę takiej pseudo
[13:59] miłości jakiejś intymności dostawa właśnie w burdelach.
[14:05] Ale do tego jeszcze dojdziemy i nie ma co ukrywać, bo on mam tr
[14:10] musiał być niesamowity miejscem. Wyobraźcie sobie ciepły wieczór,
[14:15] podczas którego całe wzgórze rozbrzmiewa.
[14:18] Po prostu taką głośną muzyką, graną na żywo, śmiechem i
[14:22] hałasem, gdzieś tam potańcówki, rozmowy, plotki.
[14:26] Wszędzie kręcą się ludzie, którzy no tak naprawdę mają
[14:29] gdzieś zasady. Są zuchwali z wielkim ego pewni
[14:32] siebie. No jest takim lekkim podejściem
[14:35] do życia. No coś niesamowitego.
[14:37] Ja wiem, że ja się jaram, ale moi drodzy ja sobie kiedyś tam
[14:40] zamieszkam i zobaczymy, czy chociaż jakieś okruszki z tego
[14:43] rozpustnego dziewiętnastowiecznego Paryża
[14:46] zostały na tym wzgórzu w ogóle henri bardzo lubił być w dobrych
[14:50] kontaktach ze wszystkimi i miał takie zasady, że na przykład
[14:54] rano sobie malował. Potem miał przerwę na obiad,
[14:57] który zawsze jadał w jednym miejscu o tej samej porze,
[15:00] dzięki czemu mógł być blisko z właścicielami.
[15:03] Dokładnie tak samo jak u mnie w Zielonej Górze, gdzie wszyscy
[15:06] się znamy. No i on wieczorem sobie chadzał
[15:08] do baru na szklaneczkę jakiegoś wycinka czy absyntu.
[15:12] Często też gościł siebie ludzi lubił bardzo towarzystwo, bo on
[15:17] wtedy jakby oddawał się z nimi długim rozmowom o życiu sztuce.
[15:22] No nie ma nic lepszego. Moim zdaniem, więc Henry,
[15:25] rozumiemy Cię bardzo dobrze, że lubiłeś takie klimaty.
[15:29] No i tutaj moi drodzy trochę się przeniesiemy do 1889 roku, bo
[15:32] zaczyna się mulą róż, czyli kankan kolorowe stroje, piękne
[15:36] tam terki, te klimaty. I właśnie wtedy poznaje wiele
[15:41] swoich móz wiecie, gwiazdy tamtejszych.
[15:46] No powiem wam, że to ogólnie jest temat na totalnie oddzielny
[15:51] odcinek, bo te muzy z mulem róż. Wspaniała rozpustna historia
[15:56] były 3 muzy bardzo kontrowersyjnej, frywolne, młode
[16:00] dammem wiecie? No bardzo ciekawy element świata
[16:03] Paryża, jego przyjacielem był też.
[16:06] To jest nawiązanie, to nie jest dygresja.
[16:08] Właściciel tego teatru tego kabaretu o nazwie Mir Litton,
[16:12] chociaż chyba oni nazywali to bardziej właśnie kabaretem niż
[16:16] teatrem. Ale to tak chcę.
[16:18] Chcę wam po prostu zobrazować, a tego może o Henrym mnie wiecie,
[16:23] ale już wam mówię, ale był fanem spektakli, więc dogadał się z
[16:27] tym przyjacielem, że będzie robił mu plakaty, sztuk i
[16:30] wydarzeń, a w zamian będzie mógł wystawiać tam swoje prace.
[16:34] Zrobił tam też swoją pierwszą wystawę, ale też te prace
[16:37] wisiały, żeby mogły być widoczne dla kupców.
[16:40] I to był genialny ruch, że tak powiem biznesowy, bo mocno go to
[16:45] rozsławiła wśród bochenki i myślę, że jak?
[16:48] Macie przed oczami dzieła Henriego?
[16:50] No to widzicie te piękne plakaty, które stworzył, bo
[16:54] jakby one trochę, no dobra, mocno różnią się od jego
[16:58] obrazów, ale są też spójne. Od razu widać, że to jest jego
[17:03] stylówa i on kiedy malował te plakaty do występów, no to
[17:06] malował tam te panny z tych sukniach do kankana spora z
[17:11] wystawiały nogi w pończoszkach, no i wyobraźcie sobie, że ojciec
[17:16] zarabia, który tak dużo mówił o wolności z tą dedykacją tych
[17:20] sokołach. Zobaczył te ilustracje i od tego
[17:23] czasu już nigdy nie odezwał się do własnego syna.
[17:26] No hipokryta zresztą przypomniała mi się teraz
[17:28] historia, której nie umieściłam w podkaście, ale gdzieś tam pod
[17:32] koniec życia Henriego to chodziła taka Legenda, że jego
[17:36] rodzina zniszczyła kilkanaście obrazów, które spalili przed
[17:39] domem, potem się tego wypierali, ale no są jakieś na to dowody,
[17:44] więc oni absolutnie byli zdegustowani tym, co ich syn
[17:48] tworzy w tym Paryżu. Ale tu jest ciekawie, bo wiele
[17:51] modelek. Się skarżyło na jego
[17:53] perfekcjonizm, bo kazał im godzinami stać w bezruchu.
[17:57] Wiecie to nic dziwnego, to jest ich praca, ale on im to kazał,
[18:01] żeby co do milimetra namalować swoją wizję i z tego co wiem, to
[18:05] nawet jedna dostała poparzenia słonecznego, bo zabronił jej
[18:09] schodzić do słońca i nie mogła nawet wziąć sobie.
[18:12] Nie wiem parasol poleczki, by uchronić się przed słońcem, ale
[18:15] to nie tylko tyczyło się kobiet, bo z męskimi modelami też miał
[18:19] różne przeboje. Raz jego model przyszedł na
[18:22] kolejną sesję, ale nie zabrał ze sobą kamizelki, w której
[18:25] poprzednio pozował. I Henry się Wkurzył, no bo jak
[18:28] miał namalować, skoro nie było głównego elementu?
[18:30] No i on go wyrzucił ze studia. Zresztą Henryk często tracił
[18:34] zainteresowanie obrazem. Bardzo szybko się denerwował, bo
[18:37] jak coś nie do końca mu pasowało, to on po prostu
[18:40] porzucał to płótno i nigdy do niego nie wracał.
[18:43] I ja tutaj mu się nie dziwię, bo ja mam podobnie jak nie skończę
[18:46] mojego obrazu w emocjach, w których zaczęłam, no to mam
[18:50] ochotę po prostu rzucić go w kontakt i już nigdy do niego nie
[18:54] wracać, a już na pewno nie po kilku miesiącach.
[18:57] No to jest totalnie inny temat niż Edward Munk, o którym teraz
[19:02] piszę książkę, bo ten to robił milion po prostu.
[19:05] Wersji jednego obrazu, ale co do portretów to nie tylko
[19:09] uwieczniał mieszkańców wzgórza, ale też swoją mamę.
[19:13] Jest taka dziwna historia, że hrabina Adel, czyli mamunia
[19:17] miała pierścień, który zamówiła na własne życzenie, który miał w
[19:20] sobie 4 mleczne zęby Henriego. Okropieństwo, prawda?
[19:25] No także tamta relacja. Matka syn była bardzo mocna, ona
[19:28] gdzieś tam też przy nim mieszkała.
[19:30] Jak ona wyjechała, to on był w ogóle zdruzgotany, ale to nie
[19:33] jest istotne. Mówimy o Henrym mnie, o mamuni,
[19:35] ale mam Cytat, co do tego obrazu z mamą.
[19:38] Ze wszystkich jej portretów chyba najlepszy jest
[19:40] przedstawiający adl przy śniadaniu w malarone.
[19:43] Nie ma na nim w sobie nic hrabiny, pastelowe kolory
[19:47] rozcieńczonej farby olejnej uwydatniają starannie narysowane
[19:50] rysy zatroskanej twarzy twarzy Kobiety, skromnej, łagodnej,
[19:55] smutnej, która spogląda bez uśmiechu w dół na filiżankę
[19:58] kawy. Jej głowę otacza blada aureola.
[20:02] No i tutaj widzicie, że po prostu na piedestale stawiał te
[20:05] swoją mamunią? Ja wiem, że mamy są bardzo
[20:08] ważne, ale tutaj Henry. Ewidentnie miał jakiś problem,
[20:13] dzisiaj byśmy pewnie nazwali to, że był maminsynkiem, ale za to
[20:17] plakaty, o których wam wspominałam z tego teatru
[20:22] tudzież kabaretu pokrywały całe wzgórze MON mantr i tak jak wam
[20:27] powiedziałam, no to rozsławiła henriego plus normalnie, kiedy
[20:31] one były przyklejane gdzieś tam nakamury, to nocą szybciutko
[20:35] kolekcjonerzy sztuki jest rywali, by mieć je tylko dla
[20:38] siebie. Fajnie, prawda?
[20:40] No, powiedzcie, no bo one były tworzone grafiką warsztatową.
[20:44] To było to nie był plakat drukowany drukareczka, tylko
[20:46] litografia. No ja, ja wiem, że latam trochę
[20:49] z ciekawostkami, ale nie spodziewałam się, że pan Henryk
[20:52] będzie tak ciekawy poważnie. Myślałam, że to będą flaki z
[20:54] olejem, a Jestem zachwycona, ale to chyba nawet nie połowa.
[20:57] Jeszcze ja oczywiście nie pominę faktu, o którym często
[21:01] wspominam, czyli domy publiczne artyści.
[21:04] No nie ukrywajmy, chętnie z nich korzystali tak samo jak Hendrix.
[21:08] On to potrafił w burdelu siedziec nawet kilka tygodni.
[21:11] Wyobrażacie to sobie? Szkoda, że nie dotarłam do
[21:14] notatek, bo mam nadzieję, że jakieś istnieją i będę mogła o
[21:17] nich Wam wspomnieć w jakiś tam trzeciej części.
[21:20] Olaf ryndak w sztuce, no ale o tym przekonamy się w
[21:23] przyszłości, ale najbardziej znane domy publiczne to były tak
[21:27] jeden przy ulicy ramblas albo taki luksusowy przy ulicy D mula
[21:34] jakby zainteresował. Mało jakbyście mieli ochotę
[21:37] sprawdzić, czy nadal istnieją i tak dla jasności henri nie tylko
[21:41] chadzał tam, by zaspokoić swoje żądze i uciechy cielesne, ale
[21:46] również żeby malować ludzi, którzy tam pracowali, czy
[21:49] wpadali na igraszki, nawet jego przyjaciel powiedział.
[21:52] Niektóre domy publiczne stały się jego kwaterą.
[21:54] Główną lotek malował tam bez wytchnienia, oddając każdy
[21:58] szczegół z życia mieszkanek tych miejsc.
[22:00] No ale zdradzę wam mały sekret, bo Henryk stracił swoje
[22:03] prawictwo z pewną panną, która była modelką nie prostytutką.
[22:07] Ale często sypiała z malarzami, bo lubiła i mogła także moi
[22:11] drodzy. Przedstawiam Wam Marii, nie
[22:15] będzie o niej więcej, ale chciałam Wam o tym powiedzieć,
[22:17] bo myślę, że to ciekawa postać ze wzgórza.
[22:20] No to tak w gwoli. Po prostu ciekawostki Henri
[22:23] zaczął wystawiać powoli swoje prace i w końcu, kiedy zdobył
[22:27] skromny rozgłos właśnie dzięki tym plakat Tom no i przebywaniu
[22:30] w tym kabaretowi teatrze w liście do mamuni pisze, że musi
[22:35] jak najwięcej się wystawiać. Gdzie się da dosłownie, bo jest
[22:38] to tak naprawdę jedynym sposobem na zostanie zauważonym.
[22:42] No i nie ma co się z nim kłócić. Tyle że to, no duży skrót
[22:46] myślowy, bo droga nie była aż tak łatwa, ale to pominiemy.
[22:49] No bo raczej idę chronologicznie i mi o tego, że nie wystawiał
[22:54] się na salonie jesiennym, czyli na najważniejszym artystycznym
[22:57] wydarzeniu. To wystawiał się wielokrotnie na
[23:01] salonie niezależnym. Poznał tam też artystę Kamil
[23:04] Pissarro Opowiadałam wam o nim przy podcaście ogół czy sezonie
[23:07] i dzięki temu wpisał się w bohem kę awangardową.
[23:11] No ale mimo jakby należenia do awangardy nie chciał całkowicie
[23:16] stracić swojej niezależności. Statystycznej on nie lubił, jak
[23:18] się go wpisywało w ramę i w 1891 roku, czyli w wieku 27 lat.
[23:23] Dla mnie to jest jeszcze bardzo młody facet.
[23:25] On osiągnął tak zwaną dojrzałość twórczą już wtedy i krytycy się
[23:29] w ogóle nim zachwycali. Zgłaszali się do niego marszand
[23:33] i i dostał też sporo zaproszeń na wystawy także Powolutku
[23:36] dobrze mu się wiodło. Henry doświadczył wielu nurtów
[23:40] swojej sztuce, ale był wierny temu, co najbardziej go dotykało
[23:45] mimo wszystko, że. Jakby korzystał z wielu prądów w
[23:51] sztuce dziewiętnastego wieku, to nie można jednoznacznie
[23:53] przypisać go do jakiejś grupy. No bo nie są to obrazy ani w
[23:58] duchu naturalizmu, ani w maniery zimie, ani w impresjonizm, ani
[24:02] symbolizuje. Patrząc w ogóle na jego dzieła,
[24:05] muszę przyznać, że naprawdę potrafił oddać ducha tamtej
[24:08] epoki, w której żył, a trochę o tym, bo mam tr wiem i miał taką
[24:13] najważniejszą zasadę malować i przedstawiać to, co ważne, nawet
[24:17] gdyby się miało malować rzeczy ulotne.
[24:20] Można go nazwać w ogóle, no swego rodzaju portrecistą życia
[24:23] Mon matchu i właśnie te ulotność potrafił uchwycić, ponieważ jego
[24:29] rysunki nigdy nie było odwzorowaniem takiej
[24:31] rzeczywistości, zawierały w sobie oczywiście i element no
[24:35] nie ma co ukrywać, że jakby stworzył też bardzo dużo
[24:37] karykatur. Dzięki tej łatwości
[24:39] odwzorowywania tej rzeczywistości.
[24:42] No ale on to robił tylko w jakimś pewnym procencie, bo
[24:45] krytycy też bardzo chwalili jego karykatury.
[24:48] Jego taką ostrość obserwacji, codzienności.
[24:51] Bo nie wydaje mi się, żeby to było bardzo łatwe, żeby w taki
[24:55] przerysowany sposób przedstawiać rzeczywistość z tak, jakby
[24:59] trafnym komentarzem. No, ale jeszcze wrócę do tych
[25:01] plakatów, bo wyobraźcie sobie, że no nie było drukarek, już to
[25:06] ustaliliśmy, ale istniała właśnie grafika warsztatowa,
[25:09] czyli litografia, którą uwielbiał właśnie Henri.
[25:13] Wydaje mi się, że opowiadałam wam kiedyś o tej technice.
[25:16] To jest odbijanie na kamieniu w największym skrócie i Henri
[25:20] musiał dobrze kombinować, żeby ograniczyć się tylko do kilku
[25:24] kolorów, ale. No, ja nie wiedziałam, że on
[25:27] pomógł w ogóle w rozwoju tej grafiki warsztatowej, więc to
[25:30] jest niesamowita sprawa, bo w tamtym momencie zapewne w
[25:34] ogromnej części ze względu na pieniądze i jakby
[25:37] komercjalizację swoich prac, zdecydował się na litografię.
[25:41] No bo malarstwo wtedy zeszło nam boczny Plan i Henryk skupił się
[25:45] po prostu na litografii, co też zdecydowanie pozwalało mu na
[25:49] rozpowszechnienie swoich prac szybciej i w większym nakładzie.
[25:54] Ale wiecie, no nie są to zwykłe plakaty, to są dzieła sztuki.
[25:58] Wielu, którzy zamieszkiwali MON mantr chciało je mieć i też
[26:02] potwierdzało, że są to dzieła sztuki.
[26:05] Nawet jakiś krytyk powiedział, że to wspaniały pomysł, że on
[26:09] zostawił na jakiś czas te złote, zakurzone ramy.
[26:12] To oczywiście metafora i zaczął tworzyć sztukę, którą można było
[26:17] pokazać na ulicy pod gołym niebem i to była sztuka dla
[26:20] wszystkich. Generalnie też ta jego sztuka
[26:22] była jednym wielkim poszukiwaniem, bo on uwielbiał
[26:25] używać jakby wielu technik w wielu mediów malował nie tylko
[26:29] olejami, ale też groszami, tuszami kredkami.
[26:32] Kochał właśnie litografię, pewnie jakiś węgiel tam się
[26:35] znalazł, więc on się nie nudził lubił kombinować i poszukiwać w
[26:41] tej sztuce. Był też okres, w którym Henri
[26:43] interesował się sztuką japońską. No tam to się naprawdę dużo
[26:47] działo. On kupował peruki, kimono się
[26:49] przebierał, ja nawet zdjęcia jakąś przebrany, tak jakiś
[26:53] klasyczny nie wiem ludowy strój japoński, a kiedy nie miał
[26:58] pieniędzy, to on oddawał, no powiedzmy, wymieniał swoje
[27:01] obrazy za drzeworyty. Pokusa ja tego otwar kojarzycie
[27:06] i moi drodzy jak zwykle ciekawostek w bród, a już czas
[27:09] zmierzać ku końcowi, bo Henri często mówił, że J.
[27:13] Jest pewne, że nie dożyje tej czterdziestki, więc tutaj
[27:17] jeszcze chwilkę wam poopowiadam. Przed końcówką, bo Henry dużo
[27:22] pił. W pewnym momencie.
[27:24] Jednak no jak większość artystów na montmartre nie ma co ukrywać,
[27:28] jedni pili, bo lubili to robić w towarzystwie.
[27:31] Po prostu innych to bodźców, a wielu było, którzy cierpieli po
[27:35] prostu biedę, cierpiało ich ego, więc musieli jakoś tłumić te
[27:40] swoje emocje myśli, które mieli. No najlepiej się to sprawdzało u
[27:44] nich właśnie poprzez picie ćpanie palenie opium to były te
[27:50] klimaty. A nie ukrywajmy, że artyści są
[27:53] nader po prostu wrażliwi, potrzebują czasami oderwać się
[27:57] od tej rzeczywistości, a w tamtych czasach tak sobie z tym
[28:00] niestety radzili. Zdarzało się w ogóle, że on
[28:03] zasypiał gdzieś na schodach. Złamał też obojczyk, jak upadł
[28:07] po pijaku podobno w ogóle krążyła taka Legenda, bo on
[28:10] chodził o lasce przez te swoje bóle nóg i że on miał ją
[28:14] specjalnie pod ciebie spersonalizowaną, że tak to ujmę
[28:18] i miał tam wylaną porcję brandy, ale wiecie, po co?
[28:21] Bo często dłużyło mu się droga z baru do baru.
[28:25] Także. No tutaj już nachodzi nas pewna
[28:27] refleksja, może tak alkoholizm na przykład, ale trzeba
[28:31] przyznać, że był no odpowiedzialny, bo mimo nocnych
[28:35] wędrówek po barach zawsze zjawiał się na czas w drukarni
[28:38] czy w pracowni. Jednak sztukę traktował bardzo
[28:41] poważnie i wiecie, to już był mocny, zaawansowany alkoholizm,
[28:45] nawet jego przyjaciele próbowali mu jakoś z tym pomóc, a myślę,
[28:48] że widzieli wielu pijaków na wzgórzu, więc Henryk musiał
[28:51] ostro tam szaleć. No bo jak jest pełno pijaków, no
[28:54] to za bardzo się nie wyróżniasz. Chyba, że już trochę spadasz na
[28:58] dno, prawda? I wiecie, no musicie sobie
[29:00] wyobrazić, że on w pewnym momencie był agresywny, bardzo
[29:03] zaniedbany. Pamiętajmy, chłopiec naprawdę
[29:07] dobrego domu skarżył się w ogóle na ogromny ból i brak sił.
[29:11] On gdzieś tam w jakimś liście pisał, że najmniejszy wysiłek
[29:15] staje się prawie niemożliwy. Cierpi na tym moje malarstwo, a
[29:19] mam przecież tyle do zrobienia, więc on był świadomy, no czasami
[29:23] nie może wyjść po prostu z dołka sam.
[29:26] Siebie, wiecie no, wydaje mi się, że on był inteligentnym
[29:29] facetem i był świadomy, że to, co się z nim dzieje, to nie jest
[29:33] normalne, ale czasami jesteś w takim momencie, że nie wiesz jak
[29:39] sobie samemu dać z tym Radę i nie dajesz sobie pomagać.
[29:42] On miał nawet w pewnym momencie takie alkoholowe paranoje i
[29:47] halucynacje. Nie wiem czy to od absyntu czy
[29:49] zbyt dużej ilości alkoholu, ale dochodziło do takich rzeczy, że
[29:53] on strzelał z rewolweru do pająków, które widział na
[29:56] ścianie swojego domu, które niby chciały go zaatakować.
[29:59] Nawet nie wiadomo, czy te pająki tam były.
[30:01] Wydaje mi się, że raczej nie, że to były halucynacje, ale wiecie
[30:04] to nie tylko przez alkohol, bo zapewne też przez te toksyczne
[30:09] składniki farb czy tuszy, ale też moi drodzy wyszły lata
[30:13] chodzenia do burdeli. No ponieważ Henry miał syfilis
[30:17] kiła jak kto woli i ona była bardzo zaawansowana nieleczona
[30:21] wiecie, no w tamtych czasach w ogóle ona była nieuleczalna, no
[30:25] co również dawało swoje objawy w zaburzeniach psychicznych, bo to
[30:29] było jakieś trzecie chyba stadium.
[30:30] On miał Stany Depresyjne. Paranoje uważał, że jest
[30:33] śledzony, że ktoś chce go skrzywdzić.
[30:36] On miał lęki, że ktoś przyjdzie do niego w nocy i go skrzywdzi.
[30:39] Tam też była akcja z Kuzynką, którą poprosił o rękę, bo on w
[30:43] końcu chciał mieć rodzinę i dzieci, ale ona odmówiła.
[30:46] No i wiecie, no jakby te wszystkie rzeczy się tam mocno
[30:48] nawarstwiły w jego głowie, on w ogóle jak ta kuzynka mu
[30:52] odmówiła, to on wpadł w jakiś szał, zaczął niszczyć swoje
[30:55] płótna, podpalił dom, naprawdę tam się działo i w końcu w
[31:00] jednych źródłach mówią, że ktoś go wziął do szpitala
[31:03] psychiatrycznego, w innych się mówi, że On sam się tam zgłosił,
[31:07] no w każdym razie w liście z ze szpitala psychiatrycznego pisze
[31:11] Tak, Jestem zamknięty, a w zamknięciu się umiera, to pisał
[31:16] akurat do swojego ojca, który miał z nim nie rozmawiać.
[31:19] No ale może się nad nim zlitował.
[31:21] Jego stan się poprawił. Po tym czasie w szpitalu on
[31:24] wrócił trochę do normy, No i znów mógł malować.
[31:27] Wtedy powstał taki cykl obrazów cyrk, więc faktycznie no dał
[31:33] Radę wrócić do tego, co kochał najbardziej, ale nie trwało to
[31:37] długo, bo. Jak często bywa z
[31:39] uzależnieniami, po prostu wrócił do złych nawyków i znów zaczął
[31:43] pić chodzić po burdelach i TPITDIW 1900 roku dostał
[31:46] pierwszego wylewu, rok później kolejnego.
[31:48] Wtedy był już sparaliżowany i powiedział, cholernie trudno się
[31:53] umiera i w wieku 36 lat, czyli przed Czterdziestką, jak
[31:57] przewidział, zmarł na rękach swojej matki 9 Września 1901
[32:01] roku przyjaciele w ogóle wspominali go jako wspaniałego i
[32:05] wesołego człowieka. Trochę rozpustnika z takimi
[32:09] manierami. Hrabiego, ale też despotę, kiedy
[32:15] coś nie szło po jego myśli. No bo był też perfekcjonistą.
[32:19] Widać w ogóle w jego twórczości, jak zmieniała się wraz ze stanem
[32:22] jego zdrowia psychicznego, bo ostatnie obrazy były coraz
[32:26] bardziej mroczne i melancholijne i moi drodzy no powiem wam, że
[32:30] to jest już koniec historii. Henriego, tak jak wspominałam,
[32:34] zaskoczyła mnie jego biografia. Naprawdę przyznaje, a chyba nie
[32:37] często mnie zaskakują, chociaż może jest tak zazwyczaj jaram
[32:42] jako dewiant na sztuki. Ale naprawdę poruszające i
[32:46] intrygujące były te wszystkie historie, o których
[32:50] przeczytałam. Ani minuty mnie nie nudziło
[32:53] czytania o jego życiu, a czasami tak bywa, jak czytam o jakieś
[32:56] historie artystów i mam nadzieję, że wam też się
[32:59] podobało. I na koniec przeczytam wam Cytat
[33:02] z książki Tulu Zlotowek, który którego autorem jest Henrie Peru
[33:08] sho. Jego życie było dramatem, krótką
[33:11] tragedią, rozegraną aż do końca zupełnie świadomie, lecz z taką
[33:15] dyskrecją z taką z gardą dla litości.
[33:18] Ten pokraczny karzeł był bowiem w całym znaczeniu tego słowa
[33:22] Wielkim no zachwycające. A wiecie co jest najlepsze, że w
[33:26] ogóle ten temat jeszcze nie jest wyczerpany o o tym się
[33:30] przekonacie jeszcze w jakimś podkaście?
[33:32] Zostawiłam kilka lat i endowych też ciekawostek moi drodzy
[33:36] dajcie mi znać czy znaliście historię henriego, czy lubicie
[33:39] jako obrazy, bo ja naprawdę jak zaczynałam o nim pisać, to
[33:42] stwierdziłam naprawdę pewnie będzie nudne.
[33:46] Kto by się spodziewał? Jednak widzicie nie bez powodu
[33:49] ciągnie mnie do tego rozpustnego Paryża.
[33:52] A ja zaczynając podcast, nie wiedziałam, że on zamieszka nam
[33:55] on mantr także to ewidentnie było przeznaczenie.
[33:59] Także jak zwykle dziękuję mojej niewinnym słuchaczom i
[34:02] pozdrawiam moich wspaniałych, niewinnych patronów.
[34:05] Moi drodzy najwspanialsi zapraszam nadal na arty.
[34:10] Klab grupę tajną moich patronów i patronki.
[34:13] Jak jeszcze nie Dołączyliście? No i co wznosimy dzisiaj czy
[34:17] rysik za Henriego i za to, żeby jego sztuka żyła na zawsze nie
[34:23] tylko na rozpustnym Mon mantr Chir sic.
[34:27] Słyszymy się już niedługo wy. Za 2 czwartki pa.

Shows are listed from Apple Podcasts' charts and directory, and Podcast Index where it is used. Every show and episode belongs to its publisher and plays from the publisher's own feed; this site hosts none of them.
