# POGAŃSTWO w dawnej Polsce. Jak długo przetrwała wiara Słowian

An episode of [Historia, jakiej nie znacie](https://invisiblenetwork.ai/podcast/1728316753), 14 Dec 2025, 42 min.

Audio: https://anchor.fm/s/58e0eb44/podcast/play/112496958/https%3A%2F%2Fd3ctxlq1ktw2nl.cloudfront.net%2Fstaging%2F2025-11-11%2F414213148-44100-2-9713a4f37afdf.mp3

Rodzima wiara to jedno, ale istniała również wiara w prawdziwie diabelskie moce: czarownice, wilkołaki, upiory oraz samego szatana. W dawnej Polsce, mimo chrześcijaństwa, lęk przed siłami nadprzyrodzonymi nigdy nie został ostatecznie wypleniony. Polacy, podobnie jak reszta Europy, wierzyli w możliwość ingerencji złych duchów w ludzkie życie. Zarazem, inaczej niż w krajach niemieckich, we Francji czy Szwajcarii, Rzeczpospolita nie wykształciła tak rozbudowanego aparatu prześladowczego.Nad Wisłą nie panowała obsesja na punkcie czarownic, znana z zachodu Europy. Mimo to w niemal każdej prowincji – od Małopolski i Mazowsza po Wielkopolskę i Ruś Czerwoną – można odnaleźć ślady procesów, w których oskarżano o konszachty z diabłem, szkodzenie ludziom i zwierzętom czy sprowadzanie klęsk żywiołowych. Ofiarami oskarżeń zazwyczaj padały kobiety. W wyobraźni ludowej czarownica była postacią, która mogła „rzucić urok” lub „sprowadzić chorobę wzrokiem”.Dlaczego polskie reakcje były łagodniejsze? Brakowało tu silnych, scentralizowanych trybunałów inkwizycyjnych. Kościół katolicki w Polsce wykazywał często większy umiar niż w krajach, gdzie reformacja paradoksalnie zaostrzyła nastroje i doprowadziła do histerii polowań na czarownice. W Rzeczypospolitej procesy o czary toczyły się głównie przed sądami miejskimi. Zasiadali w nich wójci lub ławnicy, którzy rzadko kiedy posiadali wiedzy teologicznej, co czasem prowadziło do nadużyć, ale nie do systemowego terroru.

Shows are listed from Apple Podcasts' charts and directory, and Podcast Index where it is used. Every show and episode belongs to its publisher and plays from the publisher's own feed; this site hosts none of them.
