# Prorocze sny mojej babci | Strach Story S02E05

An episode of [Strach Story](https://invisiblenetwork.ai/podcast/1690201240), 23 Nov 2023, 29 min.

Audio: https://anchor.fm/s/e2dc0810/podcast/play/77739857/https%3A%2F%2Fd3ctxlq1ktw2nl.cloudfront.net%2Fstaging%2F2023-9-26%2F180df112-377e-ce74-3aa9-8b75fad9d855.mp3

Opisz mi swoje Strach Story ▶️ strachstory.pl 00:30 Niebieska kurtka 5:03 Prorocze sny 10:48 Wnęka pod mostem 22:30 Przy ognisku 📩 Współpraca/kontakt 📩 ► strachstory.podcast@gmail.com 📸 INSTAGRAM @marcinmyszka1 https://www.instagram.com/marcinmyszka1 📌Autor podcastu Marcin Myszka 🔉 Lektorka Sandra Soluk 📝 Redakcja i korekta Kasia Kołodziej 📝 Opracowanie Marcin Diering 🎬 Montaż intro Antoni Możdżeń 🎧 Montaż dźwięku Wojtek Wieman

## Transcript

[0:00] Za chwilę posłuchasz historię o niepokojących sytuacjach, które
[0:03] odmieniły losy ich bohaterów na zawsze łączy je jeden element,
[0:08] strach twoje doświadczenie mogą być cenną lekcją dla innych.
[0:14] Wejdź na stronę strach story PL Uzupełnij dostępny tam formularz
[0:18] i wyślij mi swoją prawdziwą historię.
[0:25] Strach story zło czai się wszędzie.
[0:30] Sezon drugi odcinek piąty niebieska kurtka historia
[0:36] nadesłana przez Ole. Do zdarzenia doszło w sierpniu w
[0:39] 2018 roku. Miejsce akcji, Warszawa.
[0:48] Miałam wtedy 12 lat wraz z rodzicami.
[0:51] Pod koniec wakacji zdecydowaliśmy się na adopcję
[0:54] psa, po tym, jak nowy członek rodziny przyjechał do naszego
[0:58] domu. Musieliśmy zaznajomić go z
[1:00] okolicami naszego miejsca zamieszkania.
[1:03] Mieszkamy na dość małym osiedlu w Warszawie typowe osiedle,
[1:06] gdzie każdy zna każdego przynajmniej z widzenia.
[1:10] Pewnego dnia mama poprosiła mnie, żebym wyprowadziła naszą
[1:13] sunię na dłuższy spacer, żeby zaznajomiła się z okolicą.
[1:17] Chciałam ją też przedstawić mojej przyjaciółce, która
[1:20] mieszka na drugim końcu osiedla. Warto zaznaczyć, że mieszkamy
[1:24] bardzo blisko lasu, przy którym od czasu do czasu kręcą się
[1:27] podejrzane osoby. Po wyjściu z domu od razu
[1:31] zauważyłam, że przy wejściu do lasu stoi mężczyzna i rozmawia
[1:36] przez telefon. Był średniego wzrostu, trzymał
[1:40] reklamówkę i miał na sobie niebieską kurtkę.
[1:43] Co wydawało mi się dziwne N bo przecież był sierpień.
[1:47] Przeszłam kilka kroków w jego stronę, żeby skręcić w ulicę,
[1:50] która była mniej uczęszczana. Tam moja sunia nie natknęła, by
[1:54] się na rowerzystów, bo panicznie się ich bała.
[1:57] Mężczyzna od razu się rozłączył i przeszedł na moją stronę
[2:00] chodnika, po czym zaczął za mną iść.
[2:03] Mój Tata od dziecka puszczał mi film kryminalne, więc od razu
[2:07] zapaliła mi się Czerwona lampka, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście
[2:10] idzie za mną, czy może to przypadek.
[2:13] Stwierdziłam, że znowu skręcę w jeszcze mniej uczęszczaną
[2:16] uliczkę. Nagle ze ślepej drogi, na której
[2:19] znajdowało się kilka domów, zaczęło wycofywać auta.
[2:23] Idealna okazja, żeby na chwilę odciąć się od idącego za mną
[2:27] mężczyzny szybko minęła N Jadący samochód i obróciłam się.
[2:32] Mężczyzna wciąż za mną szedł. Do tego założył kaptur na głowę
[2:37] wyje. On telefon i wybrałam numer
[2:40] mojej mamy, opisałam jej całą sytuację, a ona kazała mi wracać
[2:44] do domu i zapewniła, że będzie czekać z otwartą furtką, żebym
[2:49] nie musiało się trudzić z kluczami dla bezpieczeństwa nie
[2:52] rozłączyłam się, włożyłam telefon do kieszeni i próbowałam
[2:57] obmyślić najszybszą drogę do domu.
[2:59] Na moje nieszczęście jedna z najbliższych ulic prowadzących
[3:03] do mojego domu była akurat remontowana, więc musiałam
[3:07] wybrać dłuższą trasę. Mężczyzna dalej za mną szedł, a
[3:12] ja coraz bardziej panikowałam. Doszłam do skrzyżowania i emocje
[3:18] wzięły góry zamiast skręcić w ulicę prowadzącą do domu.
[3:22] Poszłam przed siebie po drodze. Na szczęście spotkałam znajomego
[3:26] mojego taty z pracy. Przywitałam się z nimi,
[3:29] skręciłam w ulicę, która już prosto zaprowadziła, by mnie do
[3:33] domu. Szybko skręciłam w główną ulicę,
[3:35] przy której mieszkałam i odetchnęłam, bo byłam już
[3:39] bezpieczna. Pobiegłam wraz z psem do domu,
[3:42] gdzie czekała na mnie mama. Wszystko dokładnie opowiedziałam
[3:45] rodzicom i poszłam odpocząć do swojego pokoju.
[3:48] Uspokoiłam się, usiadłam przy biurku i zasłoniłam okna, z
[3:53] których miałam widok wprost na ulicę.
[3:55] Po mniej więcej godzinie stwierdziłam, że dla świętego
[3:58] spokoju Uchylę trochę roletę i szybko spojrzę.
[4:01] Czy na ulicy nie dzieje się nic podejrzanego na trawniku?
[4:05] Po drugiej stronie ulicy zobaczyłam mężczyznę, które
[4:09] wcześniej śledził mnie podczas spaceru z psem.
[4:12] Pobiegłem do kuchni i powiedziałem rodzicom, że
[4:14] naprzeciwko domu stoi mój prześladowca.
[4:17] Wpatrywał się w domy naszych sąsiadów i nasz najwidoczniej
[4:21] nie był pewien, do którego z nich weszłam.
[4:24] Tata zerwał się z krzesła i wyszedł przed dom, ale nikogo
[4:28] już tam nie było. Kilka lat później, w 2021 roku,
[4:32] rozmawiałam z tatą o tamtym incydencie.
[4:35] Wydawało mi się wtedy, że znowu widziałam swojego prześladowcę,
[4:39] a Tata przysiągł mi, że do końca swojego życia.
[4:43] Będzie mnie bronił przed takimi potworami.
[4:46] Dzień po naszej rozmowie zmarł. Od tamtego dnia widziałam tę
[4:51] przeklętą niebieską kurtkę. Przynajmniej 10 razy.
[4:56] Nigdy nie zaufam nikomu w niebieskiej kurtce.
[5:04] Prorocze Sny. Historia nadesłana przez
[5:08] Agnieszkę. Do zdarzenia doszło we wrześniu
[5:11] w 2004 roku. Miejsce akcji, województwo
[5:17] dolnośląskie. Moja historia nie ma nic
[5:22] wspólnego z mrożącym krew w żyłach, historiami kryminalnymi.
[5:27] Owszem, lubię takich słuchać, ale na szczęście nie przytrafiła
[5:31] mi się żadna z nich. Przydarzyła mi się w całym moim
[5:34] czterdziestoletnim życiu. Jedna sytuacja, która sprawiła,
[5:37] że przez prawie 4 lata spałam z włączoną lampką lub telewizorem,
[5:42] bo przeraźliwie, bałam się ciemności.
[5:45] Na wstępie muszę przybliżyć moją rodzinę, a dokładnie historię
[5:49] kobiet z linii mojej mamy. Większość z nich to samozwańcze
[5:53] czarownice, z czego raczej się śmiałem i z dystansem
[5:56] podchodziłam do ich opowieści i doświadczeń.
[5:59] Każda z nich miała prorocze, sny albo sny mocno symboliczne.
[6:05] Oczywiście dużo o nich rozmawiały, a wręcz bały się
[6:08] ich, kiedy podrosłam. Zrozumiałam, że część z nich
[6:12] wcale taka zabawna nie jest. Na przykład moja babcia, która
[6:15] po wojnie została na zachodzie Polski, miała siostrę nadie
[6:20] mieszkającą w Rosji z całego babci rodzeństwa żyła tylko ona
[6:24] w czasach, kiedy komunikacja nie była tak prosta jak dziś, pisało
[6:28] się list. Pewnego dnia otrzymaliśmy od
[6:30] babci siostrzeńców list, że ich mama zmarła.
[6:35] Nie powiedzieliśmy o tym babci. Bo była już starszą osobą i nie
[6:38] chcieliśmy sprawić jej przykrości, szczególnie, że
[6:42] praktycznie nie miały z siostrą kontaktu.
[6:44] Tymczasem babcia miała sny, że ktoś umarł, że stoi nad czyimś
[6:49] grobem, że nie może dostrzec tabliczki pogrzebowej.
[6:53] Sny powtarzało się niemal codziennie.
[6:56] Powiedzieliśmy jej w końcu o siostrze, bo zaczęła się
[6:59] martwić, że to o nią chodzi, że to jej grób.
[7:02] Babcia snów miała więcej i dotyczyły różnych sfer życia i
[7:06] sytuacji. Powiem jeszcze tylko o snach i
[7:08] wizjach mojej mamy, podobnych jak babcia.
[7:11] Spośród wielu przytoczę jedną smutną historię, która wiąże się
[7:15] ze śmiercią w mojej rodzinie. Dziadek od strony mamy był
[7:19] rolnikiem. Tydzień przed śmiercią pracował
[7:22] w polu, a mama widziała w oddali jego postać przez zbiorze
[7:26] tytoniu. Był wtedy sam.
[7:28] Po jakimś czasie zobaczyła obok niego wysokiego mężczyznę w
[7:32] Smokingu Cylindrze i Białym Szalu.
[7:35] Zastanawiała się, czemu ktoś tak ubrany stoi obok dziadka w polu
[7:40] w natłoku obowiązków nie zdążyła zapytać dziadka o te sytuacje.
[7:45] Ten sam mężczyzna pojawił się ponownie w życiu mamy, kiedy jej
[7:48] siostra, czyli moja ciocia, zachorowała na raka dzień przed
[7:52] jej śmiercią przyśnił się jej z szyderczym uśmiechem i
[7:56] powiedział, że nie będziemy już musieli zajmować się ciocią.
[8:00] I tak też się stało. Ostatnie spotkanie mamy z
[8:04] mężczyzną w smokingu dotyczyło jej samej.
[8:07] Moja mama też miała nowotwór. Pewnego dnia ten mężczyzna
[8:11] przyszedł do niej we śnie i jak zwykle szyderczo się śmiał.
[8:16] Mamy nie ma już z nami 13 lat. Teraz mogę powiedzieć moją
[8:20] historię. Dokładnie pamiętam.
[8:23] Było to we wrześniu 2004 roku. Spałam jak zwykle w swoim
[8:27] pokoju, dodam, że wtedy mieszkałam jeszcze z rodzicami.
[8:31] Śniły mi się siostra mojej babci, chociaż nigdy jej nie
[8:34] widziałem i nie poznałem. Zapytała mnie, ty jesteś wnuczką
[8:38] ani odparłam, że tak, to powiedz jej, że muszę z nią porozmawiać.
[8:44] Usłyszałam i w tym momencie krzyknęłam, Babciu nie i się
[8:49] obudziłam, otworzyłam oczy i zobaczyłam postać Kobiety.
[8:53] Strach mnie sparaliżował. Kobieta powiedziała do mnie
[8:57] córciu takim chrap owa tym głosem zamknęłam oczy i
[9:01] zastanawiałam się. Co mam zrobić, czy zdołam uciec
[9:05] do sypialni rodziców? Po chwili poczułam straszny
[9:08] ciężar na klatce piersiowej, tak jakby ktoś na mnie usiadł.
[9:12] Ledwo mogłam złapać oddech, bałam się ruszyć, czułam
[9:16] bliskość tego czegoś tak bardzo, że zesztywniała z przerażenia.
[9:22] Nigdy nie sądziłam, że strach tak paraliżuje ciało.
[9:25] Po chwili Wszystko odpuściło. Długo leżałam w bezruchu, bojąc
[9:30] się otworzyć oczy normalnie może bym pomyślała, że to był sen,
[9:35] ale wiem, że nie spałam. Analizowałam przecież, co
[9:39] zrobić, a poza tym po koszmarach budzimy się i wiemy, że to był
[9:43] zły sen. Tutaj od razu wiedziałam, że to
[9:46] wydarzyło się naprawdę. Rano powiedziałam Wszystko mamie
[9:53] po kilku dniach zebrałam się w sobie i przekazałam babci
[9:57] wiadomość od siostry. Babcia się rozpłakała i
[10:00] powiedziała, że oni już się o nią upominają.
[10:04] Zmarła 3 miesiące później. Potem zdarzeniu i po śmierci
[10:09] babci, bałam się spać sama w zupełnej ciemności musiałam
[10:13] zostawić włączoną choćby małą lampkę albo telewizor, który
[10:17] czasami grał całą noc. Nigdy więcej nie przytrafiło mi
[10:21] się nic podobnego. Jeżeli wciąż mnie słuchasz,
[10:26] zakładam, że podcast ci się podoba.
[10:28] Daj mi o tym znać, zostawiając gwiazdkową ocenę na Spotify lub
[10:32] w aplikacji podcasty na iphonie. Nie zapomnij także o
[10:35] zaobserwowaniu, strach story, aby być na bieżąco z nowymi
[10:39] odcinkami. Dziękuję.
[10:42] Strach story Posłuchaj o tym, czego nie chcesz doświadczyć.
[10:48] Wnęka pod mostem historia nadesłana przez słuchaczka,
[10:53] która chce pozostać anonimowa. Do zdarzenia doszło w 2008 roku.
[10:58] Miejsce akcji województwo podlaskie.
[11:05] Cześć wszystkim słuchaczom, to nie będzie historia
[11:08] paranormalna, chociaż kilka takich, które trudno racjonalnie
[11:12] wytłumaczyć, mógłbym opisać. To będzie sytuacja, która
[11:16] spotkała mnie około 15 lat temu i przyprawiła o prawdziwy lęk o
[11:21] życie. Kto miał nieprzyjemność poznać
[11:23] to uczucie, ten wie o jakim poziomie adrenaliny i
[11:27] przerażenie opowiem od urodzenia.
[11:30] Mieszkam w małej osadzie w środku jednej z podlaskich
[11:33] Puszczy. To dość charakterystyczne
[11:35] miejsce. Większość mieszkańców, w tym
[11:37] moja rodzina i rodziny moich przyjaciół, są związani z pracą
[11:41] w lasach państwowych. Rolnictwo w zasadzie tu nie
[11:45] istnieje. Mieszka tu niewielu ludzi.
[11:47] Wtedy w 2008 roku liczba mieszkańców zdecydowanie nie
[11:52] przekraczała 100 osób w okolicy, czyli w otaczającym nas lesie
[11:57] znajduje się kilka takich osad. Oczywiście wszyscy sąsiednich
[12:01] wsi się znają, często są ze sobą spokrewnieni.
[12:04] I razem pracują. To dość istotne w dalszej części
[12:08] historii. To było lato akurat rozpoczęły
[12:12] się wakacje. Uczyłam się wtedy w gimnazjum,
[12:14] podobnie jak moje najlepsza przyjaciółka.
[12:17] Byłyśmy nierozłączne. W okolicy mieszkało niewielu
[12:20] nastolatków. Można nas było zliczyć na
[12:22] palcach obu rąk w tak małych, odciętych od świata, wsiach
[12:26] rozrywki są zupełnie inne niż te w mieście bardzo często
[12:30] chodziliśmy nad rzekę, Biegaliśmy po łąkach, czy
[12:33] spacerowaliśmy po lasach. Zresztą Las był wszędzie za
[12:38] naszymi płotami za przystankiem pks i wokół kilku małych pól.
[12:43] Tego dnia spędzałam czas tylko z najlepszą przyjaciółką.
[12:46] Postanowiłyśmy popływać w leśnej rzece.
[12:50] To może wydawać się dziwne, ale jak niespełna kilometr od domu
[12:54] ma się spokojnie płynący, głęboki na metry strumień z
[12:57] cudownym złotym piaskiem na dnie, to czemu by nie
[13:01] skorzystać? Chodziłyśmy tam prawie
[13:03] codziennie, nie zawsze się kąpały śmy, bo woda w rzece była
[13:07] lodowata. Wystarczyło zamoczyć się w niej
[13:09] na kilkanaście minut i całe ciało bolało od zimna.
[13:13] Wtedy było jednak wyjątkowo parno i upalnie.
[13:16] Więc poszłyśmy do lasu ubrane w stroje kąpielowe bez ręczników
[13:21] po drodze minęłyśmy przystosowaną do załadunku i
[13:24] wywozu drewna. Ciężarówkę tak zwaną Pragę.
[13:28] Trochę nas to zaskoczyło, bo na tym terenie pracował nasz sąsiad
[13:32] i jego maszyna wyglądała nieco inaczej.
[13:35] Kojarzyły śmy też pracowników z sąsiednich Leśnictw, jednak ten
[13:39] Kierowca był kimś obcym, może skracał sobie drogę do domu,
[13:43] wracając z pracy z zupełnie innej części Puszczy.
[13:47] Naszą uwagę przyciągnęło jego spojrzenie, obrócił głowę w
[13:51] naszym kierunku i bacznie nas obserwował.
[13:55] Patrzył nam prosto w oczy, bolały śmy go, chociaż zasiał w
[13:59] nas ziarno niepokoju. Po jakimś czasie usłyszałyśmy,
[14:03] jak ciężarówka ciężko hamuje i powoli zawraca.
[14:07] To już poważnie nas wystraszyło zawrócenie ciężarówką z 2
[14:12] segmentową naczepą na wąskiej drodze to wyczyn.
[14:16] Zresztą każdy miejscowy wie. Że jeszcze kawałek dalej jest
[14:20] pętla, która umożliwia długim transportem zawracanie.
[14:24] Ktoś, kto cofa prosto w leśny, nieprzetworzony oddział, musiał
[14:28] nie być. Stąd uznałyśmy, że pewnie się
[14:31] zgubił. Byłyśmy już całkiem blisko
[14:34] rzeki, Skręciły śmy na skrzyżowaniu w boczną bardzo
[14:37] wąską drogę i sterowały śmy się powoli w stronę starego mostu
[14:42] dukty powstałe na nasypach starych torowisk kolei
[14:45] wąskotorowej są przeznaczone zwykle do lekkiego ruchu
[14:49] samochodowego. Ciągniki ciężarówki i inne
[14:52] maszyny poruszają się równoległymi drogami, które mają
[14:56] osobne mosty i dużo szersze nasypy.
[14:59] Usłyszałyśmy, że ciężarówka powoli jedzie w naszą stronę.
[15:04] Przy stanęłyśmy zaskoczone za plecami, miałyśmy leśne
[15:07] skrzyżowanie. Kierowca minął nas po raz drugi,
[15:11] znów przeglądając się nam dokładnie i przenikliwie.
[15:15] W jego spojrzeniu zauważyłyśmy pożądanie i Poczułyśmy, jak
[15:20] obleciał nas strach. Widziałyśmy ciężarówkę.
[15:24] Za nami. Kierowca pojechał prosto, nie
[15:26] udało mu się zatrzymać w porę składu i skręcić w stronę drogi
[15:30] utworzonej na starym torowisku. Gdy tylko zniknął nam z pola
[15:36] widzenia, zaczęłyśmy się oddalać coraz szybciej i szybciej w
[15:40] stronę mostu, po którym nie mógł przejechać.
[15:44] Czułyśmy, że robi się niebezpiecznie.
[15:46] Nawet odważniejsza. Dotąd przyjaciółka przyznała mi,
[15:49] że się, boi też szybko powiedziałem, że się boję, a
[15:53] bałem się cholernie przysięgaliśmy sobie, że jeśli
[15:57] facet znów za nami pojedzie, to uciekamy i w tym momencie
[16:01] usłyszałyśmy syk hamulców. Zgrzyt nięcie w starej skrzyni
[16:06] biegów i cofanie ten typ cofał w stronę naszego zjazdu na starym
[16:12] most kolejowy szybko uciekłyśmy w stronę rzeki ciężarówka pchała
[16:17] i rzęzi. Siła była coraz bliżej.
[16:20] Jedyne, co przyszło nam do głowy, to schować się pod
[16:22] mostem. Miałyśmy ogromne szczęście pod
[16:25] mostem, była wielka na całą jego długość wnęka znana tylko
[16:29] miejscowym ciężko mi to opisać, ale pod ten stary rozpadający
[16:34] się most. Dało się wejść tylko przechodząc
[16:37] przez wodę lub pełznąć na czworaka po błocie, gdy minęło
[16:41] się betonowe nisko położone przęsło można było albo stanąć w
[16:45] wodzie, albo wdrapać się na owalny fundament i wyprostować.
[16:51] Most miał też duże metalowe bariery ze spawanych rur.
[16:55] Ktoś kiedyś odciął zbyt długą, utrudniającą zejście barierkę i
[16:59] zrzucił ją ze skarpy do wody, a prąd zniósł ją właśnie pod most.
[17:04] Dzień czy 2 dni wcześniej była ogromna ulewa i stan wody był
[17:08] całkiem wysoki. Tafla sięgała po samo przęsło,
[17:12] szybko w biegłyśmy do rzeki i trzymając się za ręce, schylił
[17:16] byśmy się pod przęsłem i schowały śmy się we wnęce.
[17:19] Cała ziemia drżała od ciężaru nadjeżdżającej Pragi.
[17:23] Wiedziałyśmy, że czas nam się kończy.
[17:26] Co jeśli mężczyzna wiedział o tej kryjówce i wtedy dostrzegłam
[17:30] tę rurę odciętą z bariery mostu, leżała pod wodą i połyskiwały
[17:35] starą nieco złuszczona, niebieską olejną farbą.
[17:39] Podniosłam ją ostrożnie. Była bardzo ciężka, mogła mieć
[17:44] 1,5 do 2 m długości. Ciężarówka nadjechała podwójna
[17:49] laweta ze zwisającym nad nią hydraulicznym dźwigiem
[17:52] samochodowym. Syknęła, prychnęła kilka razy i
[17:56] zatrzymała się idealnie na moście.
[18:00] Czułyśmy jak serca, biją nam jak szalone, a oczy zachodzą łzami
[18:05] ciężarówka stała tam tak długo i tak blisko, że poczułyśmy zapach
[18:10] palonego przez kierowcę papierosa.
[18:12] Zgasił silnik, szybko szepnęłam do przyjaciółki, żeby mi
[18:16] pomogła, bo z wnętrza odciętej rury razem z wodą wypadł mu i
[18:21] rzeczny żwir. Przyjaciółka starała się złapać
[18:24] te kamyki w dłonie, by nie plus skały wpadając z wysokości do
[18:28] wody. Wtedy drzwi do szoferki
[18:30] otworzyły się i usłyszałyśmy jak wysiada z auta.
[18:35] Chwilę postał zrzucił papierosa do wody i powoli ruszył
[18:40] wydeptaną w skarpie ścieżką w dół w stronę podstawy mostu
[18:44] widziałyśmy zupełnie jak w zwolnionym filmie jak Papieros
[18:48] sykiem dotykał wody i płynął w naszą stronę żwir spod nóg
[18:53] faceta. Staczał się na brzeg, wpadał do
[18:56] wody, a piaskowy pył unosił na wodzie.
[19:00] Facet sapał był około 2 m od nas i wysyczał.
[19:04] Wiem, że tam jesteście suki. Jedyne, co nas dzieliło i
[19:08] całkiem osłaniały od tego świra, to betonowe, prawie dotykające
[19:13] tafli przęsło mostu, żeby zobaczyć nasze nogi, musiałby
[19:18] się schylić tak mocno, że dotknąłby twarzą wody.
[19:22] Pamiętam, że wstrzymaliśmy oddech i że zapadła Cisza.
[19:31] Ręce drżały mi od ciężaru tej metalowej rury, a moja wpół
[19:35] zgięta przyjaciółka wciąż próbowała łapać i wytłumić każdą
[19:40] wyciekające są z jej wnętrza krople.
[19:42] Wymieniłyśmy się spojrzeniami i to wystarczyło, żeby ustalić
[19:46] Plan działania. Gdyby facet schylił się nieco
[19:49] niżej lub brodząc zaczął wchodzić pod most, otrzymałby
[19:54] cios tą rurą prosto w głowę, ale on o tej wnęce nie wiedział.
[19:59] Oddychał coraz lżej i lżej. Nic już nie mówił.
[20:04] Wspiął się na górę, Wyjął coś szeleszczą Cego.
[20:07] Po chwili widziałyśmy, jak łuski z pestek słonecznika spadają do
[20:12] wody i powoli tańczą na tafli. Mojej przyjaciółce wymykały się
[20:17] z ust urywane oddechy i wiedziałam, że zaraz się
[20:21] rozpłacze SP przerażenie mi łzy ciekły po policzkach w ciszy
[20:25] Jednak czułam, że jeszcze minuta, a serce zatrzyma się ze
[20:29] strachu. Facet powstał na moście jeszcze
[20:32] chwilę i wsiadł do ciężarówki, odpalił silnik i powoli
[20:37] odjechał. My jeszcze chwilę stałyśmy pod
[20:41] mostem. Ja z ogromnym fragmentem
[20:43] odciętej bariery w rękach, a kumpela z dłońmi pełnymi
[20:47] rzecznego żwiru nie wracałyśmy do domu drogą, a jakimiś
[20:52] zaroślami przez krzaki nigdy w życiu nie byłam tak przerażona.
[20:57] Nikomu o tym zdarzeniu nie powiedziałyśmy.
[21:00] Byłyśmy nastolatkami z durnymi pomysłami, które ciągle
[21:03] buntowały się przeciwko rodzicom.
[21:06] Chciałyśmy całe zdarzenie uznać za przypadek, ale wspomnienia z
[21:10] tego dnia nie dawały nam spokoju.
[21:13] Spojrzenie około trzydziesto pięcioletniego faceta w kierunku
[21:17] 2 małolat obca ciężarówka, wielokrotna zmiana kierunku
[21:21] jazdy, potężnym składem, przejazd po nie dopuszczonym do
[21:25] ruchu. Moście tu nie było zbiegu
[21:28] okoliczności. Byłyśmy o krok od tragedii i
[21:32] uratowała nas tylko wnęka pod starym mostem dawnej kolei
[21:36] wąskotorowej słuchaczu. Jeśli jakimś cudem skojarzyłeś
[21:41] miejsce z mojego strach story schyl się nisko i wejdź do Wnęki
[21:45] pod mostem pod wodą w toni wody leży odcięta bariera mostu jest
[21:52] już całkiem zardzewiała i nie ma na sobie błękitnej farby na
[21:56] sklepieniu gdzieś wysoko są wypisane korą olchy.
[22:00] Moja i mojej przyjaciółki. Drogi moje i mojej przyjaciółki
[22:04] z czasem się rozeszły. Młodsza przyjaciółko, jeśli tego
[22:08] słuchasz, co bardzo możliwe odezwij się do mnie, złapmy się
[22:13] kiedyś w rodzinnych stronach możemy podjechać samochodem nad
[22:16] rzekę, bo jak wiesz, nie chodzę tam już sama.
[22:20] Wtedy 15 lat temu bardziej bałam się o ciebie niż o siebie.
[22:25] Tęsknię za tobą codziennie. Przy ognisku.
[22:33] Historia nadesłana przez Beatę. Do zdarzenia doszło latem w 1994
[22:41] roku. Miejsce akcji jezioro orawka,
[22:44] województwo zachodniopomorskie. Wybrałyśmy się pod namiot z
[22:52] grupą przyjaciół nad jezioro pewnego wieczoru nie pamiętam, w
[22:55] którym dniu pobytu postanowiłyśmy z 3 koleżankami
[22:59] pójść do wsi orawka, w której był sklep pole namiotowe
[23:03] znajdowało się koło 1,5 km od wsi drogą przez Las.
[23:08] Kiedy wracałyśmy ze sklepu, zauważyłyśmy, że nieopodal drogi
[23:12] siedziała grupka ludzi przy ognisku niewiele myśląc do
[23:16] siadłyśmy się do nich, prowadziliśmy rozmowy.
[23:19] Ktoś grał na gitarze? Czas płynął dość szybko.
[23:23] W pewnym momencie przysiadł się do nas jakiś mężczyzna.
[23:27] Nie był bardzo pijany, ale jego zachowanie i natarczywość
[23:30] spowodowały, że poczułyśmy się niekomfortowo.
[23:34] Powiedziałyśmy mu, że idziemy się załatwić gdzieś na uboczu i
[23:38] zaraz wrócimy po oddaleniu. Wszystkie 4 zgodnie
[23:42] stwierdziłyśmy, że ten facet jest jakiś strasznie dziwny,
[23:46] jakie było moje zdziwienie, gdy po chwili spaceru odwróciłam
[23:50] się. I zobaczyłam, że właśnie ten
[23:52] człowiek idzie za nami. Zaczęłyśmy biec, a on zaczął nas
[23:57] gonić. Był już bardzo ciemno, więc
[24:00] widoczność była fatalna. Część drogi była wyłożona kocimi
[24:04] łbami i jedna z moich koleżanek upadła na kolana.
[24:08] Strasznie sobie je raniąc. Ten mężczyzna był coraz bliżej
[24:12] nas, więc złapałam ją za rękę i ponownie zaczęłyśmy biec.
[24:17] Bieg na mojej koleżanki był bardzo bolesny, co nas
[24:19] spowolniło. 2 pozostałe biegły z przodu i zaczęły się od nas
[24:23] oddalać. Wołałam za nimi, aby zwolniły i
[24:27] nie zostawiały nas w tyle, bo Aneta nie może biec, gdy się
[24:31] zatrzymały, która się z nas powiedziała, że może zaczekamy
[24:35] na tego gościa i za łagodzimy całą sytuację?
[24:38] Zapytamy o co mu chodzi i tak też zrobiłyśmy po chwili facet
[24:42] do nas dobiegł, zaczęłyśmy go pytać, o co mu chodzi, dlaczego
[24:46] nas goni i nas straszy w ten sposób pamiętam, że on wtedy
[24:51] złapał. Anetę tą, która miała
[24:53] pozdzierane kolana za rękę i zaczął ją ciągnąć w kierunku
[24:57] lasu. Po chwili zauważyłam, że
[24:59] wykonuje dziwny ruch. Ręką sięgał z tyłu pleców, jakby
[25:03] chciał coś wyciągnąć. Zapaska podbiegłam do nich,
[25:07] wyrwałam koleżankę z jego rąk i zaczęłyśmy biec jak szalony w
[25:11] biegłyśmy na pole namiotowe i zaczęłyśmy krzyczeć ratunku,
[25:15] pomocy. Ktoś nas goni.
[25:18] Niestety nikt nie zareagował i nie zainteresował się, co się
[25:21] stało. Wiedziałyśmy, że w jednym z
[25:24] namiotów jest nasz kolega z dziewczyną.
[25:26] Wpadłyśmy tam wszystkie histerycznie, krzycząc, że jakiś
[25:29] facet nas goni dosłownie po chwili.
[25:32] Głowa tego faceta pojawiła się w namiocie kolega niewiele myśląc,
[25:37] kopnął go w twarz i facet wypadł z namiotu.
[25:40] Kolega natychmiast wyszedł na zewnątrz, po czym kolejny raz go
[25:44] uderzył. Po chwili dołączyli do niego
[25:46] pozostali koledzy z naszej grupy związali tego typa, a ja im
[25:50] powiedziałam, żeby sprawdzili, co ma za paskiem spodni z tyłu.
[25:54] Jakie było nasze przerażenie, gdy okazało się, że miał tam
[25:58] nóż? Po tym odkryciu koledzy
[26:01] postanowili przeszukać kieszenie jego spodni z poprzednich
[26:04] wyciągnęli około 20. Prezerwatyw.
[26:07] Przysięgam wszystkie pobladł byśmy, wpadłyśmy w panikę i
[26:11] zaczęłyśmy płakać, gdy koledzy to zobaczyli, nerwy im puściły i
[26:15] facetowi nieźle się oberwało. Na tym polu namiotowym
[26:20] zaparkowany był jeden kamper. Poszliśmy tam i poprosiliśmy,
[26:24] żeby przez cb radio. Wezwano policję.
[26:27] Pamiętam, że było jakaś trudność z połączeniem się, ale po wielu
[26:30] próbach się udało. Czekaliśmy około 2 godziny na
[26:34] przyjazd policji, ale nigdy się nie pojawili.
[26:37] Był środek nocy, a my nie wiedzieliśmy, co dalej robić.
[26:42] Koledzy rozwiązali tego faceta i dosłownie na kopach wypuścili.
[26:46] To było najgorsza noc w moim życiu.
[26:49] W ogóle nie spałam, bo bałam się, że on wróci.
[26:52] Chociaż koledzy nie oddali mu noża, to wyobrażałam sobie, jak
[26:56] rozcina nasze namioty. Rano wszyscy się spotkaliśmy.
[27:01] Wtedy zobaczyliśmy, że ten mężczyzna miał rozbity namiot
[27:05] zaledwie kilkadziesiąt metrów od nas nie mogliśmy uwierzyć, kiedy
[27:10] okazało się, że był tam z żoną i dwojgiem małych dzieci.
[27:15] Jeszcze tego samego ranka spakowali się i odjechali, jak
[27:19] strasznie mogło zakończyć się ta historia, gdyby nie odrobina
[27:23] szczęścia. Nasza determinacja oraz pomoc
[27:26] kolegów aż strach pomyśleć. Chociaż na jak długo można
[27:30] oszukać przeznaczenie, jeśli można to tak określić, czy
[27:34] gdzieś jest Wszystko zapisane? Czy to jest tylko kwestia czasu,
[27:37] aż przeznaczenie się wypełni, tak stało się w przypadku anety.
[27:42] Nie przez przypadek użyłam jej imienia tamtego wieczoru udało
[27:46] jej się wyjść z tej okropnej sytuacji bez szwanku.
[27:50] Niestety, 5 lat później nie miała tyle szczęścia.
[27:53] Aneta zginęła z rąk wampira ze Świnoujścia.
[27:57] Ta zbrodnia była omawiana w jednym z odcinków kryminał.
[28:01] Terytorium. W serwisie Spotify pod każdym
[28:07] odcinkiem znajdziesz ankietę, weź w niej udział i odpowiedz,
[28:11] która z dzisiejszych historii była według ciebie najbardziej
[28:14] intrygująca? Jeżeli chcesz podzielić się ze
[28:18] mną i słuchaczami własnymi wspomnieniami, możesz wysłać
[28:21] swoją historię przez formularz na strach story Pls możesz mnie
[28:27] także znaleźć na Instagramie pod nazwą Marcin Myszka jeden, gdzie
[28:31] zdradzam szczegóły związane z realizacją moich podcastów.
[28:35] Zaobserwuj mój profil, aby być na bieżąco.
[28:38] Historie przedstawione w podcaście pochodzą od słuchaczy,
[28:41] a twórca podcastu polega na zapewnieniach słuchaczy o ich
[28:45] oryginalności i rzetelności.

Shows are listed from Apple Podcasts' charts and directory, and Podcast Index where it is used. Every show and episode belongs to its publisher and plays from the publisher's own feed; this site hosts none of them.
