# #49.1 Paulina Tracz: Hong Kong - Black Hat Ultra - podcast

An episode of [Black Hat Ultra](https://invisiblenetwork.ai/podcast/1435291476), 20 May 2020, 15 min.

Audio: https://anchor.fm/s/10013986c/podcast/play/97183426/https%3A%2F%2Fd3ctxlq1ktw2nl.cloudfront.net%2Fstaging%2F2025-0-17%2F393238918-44100-2-8d30d6fa98dca764.mp3

Zapraszam na odcinek bonusowy, w którym Paulina Tracz opowiada w szczegółach o swojej podróży do Hong Kongu na 100 km bieg z cyklu UTWT.

## Transcript

[0:06] Hej kochani Witam was serdecznie podobno ciągle wam mało Pauliny
[0:11] i tęsknicie już za nią. W związku z tym udostępniam
[0:15] opowieść Pauliny o jej wyjeździe do Hongkongu na 100 kilometrowy
[0:20] bieg po okolicznych górach. Posłuchajcie.
[0:33] Jak to się wydarzyło z bieszczad bo Hongkongu?
[0:35] Jak się starasz? Pojechałaś na ten rozumiem bieg
[0:39] 100 kilometrowy, tak. Wow, ale dlaczego akurat ten
[0:43] wie? No właśnie, dlaczego?
[0:45] No ponieważ Krzysiek z Łukaszem też się znali, bo Łukasz jest
[0:50] fizjoterapeutą i tak się w ogóle śmiesznie złożyło, że ja znałam
[0:54] krzyśka i Łukasz znał krzyśka i każde z nas jakby poznało
[0:59] krzyśka w całkiem innych okolicznościach.
[1:02] Krzysiek był pacjentem Łukasza, no i Krzysiek powiedział
[1:07] Łukaszowi obiegu na gran canarii trans gran canaria, który na
[1:12] który oni razem polecieli. No i później stwierdzili, że
[1:15] chcieliby znowu jakiś kolejny przybyć jakiś kolejny bieg z
[1:18] cyklu ultra Trail World Tour. No i pomyśleli sobie o tym w
[1:22] Hongkongu, no i zaczęli mi wysyłać filmiki jak tam jest
[1:25] pięknie i cudownie. No i ja w tych filmikach to się
[1:28] zakochałam i oni do mnie mówią, że oni się zapisują i oni lecą
[1:32] na ten bieg, a ja mówię no, ale ja nie mam niestety pieniędzy,
[1:35] ja nie polecę na ten wiek. No i zaczęli mnie namawiać,
[1:39] żebym po prostu jakby no zaczęła zbierać pieniądze.
[1:44] Jakby zaczęła prosić nawet czy to to środowisko biegowe o no o
[1:49] pieniądze na wyjazd, że że chce zrealizować takie marzenie mi
[1:54] się to wydało na początku. No no takie trochę.
[1:58] No głupie, po prostu ja nie lubię prosić in.
[2:02] O pieniądze nie wydawało mi się, że to jest jakiś taki szczytny
[2:06] cel. No nie wiem, byłam, wychodziłam
[2:09] z jakiegoś takiego założenia, że zbierać pieniądze to można.
[2:12] Nie wiem, no jak ktoś jest chory i trochę mi było głupio to
[2:16] robić, ale ale się w końcu przekonałam i i nie żałuję tego,
[2:20] bo tak naprawdę byłam w szoku. Jaki odzew był na te moje
[2:26] prośby, że to były w większej części jakby pozytywne
[2:30] komentarze i ja uzbierałam te pieniądze i ja dzięki właśnie
[2:34] pomocy okolicznym biegaczom. Moim znajomym moim przyjaciołom
[2:38] moim znajomym w ogóle z liceum, którzy też widzieli ten post mój
[2:42] i przelewali mi po prostu pieniądze na konto.
[2:44] Ja tak i ja, dzięki tym ludziom. No spełniłam to marzenie razem z
[2:49] krzyśkiem i z Łukaszem i polecieliśmy do Hongkongu.
[2:52] To dla mnie to było w ogóle, no szok szok, że ja Jestem, nie
[2:57] wiem, no no w Hongkongu no 2 końcu świata.
[3:03] Także niesamowite. To było niezapomne.
[3:05] Tego nie wiem. No wraż.
[3:08] Zbiegu tak i góry w ogóle jak odebrałaś sam Hongkong i i
[3:13] bieganie, potem tych terenach to było co dla ciebie zupełnie coś
[3:17] innego czy. Tak to było dla mnie coś innego,
[3:22] ponieważ tam w ogóle był trochę inny klimat.
[3:26] To może po kolei może zacznijmy od od samego Hongkongu, bo my
[3:30] tam polecieliśmy i byliśmy tam 2 tygodnie nawet więcej, bo w
[3:34] ogóle ta podróż to już opowiadaliśmy to tyle razy, ale
[3:37] niekończąca się podróż do Hongkongu.
[3:41] Bo już w pierwszą stronę mieliśmy lot z Warszawy do
[3:46] Pekinu i potem z Pekinu do Hongkongu i w Pekinie.
[3:51] Mieliśmy 4 godziny, jakby czekać na lot do Hongkongu i my po
[3:56] prostu. Wyszliśmy z samolotu i
[3:59] czekaliśmy w złym miejscu, nie tam gdzie trzeba i zanim się
[4:04] zorientowaliśmy, że po prostu jesteśmy w złym miejscu.
[4:08] No to czas oczekiwania na lot już się skurczył i zostało nam
[4:12] jakaś godzina. A jak w końcu dotarliśmy na
[4:15] miejsce, gdzie gdzie była kolejka do do bramek, to się po
[4:19] prostu złapaliśmy za głowę, bo nie widzieliśmy końca.
[4:23] Było tyle ludzi i no po prostu staliśmy i nie wiedzieliśmy co
[4:29] robić. No i w końcu Łukasz.
[4:31] Pomyślał, przeszedł sobie przez. Taśmy takie, które są
[4:35] poustawiane, żeby ludzie stali w kolejce, przez przestaliśmy i
[4:40] patrz się tak na nas, na mnie i na krzyśka i mówi, chcecie
[4:42] lecieć to zróbcie to samo, co ja tam niewiele myśląc przeszliśmy.
[4:47] Oczywiście zwaliłam tu taśmę, ale to nic.
[4:50] No i szliśmy przez to może ludzie, oni się tak na nas
[4:52] patrzyli. Głównie to byli Chińczycy, no
[4:55] ale nie mieliśmy po prostu no innego wyjścia, bo o mały włos i
[4:59] byśmy po prostu nie wiem, co chcieli szukać jakiegoś pociągu
[5:03] jako jakiegoś innego środku transportu, że.
[5:05] Żeby się tam dostać, no i w końcu nam się udało rzutem na
[5:08] taśmę, ale zdążyliśmy i to, że właśnie była taka nerwowa
[5:12] sytuacja, a w drodze powrotnej była kolejna sytuacja.
[5:15] Ale może to za chwilę sam Hongkong.
[5:18] Wyszliśmy, wyszliśmy z metra i w ogóle mieszkaliśmy na jakiejś
[5:22] takiej ulicy. Trochę chyba jakieś biedniejsze
[5:26] i wyszliśmy i ja poczułam. Od razu zapadł zapach ryb,
[5:30] niedaleko nas był targ, gdzie było po prostu pełno różnych
[5:34] fillm różnych ryb owoców morza. Tak tak po prostu było czuć ja w
[5:39] ogóle wyszłam z tego metra i patrzyłam się i gdzie Jestem ta
[5:43] dzielnica była taka trochę obskurna i tak się zastanawiam
[5:46] Boże, gdzie ja przyleciałam? To było tylko takie moje
[5:50] pierwsze wrażenie, bo później jak zaczęliśmy, jakby zwiedzać,
[5:54] zwiedzać hongkong, to zupełnie zmieniłam zdanie po prostu.
[5:59] No uważam, że to jest takie miejsce, gdzie warto raz w życiu
[6:04] polecieć i i zobaczyć na mnie wrażenie zrobiły.
[6:09] Rusztowania z bambusa. W ogóle nie mogłam w to
[6:14] uwierzyć, jak wysokie mogą być bloki mieszkalne na 40 pięter,
[6:20] no po prostu my mieszkaliśmy też nie wiem na którym piętrze, ale
[6:25] jak wyszłam na balkon i zobaczyłam sobie na te bloki, to
[6:28] po prostu no jakiś kosmos, że że one są takie wysokie i nagle
[6:32] taka dżungla po prostu taki park gdzie były flamingi, no po
[6:37] prostu no w ogóle dla mnie ta roślinność ona była taka bujna,
[6:41] taka soczysta, Zielona. Także w ogóle strasznie
[6:45] strasznie duży ruch na na chodnikach.
[6:49] No takie takie żywe to miasto ciekawe, no patrzyliśmy też na
[6:53] te samochody. No na przykład były same takie
[6:57] trochę mnie to zdziwiło. Takie takie nowe w ogóle auta.
[7:01] Wydaje mi się, że że tam dużo ludzi też nie używa.
[7:06] Od, ponieważ jest tak tak rozbudowane, rozbudowana
[7:10] komunikacja miejska, że po prostu są też niepotrzebne.
[7:13] Jak już ktoś ma no to no, to po prostu jakieś takie.
[7:16] No no no dobre, samochody mają. Poza tym my bardzo dużo
[7:21] chodziliśmy, bo tak się najlepiej zwiedza, bo po prostu
[7:25] obeszliśmy to miasto, jak się dało wzdłuż i wszerz jeździliśmy
[7:29] też, ale właśnie bardzo dużo chodziliśmy, bo bo wtedy można
[7:33] najwięcej zobaczyć, a sam bieg no to zacznijmy od odbioru
[7:37] pakietów jeszcze się nie. Jeszcze się nie spotkałam z
[7:40] takim w ogóle expos takim miejscem, jak tam wchodziło się
[7:44] w ogóle do jakiegoś takiego małego sklepiku sportowego.
[7:49] Krzysiek to tam się ledwo w ogóle zmieścił, bo on dosyć
[7:52] wysoki jest i trzeba było być po takich schodkach na górę.
[7:56] I tam pan. Dał nam pakiecik i po prostu nie
[8:01] nie było jakiegoś. Nie wiem jak zawsze na tych
[8:04] biegach jakieś są hale, powystawiane różne jakby sprzęt
[8:10] można jakieś odżywki kupować i inne tego typu rzecz nie tam w
[8:14] ogóle to było takie jakby kameralne wchodziło się po ten
[8:16] pakiet no i tyle i się go dostawało.
[8:20] Ale już ogólnie sam sam bieg punkty na przykład były
[8:25] świetnie, świetnie wyposażone. W ogóle chyba co 10 km był punkt
[8:30] i na tych punktach to to po prostu B.
[8:33] Było jedzenie różnego typu. Nam jakoś wtedy najbardziej
[8:38] podpasował taki taki były kulki ryżowe.
[8:40] Taki zlepiony ryż. To było łatwo strawne i myśmy
[8:43] właśnie dużo tego ryżu. Tam jedli i na przykład też
[8:46] wcześniej jakoś. No i ja robiłam ryż ryż z
[8:49] jabłkami, mi się zdarzyło, zdarzyło mi się jeść, ale nie
[8:53] pamiętam, czy to właśnie przed Hongkongiem chyba nie chyba
[8:57] dopiero właśnie po Hongkongu się dowiedzieliśmy, że właśnie ryż
[9:01] dlatego to doświadczenie jest ważne, że ryż też jest też
[9:05] fajnie wchodzi na takich długich biegach.
[9:07] Daje energię i i nie jakby no nie obciąża tego żołądka układu
[9:13] pokarmowego i to nam fajnie wchodziło w ogóle.
[9:17] Zadziwiająca była ilość fotograf.
[9:21] Na na trasie, no ja się śmiałam, że za każdym krzakiem za każdym
[9:25] kamieniem jakieś fotki, ktoś po prostu wystaje i i robi nam te
[9:30] zdjęcia. Naprawdę było strasznie dużo, no
[9:32] i też zdarzyło się, że na jednym punkcie byli kibice z Polski.
[9:37] Tak były 2 panie i to też bardzo miło usłyszeć w Chinach głos w
[9:43] ogóle Polski. A jak ci poszło na tym biegu?
[9:47] Poszło mi no całkiem nieźle mi w sumie poszło, śmiałam się, że
[9:50] chciałam być w pierwszej dziesiątce.
[9:52] No to chyba raczej było nierealne, ale byłam chyba 16
[9:55] wśród kobiet. No czas czas może nie powala,
[9:59] ale złotą Złotą Statuetkę udało się zdobyć, bo tam było tak, że
[10:04] w zależności od uzyskanego czasu był podział na chyba złotą,
[10:08] srebrną i brązową. I ja się śmiałam cały czas, że
[10:11] ja jadę po tą złotą, więc udało się zdobyć złotą.
[10:16] Złotą Statuetkę. No i co, no biegliśmy z Łukaszem
[10:21] razem ten bieg nie. Planowaliśmy tego
[10:25] zastanawialiśmy się jak to zrobić, ale suma sumarum stało
[10:28] się tak. Na początku się rozdzieliliśmy,
[10:30] ale później jakoś spowrotem się spotkaliśmy i już do końca
[10:35] biegliśmy razem. Jeszcze mieliśmy nawet jeden
[10:37] incydent. W sumie Łukasz ma szczęście, że
[10:39] że bieg ze mną, ponieważ zepsuła mu się czołówka i biegliśmy
[10:44] tylko na mojej czołówce i ja już wtedy już wtedy nie wytrzymałam.
[10:48] Trochę mi nerwy puściły na tym biegu, bo jednak to był tak
[10:51] długi czas. Ja nigdy wcześniej, tyle godzin
[10:53] nie nie, nie biegłam. To było prawie 15 godzin.
[10:56] Też tu do tej pory chyba to był najdłuższy bieg, jaki jaki
[11:00] pokonałam, jeżeli chodzi o czas i biegliśmy na tej jednej
[11:03] czołówce i ja tak ciągle miałam zgiętą głowę na bok.
[11:08] Czy po prostu on też coś widział?
[11:10] Czy była taka trasa? Tam było strasznie dużo schodów,
[11:13] ciężko było się poruszać właśnie z tą jedną czołówką.
[11:18] No, ale jakoś dobiegliśmy do tej mety.
[11:20] Byłam przeszczęśliwa na mecie. Potem Hongkongu i co dalej się
[11:26] dzieje? Wracam do Polski, ale nie było
[11:28] tak łatwo wrócić. Wracaliśmy dosyć długo, bo
[11:34] spóźnił nam się samolot znaczy się był opóźniony, samolot z
[11:37] Pekinu Boże z Hongkongu do Pekinu i jak dolecieliśmy już do
[11:41] tego Pekinu. No to pobiegli.
[11:45] Byliśmy jeszcze na ten samolot do Warszawy, ale już nie
[11:48] zostaliśmy wpuszczeni. No i spędziliśmy kolejne 2 dni w
[11:52] Pekinie. Tak, ale wyszliście z lotniska
[11:56] czy? Do hotelu tak ale ta droga z
[12:01] lotniska do hotelu to trwało bardzo długo, bo bo tak naprawdę
[12:05] od 5. W sumie nad ranem nie
[12:07] wiedzieliśmy. Ciężko było się tam z nimi w
[12:10] ogóle dogadać. Na tym lotnisku zabrali nam
[12:12] paszporty, potem nam oddali. No taka w ogóle dziwna strasznie
[12:16] sytuacja. Jakiś pan w takim płaszczu
[12:18] długim jakiś taki, no dla mnie to taki ciężki klimat tam
[12:24] panował na tym lotnisku. Ja nie przeżyłam komunizmu, ale
[12:29] ale właśnie będąc tam. W tym Pekinie, no to trochę
[12:33] trochę jakby doświadczyłam, jak ta cała sytuacja wygląda.
[12:37] Najgorsze było to, że ja chciałam się w ogóle.
[12:39] Chciałam. Dodzwonić się do domu?
[12:43] Nie mogłam się dodzwonić do domu smsa też nie mogłam wysłać
[12:48] Messenger, nie działał mi w ogóle nie wiedziałam, co ja mam
[12:53] zrobić, żeby jakby dać im znać, że że ja nie wrócę.
[12:58] Nie wiem jutro, czy dzisiaj już nie pamiętam jak to było, tylko
[13:01] przesunęli nam lot my. Ja miałam być w piątek w domu, a
[13:04] my byliśmy dopiero w poniedziałek nad ranem w domu.
[13:08] Więc to znaczna różnica była, a jeszcze żeby było śmieszniej,
[13:12] oni nam tam dali wizę i jak my już przyszliśmy w końcu.
[13:18] W niedzielę na lotnisko chcieliśmy się odprawić.
[13:22] Podchodzę do okienka i pani coś do mnie pokazuje mi tam na datę,
[13:26] że coś kiwa głową, a mi się już ciepło zrobiło i tak sobie myślę
[13:30] Boże nie, niewiele cimy stąd. I się okazało, że no my już mamy
[13:35] nieważną tą wizę parę godzin, chyba jakoś tak, bo oni nam
[13:38] dali. No no nie wiedzieli tak naprawdę
[13:40] na kiedy nam ten lot przełożą. No ale w końcu przyszedł jakiś
[13:45] my się śmialiśmy, że przed jakiś bożek coś tam poczytał,
[13:49] porozmawiali sobie, no i w końcu machnął ręką i powiedział,
[13:53] żebyśmy poszli. Także szczęśliwie wracaliśmy
[13:57] przez. Przez co myśmy to wracali?
[14:00] Nie, nie lecieliśmy do Warszawy, Lecieliśmy do to, Jezu, gdzie
[14:05] myśmy tam lecieli. Łukasz.
[14:11] Łukasz mniejsza z tym, mniejsza z tym, ale lecieliśmy jest
[14:16] wyleciało mi z głowy przez Sztokholm właśnie jeszcze ze
[14:20] Sztokholmu lecieliśmy i potem dopiero do Warszawy także tak
[14:23] się szczęśliwie skończyła.

Shows are listed from Apple Podcasts' charts and directory, and Podcast Index where it is used. Every show and episode belongs to its publisher and plays from the publisher's own feed; this site hosts none of them.
