# Umysł Ultrasa cz. 1 \[audiobook\] - Marcin Gapiński rozmawia ze Zbigniewem Malinowskim, czyta Kamil Dąbkowski

An episode of [Black Hat Ultra](https://invisiblenetwork.ai/podcast/1435291476), 20 Jan 2026, 1 h 37 min.

Audio: https://anchor.fm/s/10013986c/podcast/play/114286358/https%3A%2F%2Fd3ctxlq1ktw2nl.cloudfront.net%2Fstaging%2F2026-0-20%2F6cfe086f-b191-735b-e0f0-24a1cfed063a.mp3

„Umysł ultrasa. Historie polskich biegaczy ultradystansów” prezentuje sylwetki ośmiorga niezwykłych biegaczy, prekursorów biegów ultra w Polsce, którzy rozpoczynali przygodę z ukochaną przez wielu z nas dyscypliną w latach 70-tych, 80-tych czy 90-tych XX wieku.Znajdziesz tutaj historie przebiegnięcia takich wyścigów jak Spartathlon, Badwater, La Ultra The High, czy UTMB.Książka nie skupia się wyłącznie na sportowej rywalizacji, ale również ukazuje zmagania tych niezwykłych ludzi z życiowymi problemami, dylematami, a niekiedy z tragediami. Książka pokazuje jakie znaczenie dla bohaterów ma bieganie na dystansach ultra i jaką pomoc może stanowić w życiu.Bohaterami książki są:Zbigniew Malinowski – człowiek, który przebiegł legendarny Spartathlon (246 km) 14 razy z rzęduHenryk Czerniak – jeden z najdłużej biegających ultrasów w PolsceJacek Łabudzki – jedyny Polak z Wielkim Szlemem biegów ultraMirosław Wira – człowiek, który potrafi wyjść z domu we Wrocławiu i udać się na Śnieżkę pieszoTadeusz Spychalski – torunianin, który ma na koncie przebiegniętych 400 biegów na dystansie maratońskim i dłuższym. Trzykrotnie brał udział w SpartathlonieEdward Dudek – pierwszy Polak, który pokonał Spartathlon zajmując 4 miejsce w debiucieIrena Lasota – pierwsza Polka, która przebiegła Spartathlon. Kobieta niezniszczalna. Ma na koncie ponad 400 biegów na dystansie maratońskim i dłuższymMirosław Lasota – Wielokrotny reprezentant kraju w biegach 24h i 48h. Zdobywca trzeciego miejsca na świecie w biegu 48h. Również przebiegł ponad 400 biegów na dystansie maratońskim i dłuższym

## Transcript

[0:05] Czy myślisz, że życie biegacze jest dzisiaj trudne?
[0:07] Żyjemy w świecie, gdzie wszystko jest dostępne na wyciągnięcie
[0:10] portfela. Trenerzy, sprzęt, pakiet na
[0:13] zawody, transport, zakwaterowanie.
[0:16] Wszystko działa z prędkością tego, jak szybko jesteśmy w
[0:19] stanie pukać w telefon, ale nie zawsze tak było i o tym jest
[0:22] właśnie książka umysł ultrasa, którą będę dla was czytał.
[0:26] Dzisiaj ekscytujemy się tym, że nasi młodzi zawodnicy zdobywają
[0:29] wspaniałe miejsce na arenie międzynarodowej, ale czy
[0:32] jesteśmy świadomi tego i czy pamiętamy?
[0:35] O tym, że ta młodzież stoi na ramionach gigantów, bo jak
[0:39] inaczej powiedzieć o ludziach amatorach, którzy zaczynali
[0:41] biegać ultra w latach osiemdziesiątych i
[0:44] dziewięćdziesiątych, powodowani pasją do przekraczania swoich
[0:47] granic zmagali się z takimi niedoborami jak sprzęt, wiedza
[0:51] biegowa. No bo kto wtedy wiedział, jak
[0:53] przebiec dystans dłuższy niż maraton?
[0:55] Ciężko im było również znaleźć wizę na wyjazd, a pakiety
[0:58] startowe załatwiało się wysyłając list pocztą, a na
[1:02] nogach na nogach mieli trampki. Albo trampki, dlatego dzisiaj
[1:07] zapraszam was po pierwsze na rozmowę z Marcinem gapińskim,
[1:11] autorem książki umysł ultrasa. Porozmawiam o jego pasji
[1:14] biegowej, o tym, co spowodowało, że zdecydował się stworzyć tę
[1:18] książkę, jak i również opowie nam o procesie powstawania tej
[1:22] książki. W drugiej części przeczytam dla
[1:24] was fragment książki poświęcony zbigniewowi malinowskiemu, który
[1:28] przebiegł takie biegi jak bed water, maraton piasków dla ultra
[1:32] dhaj czy u TMB, ale w czasach, gdy nam bieganie kojarzyło.
[1:36] Piłką nożną, zanim zaczniemy, oczywiście bardzo chciałbym
[1:38] podziękować patronom podcastu Black hat ultra, którzy
[1:42] wspierają mnie niesamowicie i pomagają, aby ten projekt trwał
[1:46] nadal. Natomiast szczególnie chciałbym
[1:48] podziękować tym, którzy zrzucili się dokładnie na ten projekt na
[1:51] projekt przeczytania audiobooka. Umysł ultrasa była taka mała
[1:55] zrzutka zorganizowana i te osoby, które zdecydowały się
[1:58] dołożyć do tej zbiórki. Właśnie przeczytam.
[2:00] Bardzo dziękuję agnieszce stawskiej Andrzejowi karkoszowi,
[2:04] janowi hawryli szynowi. Olszewskiemu ilonie, hibner,
[2:08] agnieszce Dudek renacie Kopeć i kermitowi żabie nie
[2:13] przedłużając, zapraszam was serdecznie na rozmowę z Marcinem
[2:16] gapińskim, autorem książki umysł ultrasa sn.
[2:26] Cześć Marcin, Witam cię serdecznie Witam.
[2:28] Ciebie Kamil Witam wszystkich fill oglądających i
[2:31] słuchających. Dziękuję bardzo, że przyjechałeś
[2:33] do mnie mamy wojaka tak super, czyli będziesz konkretny krótki
[2:38] sn. Krótka i na temat sn krótka fill
[2:40] chyba nie do końca, no to trochę gaduło no.
[2:42] Jesteś i jak pokazuje twoja książka fill, lubisz też
[2:46] rozmawiać z innymi wyciągać z nich różne informacje.
[2:49] Więc fill na pewno jesteś też dobrym rozmówcą.
[2:52] Przeczytałem też tą książkę niedawno i fill.
[2:55] Powiem ci strasznie motywująca, aż po prostu wiesz, założyłem
[2:58] buty i musiałem pójść pobiegać. Także cieszę się.
[3:01] Bardzo sn. Dobrze opowiedz Marcin
[3:04] troszeczkę o sobie zanim przejdziemy do fill do tego,
[3:08] skąd wziąć pomysł na książkę i czemu w ogóle się na to
[3:10] zdecydowałeś. Opowiedz, jak wszedłeś do tego
[3:12] świata biegowego. Fill do świata biegowego
[3:14] wszedłem w 2000. Dziesiątym roku biegać fill nie
[3:19] cierpiałem jak mało kto w ogóle nie widziałem w tym sensu.
[3:23] W ogóle dla mnie to było fill totalne nieporozumienie.
[3:27] Sn, fill akurat fill, ja pochodzę z piły i mieszkam przy
[3:32] trasie pilskiego półmaratonu i zawsze jak widziałem biegaczy to
[3:36] po prostu zawsze się dziwiłem dlaczego oni to robią po co, a
[3:40] szczególnie ci biegnący na końcu.
[3:42] To już w ogóle było dla mnie totalne jakieś nieporozumienie.
[3:46] No bardzo często to to to byli ludzie, którzy już przechodzili
[3:49] gdzieś tam do marszu, to już była końcówka osiemnasty,
[3:52] siedemnasty, osiemnasty kilometr i ale zawsze z szacunkiem do
[3:57] nich podchodziliśmy rodzinnie. Zawsze przygotowywaliśmy wodę
[4:00] dla dla biegaczy, czy to zwęża czy jakby upały, bo to zawsze
[4:05] wrzesień to albo były. Wąż, a później już nawet kubki z
[4:09] wodą. Moi rodzice jak ja już zacząłem
[4:10] biegać, to już oni nawet się bardzo mocno w to angażowali,
[4:14] czyli. Byłeś kibicem byłem.
[4:16] Kibicem ale takim. Takim troszeczkę takim takim
[4:19] oddalonym. No dobrze, a ci ja rozumiem, że
[4:22] tych na końcu, którzy biegną to oni nie robili na tobie wrażenia
[4:25] i zastanawiałaś się po co się tak męczą, ale ci z przodu nie
[4:29] robili na tobie wrażenia, że są świetnej formie i w ogóle jak
[4:33] oni to robić? Nigdy nie patrzyłem na to w ten
[4:35] sposób, że oni są w jakiejś świetnej formie.
[4:38] Tam przeważnie przyjeżdżali wygrywali zagraniczni.
[4:43] Biegacze tak bardzo często Kenia, czy czy czy etiopia.
[4:48] Yy plus do tego zawodnicy z Ukrainy no i Polacy oczywiście
[4:51] też, no bo bo bo później poznałem też kilku tych, którzy
[4:55] którzy wygrywali z Polski. Yy ale.
[4:59] Nie identyfikowałeś się. Jak jest absolutnie nie bardziej
[5:02] z tymi styłu bardziej z tymi styłu i wiesz co i któregoś razu
[5:06] to był. Chyba nie wiem. 2008 albo
[5:08] dziewiąty rok. Jakoś tak stałem, była to
[5:11] niedziela, więc dzień wcześniej pewnie była jakaś impreza.
[5:15] A w niedzielę po prostu stałem taki zmęczony.
[5:19] Syndromem dnia poprzedniego i i mówię kiedyś też to przebiegnę,
[5:25] no i w 2010 roku zacząłem jakoś w lipcu się w lipcu, a może
[5:30] troszeczkę wcześniej. Przygotowywać się do tego biegu
[5:33] i powiem szczerze, od razu kompletnie się do niego nie
[5:35] przygotowałem, bo najdłuższy dystans na na treningu, jaki
[5:40] przebiegłem, to było 10 km. Poznałem fantastycznych ludzi z
[5:45] z grupy biegowej, wtedy jeszcze nienazwanej forerun Marek
[5:49] jaroszewski miał mam, miał, miał w Pile sklep, no ma do dzisiaj
[5:53] zresztą bruksa i. Tych ludzi poznałem i oni mnie
[5:57] tam bardzo mocno zmotywowali do tego, aby zapisać się na tą
[6:00] pilską połówkę i ją przebiec. No tak jak mówiłem na treningu
[6:04] dycha to był max, no ale jak ktoś mi powiedział jak już dychę
[6:08] przebiegniesz to drugą połówkę przejdziesz dobra ok, zapisałem
[6:11] się pierwszy błąd jaki popełniłem, to pamiętam jak dziś
[6:15] stanąłem zaraz na samym początku i pamiętam były jakieś staje
[6:19] jakiś człowiek, nie miałem kompletnie pojęcia kto to jest z
[6:21] jakimś takim balonikiem mówię, nie wiem, jaja se robi czy co i
[6:24] tam było chyba napisane godzina 20, no to stanąłem tam za nimi
[6:27] znaczy godzina 20 dla mnie to było 1 2 kropki, 20 mówię, nie
[6:30] wiem o co chodzi, dobra? No i wystartowaliśmy już po
[6:34] pierwszych 3 kilometrach już stwierdziłem, że to kompletnie
[6:36] nie jest sport dla mnie. Bo się trzymałeś, bo.
[6:40] Się trzymał jak prawie, że balonika pierwszą dychę
[6:43] przebiegłem całkiem całkiem żwawo od siedemnastego, nie
[6:48] czternastego kilometra był taki podbieg w Pile sławetny, teraz
[6:52] już go nie ma na trasie, tam już zaczynało się maszerowanie,
[6:58] potem się okazało po biegu, że miałem ponadrywane oba przyczepy
[7:04] w w kolanach także w poniedziałek.
[7:06] Chodziłem już na poduszkę, znaczy posuwałem się na
[7:09] poduszkach w domu na klęczkach. A czas to chyba 2 17 jakoś tak,
[7:14] gdyby nie ten marsz, no to pewnie byłoby lepiej, nie może i
[7:18] dwójka by była połamana. Pewnie tak no ale skończyło jak
[7:21] się skończyło. Na szczęście dla mnie nie
[7:24] zraziłem się do tego sportu, no i bieganie przez 14 lat było
[7:30] taką moją naprawdę dosyć mocną, mocną pasją, której się dosyć
[7:35] mocno poświęcałem. Przede wszystkim na długie
[7:38] dystanse. Amatorsko trenowałeś.
[7:41] Amatorsko, powiedzmy trenowałeś. Mm do tego niezdrowy tryb życia
[7:46] jakoś nie potrafiłem sobie tego wszystkiego tak tak tak
[7:49] poukładać do pewnego momentu i do pewnego czasu gdzie gdzie
[7:52] stwierdziłem, że. Czas jeszcze bardziej coś
[7:56] zmienić radykalnie, no i przestałem pić alkohol,
[8:01] wrzuciłem jedzenie mięsa, Jestem wegetarianinem.
[8:04] Po tym półmaratonie wkręciłem się w w ekipę forehan, z którą z
[8:09] ludźmi z tej ekipy stworzyliśmy klub biegowy forean
[8:13] zarejestrowaliśmy. No i jeździliśmy wspólnie na na
[8:15] na na wszystkie eventy. Ale były to cały czas asfalty
[8:19] były to cały czas dyszki, piętnastki połówki.
[8:23] Pierwszy swój maraton zaliczyłem tutaj w Warszawie Orlen Warsaw
[8:26] maraton w 3 lata później. Od 2000 2013 rok.
[8:31] No ale jak już pierwszy maraton później jakiś tam drugi cały
[8:35] czas asfalty to pojechaliśmy pierwszy raz w góry i
[8:37] pojechaliśmy do Krynicy. Ja tam sobie wybrałem wtedy
[8:40] dystans 36 km. Ja tak zawsze badam sobie te te
[8:45] te te ten grunt nigdy tak nie wchodzę z z buta w całości, nie
[8:50] zapisałem się od razu na setkę. Ja te 36, a że zawsze lubiłem
[8:54] góry, no to zostałem. No tak i te 36 minęło ci szybko.
[8:59] I te 36 minęło szybko. Pomyślałem, że może dłużej coś.
[9:02] Tak, że można dłużej i stopniowo, stopniowo zwiększałem
[9:06] dystanse. Później u piotrka herzoga góry
[9:09] stołowe, to to to. To był mój pierwszy taki bieg,
[9:11] no tam były porządne wciry, no bo góry stołowe są specyficzne
[9:15] do biegania i. Dla mnie jako takiego niziołka
[9:19] gdzieś tam z z północy Wielkopolski.
[9:24] Słaby jej przygotowanego było po prostu było ciężko, no ale nie
[9:29] zraziło mnie to i dalej lataliśmy z chłopakami po po po
[9:32] po tych górach, później przyszedł czas na jakąś pierwszą
[9:35] setkę. No pierwsza setka na chojniku.
[9:38] Pierwsza setka na chojniku no to przetnie.
[9:40] Cię zmęczyła? Oj tak.
[9:41] Wszyscy oczywiście stwierdzili po biegu, później się dosyć
[9:45] mocno z chłopakami z żyłem z z z z ekipy choinka i z dziewczynami
[9:49] zresztą też. No ta setka była piorunująco
[9:54] ciężka, nie. No te chojniki są trudne tylko
[9:58] nasze są. 20 godzin, ja to wbiegałem jako ostatni to jest w
[10:00] ogóle też tam historia. Oni to do dzisiaj wspominają, bo
[10:03] ja tam wbiegłem jako ostatni w limicie czasu.
[10:08] Jest takie takie zdjęcie i to chodziło nawet gdzieś tam po
[10:10] internetach na facebookach, że wbiega nagle zbliża się koniec i
[10:15] nagle wbiega on cały na biało i to byłem ja otoczony wiesz tam
[10:19] dwudziestką czy czy trzydziestką biegaczy, którzy już przybiegli
[10:22] wcześniej już wiesz umyci wypachnieni, a ja tam po tych 20
[10:26] godzinach styrany jak jak jak pies po prostu wbiegłem na tą
[10:30] metę, a to dlatego, bo ja pomyliłem trasę.
[10:34] I to mnie bardzo strasznie wiesz, zdołowało?
[10:39] A w górach pomylić trasę. Nawet wiesz na na na dystansie.
[10:43] My tam chyba pół godziny albo 40 minut w plecy mieliśmy.
[10:47] No ale była góra dół, góra dół i i już już już.
[10:52] Deprymujące. Bardzo deprymująca i już już
[10:54] było dosyć było oczywiście no wiadomo jak to w ultra tak
[10:57] sinusoida w głowie w głowie pojawiały się wszystkie myśli
[11:01] świata, więc no ale no. To szacun że ukończyłaś.
[11:04] No ukończyłem, Jestem z tego. Chyba to jest bieg z którego
[11:07] Jestem chyba najbardziej dumny. No i później wracałem już do
[11:11] chojników, ale jako wolontariusz wcześniej tam jeszcze maratony
[11:15] biegałem, ale maratony to to tak naprawdę dla widoków i dla dla
[11:18] podziwiania. Tych pięknych cudownych
[11:21] karkonoszy. Yy, no i mówię później, później
[11:25] były już okresy, kiedy kiedy u nich byłem po prostu
[11:28] wolontariuszem, żeby im się odwdzięczyć za to, że mogłem tam
[11:32] skończyć tą swoją najlepszą najlepszą setkę, nie.
[11:35] Fajnie, a trenowałeś pod okiem kogoś, czy zawsze sam sobie
[11:40] rozpisywałeś treningi? Do 240 DFBG to faktycznie się
[11:44] przygotowywałem tak dosyć szablonowo, że tak powiem.
[11:48] Łącznie z tym, że miałem już później, oczywiście pod sam
[11:50] koniec biegu pod sam koniec przygotowań rozpisaną całą
[11:53] rozpiskę co gdzie? O której godzinie będę i tak
[11:56] dalej i tak dalej, a właśnie ten ostatni okres, czyli mm rok 2000
[12:03] mamy dwudziesty piąty, czyli 2023, kiedy wystartowałem w.
[12:09] W bakiardzie to do bakciardu się przygotowywałem, bo sądziłem, że
[12:13] Jestem w stanie zrobić 24 godziny.
[12:18] Jak się okazało, nie. Ile zrobiłeś?
[12:20] No tylko 11, tylko 11, ale to ze względów ze względu na kontuzję,
[12:25] a biegałem na na Warmii. Tam u grzesia i.
[12:32] Tam no niestety niestety dostałem takiej kontuzji.
[12:34] Myślę, że to było od od siedzenia od siedzenia na na na
[12:38] leżaku chłód był duży ten mięsień gdzieś tam się zastał.
[12:43] Ciężko było już później. Naprawdę już to wyszedłem na
[12:46] dwunaste, ale ale się zaraz tam po po 10 metrach, cofnąłem po
[12:50] prostu zakończyłem i tyle nie. Jeszcze najdłuższy twój dystans
[12:52] w takim razie? No to najdłuższy to będzie 145 w
[12:58] ramach dfb g. Bo skończyłem w pasterce nie
[13:01] Przepraszam, wróg, zapomniałem. Jakiegoś Stomil owca zrobiłaś?
[13:05] Stomil ostatni ostatni bieg beskidu wyspowego z ostatni
[13:12] ostatni ostatnia setka nie z tą mil beskidu wyspowego.
[13:15] Boże zapomniałem, no to też był to, to.
[13:19] To był mój najdłuższy bieg i godzinowo, i i.
[13:22] Ile czasu na trasie? 33.
[13:25] No pięknie. Ale świetna sprawa.
[13:28] Naprawdę świetna, tam tam dopiero była sinusoida w głowie,
[13:33] tam w ogóle miałem mega przygody przed samym biegiem jak jak
[13:36] tylko tam przyjechaliśmy. Bo to się odbywa w miejscowości
[13:40] łąck. A jest jeszcze miejscowość
[13:44] łącko? I mój kolega, którego jeszcze
[13:47] wtedy nie znałem, zabierałem go do do samochodu i on miał
[13:50] zarezerwować jego obowiązkiem było zarezerwować tak się
[13:52] umówiliśmy zarezerwować pokoje, no i zarezerwował pokoje, tylko,
[13:56] że w łącku koło Łodzi. Jak zajechaliśmy do miejscowości
[14:01] łąck, dzwonimy do Kobiety, mówimy, że jesteśmy już gdzie
[14:06] mamy podjechać, no tutaj kawałek, yy.
[14:10] Bo tutaj coś jest bieg, no no no tu jest jakiś bieg i wszystko
[14:15] pasowało wszystko. Grało w Łodzi.
[14:17] Ja cię kręcę, ja jakby rety i nagle zostaliśmy na drugi dzień
[14:21] start o szóstej rano, a my jesteśmy bez noclegu.
[14:23] Cudowna opowieść. No i po.
[14:25] Prostu to było. No, znaleźliście coś.
[14:28] Bez paniki, tak znaleźliśmy. Ktoś nam tam był na parkingu,
[14:31] trochę ludzi, ktoś nam dał jakiś nadmiar na kogoś, że tu kogoś ma
[14:34] coś kogoś. I zarezerwowaliśmy u pani
[14:37] nocleg. No oczywiście z tego wszystkiego
[14:42] za dużo się najadłem na na na na na wieczór makaron i zapiłem
[14:47] właśnie bezalkoholowym już wtedy piwem.
[14:52] Yy zrobi mi się kamień na żołądku i praktycznie do
[14:54] czwartej rano bez snu nie i wystartowałem.
[14:57] No ja nie, ja nie. Ja w sumie na tym starcie
[15:00] dobrze, że było rześko i chłodno to jakoś tam wystartowałem.
[15:03] No ale pierwsze 20 km yy telefon do żony i mówię, że to jest w
[15:06] ogóle bez sensu, to to jest ona słyszała po prostu w moim
[15:09] głosie, że że tam nic z tego nie będzie.
[15:13] Ja byłem totalnie załamany. No jakoś przezwyciężyłem dzięki
[15:19] dzięki rozmowom z chociażby z tkiem dudkiem bohaterem mojej
[15:23] książki. Że kryzysy są tylko trzeba po
[15:26] prostu dać im. Czas i one odejdą tak, no i na
[15:30] szczęście ten kryzys odszedł gdzieś po 12 godzinach.
[15:33] Znowu zadzwoniłem do żony, to słyszała, że Jestem cały
[15:35] wskazówki w skowronkach, że tu jest po prostu cudownie, że tu
[15:38] jest pięknie. No i tak się jakoś tak.
[15:42] Ten bieg potoczył no i te 33 godziny jakoś tam się udało
[15:45] zrobić świat na świetna impreza. Fajnie było naprawdę.
[15:49] No właśnie to czasem łatwa. Nie.
[15:51] No niełatwo i właśnie czasem sobie tak myślę, że.
[15:54] Ludzie bardzo zwracają uwagę na to, kto wygrywa, ale nie
[15:58] mniejszym szacunkiem. Moim zdaniem należy darzyć tych,
[16:01] którzy po prostu dużo czasu spędzają na trasie, bo to jest
[16:03] to jest kurcze wyzwanie i to jest ogromna przygoda.
[16:07] Też i lekcja jest to jest to absolutnie wspaniałe.
[16:10] Także gratuluję, że ukończyłeś, bo super super myślę, miałeś
[16:15] doświadczenia? Czy wtedy byłeś właśnie w
[16:18] trakcie pisania tej książki? Czy już byłeś po wszystkich
[16:21] wywiadach? Chyba w trakcie w trakcie w
[16:24] trakcie, bo zbieranie materiału zajęło mi 3 lata.
[16:29] Tak naprawdę to sporo jeszcze trafiłem na COVID, bo zacząłem
[16:32] grudzień 2 19 był pierwszy Wywiad z małżeństwem lasotów, bo
[16:39] mam do nich najbliżej. Oni mieszkałem 30 km od piły w
[16:42] wałczu i do nich miałem najbliżej.
[16:44] Po prostu uznałem, że. Będzie najlepiej zrobić z nimi
[16:48] cokolwiek na początek, no bo czy jakąś dogrywkę jakoś jak coś coś
[16:52] jeszcze dopytać, no to będzie mi będzie mi najłatwiej.
[16:55] A też znałem się z nimi z gdzieś tam z z tras biegowych, no były
[16:59] to postacie są postaciami. Yy dla mnie legendarnymi mm
[17:04] jeśli chodzi o bieganie. Mm to już tak może teraz powiem,
[17:09] że miesiąc po wydaniu tej książki to małżeństwo już wtedy
[17:14] 70, bo książka ukazała się w dwudziestym drugim.
[17:19] Yy to nim we wrześniu, a oni miesiąc później pobiegli w
[17:23] sztafecie z Brodnicy. Do Santiago de compostela. 2, yy
[17:31] dwoje 70 70 latków yy spełnili swoje marzenie i pasje.
[17:39] Łącząc to właśnie z pasją biegową, bo zawsze chcieliby
[17:43] jakoś dotrzeć do do Santiago, więc dotarli, robiąc to, co
[17:47] kochają, czyli czyli biegnąc w sztafecie, pokonując 3300 km.
[17:52] W sumie nie sztafeta. Także prze genialni ludzie
[17:55] przegenialni. Piękna historia.
[17:58] A powiedz skąd w ogóle pomysł na tę książkę?
[18:00] Czy czy ta książka się narodziła z Twojej miłości do ultra ich w
[18:04] ogóle? Dlaczego ta książka?
[18:05] Wiesz co, trochę też dzięki jakby twojemu podcastowi, no bo.
[18:10] Bo właśnie słuchając tych wszystkich przygód, tak jak mówi
[18:13] się tych nowo nowo falowców znając historię właśnie edzia
[18:17] dudka gdzieś tam zasłyszaną, bo jeszcze ich wtedy nie poznałem
[18:21] edzia dudka. Jacka, czy czy czy właśnie
[18:26] małżeństwa lasotów zbyszka malinowskiego mówię sobie,
[18:30] kuszę, ci ludzie zaczynali w latach osiemdziesiątych
[18:33] dziewięćdziesiątych, gdzie nic nie było, gdzie buty dostawali
[18:39] gdzieś tam z jakichś paczek od od od od kogoś używane jakieś
[18:42] adidasy od Amerykanów. Których spotykali gdzieś na
[18:46] jakichś biegach nie było żeli nie było.
[18:49] Wiesz tej tej wiedzy całej nie było internetu, oni się
[18:52] zapisywali na biegi listownie. To jest po prostu coś
[18:56] niesamowitego dla dzisiejszych biegaczy i nie tylko to to jest
[19:00] po prostu wiesz, kosmos? Nie.
[19:03] Biegali w pegach. Tak biegali, biegali w pepe
[19:05] gach, no coś niesamowitego. Wiesz, nie było tych strojów nie
[19:09] było. No nie było niczego tak.
[19:10] Ale nie ta motywacja ogromna. Tak mieli serce i motywację,
[19:15] motywacja też wynikająca z tego, że to były.
[19:20] Lat osiemdziesiąte to przez czasy głębokiej komuny jeszcze u
[19:22] nas. Chociaż już powoli chylącej się
[19:25] ku upadkowi, to była motywacja do tego, żeby wyjechać za
[19:28] granicę. Yy właśnie biegi w w apel don,
[19:32] czy czy czy gdzieś właśnie w Holandii czy yy w Grecja tak no
[19:39] spartatą troszeczkę, bo to lata dziewięćdziesiąte już, ale lata
[19:42] osiemdziesiąte, przede wszystkim Holandia i biegi na dystansie
[19:46] czy czy Szwajcaria, biel biegi na dystansie 100 km po pętlach
[19:52] albo biegi dwudziestocztero czterdziestoośmiogodzinne.
[19:55] Gdzie oni biegali też? Na tych najmniejszych pętlach
[19:59] 200 metrowych to jest w ogóle, jak ja się o tym dowiedziałem,
[20:02] to to to to w ogóle wydało mi się jakąś totalną abstrakcją,
[20:05] jak przez 48 godzin można biegać po pętli 200 m.
[20:09] Tak no to trzeba mieć głowę do tego.
[20:11] Niesamowitą i to na tak naprawdę tak jak z nimi rozmawiałem.
[20:14] No to na kisielu. Na wiesz, boczek, kawałek
[20:21] chleba, kompot i i to wszystko co co co co mieli nie a dzisiaj.
[20:26] Tak, to jest, to jest niesamowite.
[20:27] To też pokazuje jednak siłę umysłu.
[20:30] Siłę umysłu i zobacz do dzisiaj rekord polski, jaki jest na 100
[20:33] km z Kalisza 6, tam chyba 22 albo 23.
[20:37] Którego roku? Chyba lata dziewięćdziesiąte.
[20:41] Dobrze, ale to zacznijmy od początku posłuchałeś Black hat
[20:43] ultra ultra i stwierdziłeś kurczę, mam kilka dobrych
[20:45] historii, które mógłbym opowiedzieć.
[20:47] Ze starszymi ultra sami tak czy powiedziałaś, że część znałeś z
[20:53] tych osób część nie, ale słyszałeś o nich.
[20:57] I jak jak wyglądał proces dobierania tych ludzi do Twojej
[21:01] książki? Po rozmowie właśnie z z
[21:03] małżeństwem lasotów. Oni dali mi namiar na.
[21:09] Na Tadeusza. I z tadeuszem Tadeusz
[21:13] mieszkający w Toruniu spychalski, pojechałem do do do
[21:17] Tadeusza. I tak każdy z nich dawał mi
[21:23] jakby kolejną osobę. Zbyszek Malinowski, przecież to
[21:27] postać kultowa, jeśli chodzi o spartaczlon, no i nie tylko
[21:31] oczywiście. Łącznie ze swoim przyjacielem
[21:35] Jackiem. Łabuckim tak oni po prostu
[21:41] robili, robili niesamowite historie.
[21:43] Chciałem tutaj zobaczyć ten czas, ale nieważne już.
[21:48] Ja ci znajdę. Czas wiesz co zbyszka
[21:50] malinowskiego jak oni, oni wszyscy czasy, oni wszyscy
[21:54] robili te rzeczy około czterdziestego roku życia i
[21:59] czasy z maratonu. Wiesz, no są poniżej 3 godzin.
[22:01] Nie. Zbyszek Malinowski rok urodzenia
[22:04] pięćdziesiąty czwarty czas w maratonie 2 40. 4.
[22:08] No i to wszystko w pegach i wszystko i bez żeli.
[22:12] Bez żeli na kompotach ani jednokrotnie jak to Zbyszek
[22:17] zawsze mawia on jest normalny ja kiełbasy za zagryza.
[22:21] Pije. Pije wódkę i zagryza tortem.
[22:23] I w dodatku oczywiście jeszcze bez żadnych trenerów, tak z
[22:26] jakąś minimalną wiedzą. Trenerską biegową, bo
[22:30] Przypomnijmy, powiedzmy o tym, że przecież wtedy nie było.
[22:34] W Polsce prawie żadnej edukacji biegowej może gdzieś na awfie
[22:38] można się było od kogoś dowiedzieć, ale ale amatorzy nie
[22:41] mieli dostępu do. Tej wiedzy absolutnie.
[22:43] Więc Zbyszek Malinowski to bardzo ładnie opowiada, jak po
[22:46] prostu biegał coraz więcej na wyczucie, po prostu ile mu ciało
[22:51] dawało, tyle biegał. Słuchali swojego organizmu i i i
[22:54] coś z tego po prostu wychodziło i to wychodziło całkiem całkiem.
[22:57] Nieźle może miał talent, tak? No gdzieś gdzieś pewnie każdy z
[23:00] nich. Gdzieś tam ten talent miał
[23:03] ukryty nie jakoś się wcześniej nie odpalił niż niż przed
[23:06] czterdziestką. No ale to też pokazuje jakby to,
[23:09] że no. Ten te długie dystanse są tak
[23:13] naprawdę stworzone dla tych yy ludzi po, powiedzmy po po tej
[23:17] czterdziestce. Tak, absolutnie.
[23:18] Gdzie gdzie gdzie wydolność jest fenomenalna, więc.
[23:21] Jak ty mi. Mówisz, że już nie biegasz i że
[23:23] to dlatego, że PESEL to weź zastanów się Jeszcze raz dobrze,
[23:26] a przecież wszyscy wiemy, że chodzi o motywację, a nie o
[23:28] żaden PESEL, tak dokładnie po prostu mamy.
[23:31] Ja też mam ten okres w życiu, że że biegam trochę mniej, ale to
[23:35] wcale nie znaczy, że my do tego nie wrócimy.
[23:37] Mój drogi Marciniak mam. Nadzieję, że że że wróży, że
[23:40] znajdę jeszcze w sobie tą. Odrobinę.
[23:42] Motywacji znaczy jak nie znajdziesz to też ok, ale
[23:45] pamiętajmy, że nie jest to kwestia wieku, no na pewno ci
[23:48] ludzie biegali czy biegają nadal jeszcze mają powyżej 70 lat,
[23:52] więc to jest po prostu niesamowite, okej, wiesz co?
[23:56] Bo ja myślałem, że ty sobie stworzyłeś listę ludzi na
[23:58] początku i mówiłeś o k. To teraz robimy tego potem tego,
[24:02] potem tego, potem tego, a tu się okazuje, że ty trochę
[24:05] dowiadywałeś się o tych osobach. Z osobami, którymi z którymi
[24:09] rozmawiałeś, tak? Aczkolwiek żeby dopełnić, bo
[24:12] miałem tą. To była taka małżeństwo lasotów,
[24:17] tadziu, spychalski, właśnie, Zbyszek i edziu, no to tak
[24:22] naprawdę w zasadzie oprócz pana Henryka czerniaka kojarzyłem go
[24:27] z portalu maratony polskie. On tam się dosyć zawsze mocno
[24:31] wypowiadał, ale jego gdzieś tam zasięgnąłem zasięgnąłem
[24:36] informacji na jego temat i okazało się, że też będzie się
[24:39] fajnie wpasowywał, bo jest jakby totalnie inny.
[24:43] Od całej reszty, bo cała reszta biegała różne rzeczy.
[24:46] Na wszystkich kontynentach w zasadzie świata.
[24:50] A pan Henryk był zawsze biegaczem asfaltowym.
[24:55] Do tego piekielnie szybkim. We wczesnych swoich swoich
[25:01] latach. I takim bardzo mocno
[25:06] skoncentrowanym na na na. Na na tym wyniku nie i w sumie
[25:10] do dzisiaj chyba tak jest. Jeżeli pan Henryk jeszcze biega,
[25:12] to to myślę, że tak jest. No oczywiście w swojej kategorii
[25:16] wiekowej. Ale no i jest jak się później
[25:21] okazało, w trakcie rozmów jest w fenomenalne.
[25:23] Jeśli chodzi o zbieranie informacji, on ma zresztą edzio,
[25:27] Dudek też mają całe księgi zebranych wycinków z gazet, czas
[25:33] z czasami z zawodami, ze wszystkim taki po prostu
[25:36] internet analogowy. No niesamowita sprawa, naprawdę
[25:41] oni to wszystko trzymają w domu, nie te puchary.
[25:44] Te ściany, tak jak u u lasotów wszystkie medale są w zasadzie
[25:47] podwójne, to ściany są wyłożone po prostu medalami puchary.
[25:54] Mm, wieńce laurowe z ze Sparta plonu.
[25:58] To wszystko to wszystko gdzieś tam widziałem i tylko z Jackiem
[26:02] obudzkim nie miałem przyjemności porozmawiać na żywo tylko
[26:07] zdalnie, właśnie ze względu na ten COVID to był już chyba 2020,
[26:11] albo tak chyba dwudziesty rok i rozmawialiśmy zdalnie, bo Jacek
[26:17] w przerwach między dezynfekcjami karetki, bo jest lekarzem.
[26:22] Był czynnym, wtedy jeszcze lekarzem jeździł na na na na
[26:26] karetkach, więc jak był moment dezynfekcji?
[26:30] I karetki, no to mieliśmy chwilę tam, żeby ze sobą porozmawiać i
[26:34] i rozmawialiśmy online, a tak to z każdą z każdą z tych postaci
[26:37] widziałem się osobiście. Bardzo miło wspominam i i Jestem
[26:42] pełen szacunku i i podziwu dla dla dla ich wyczynów.
[26:45] No właśnie, jak to technicznie wyglądało nagrywałeś rozmowy na
[26:49] dyktafon. No dokładnie, w związku z tym,
[26:52] że w ogóle nie Jestem jakby. Nie Jestem ani żadnym pisarzem,
[26:56] ani ani nie wiedziałem, jak to robić, to po prostu nagrywałem
[26:59] to na dyktafon. No to.
[27:00] Super znaczy. Poradziłem sobie.
[27:04] Po czym robiłem odsłuch w zwolnionym tempie, dlatego
[27:08] wszystkiego i spisywałem, bo nie wiedziałem czy to, czy to tak
[27:12] się robi, czy to jest poprawnie czy nie, ale ale jakoś.
[27:15] Nie no szacunek, że ci się chciało to robić, bo wiesz,
[27:17] zawsze mogłeś to podzlecić komuś.
[27:20] Nie wiem czy by dał radę. Dlaczego nie?
[27:23] Bo ja wiesz, jeżeli no też konteksty.
[27:27] Okej, czyli ta rozmowa była taka bardzo luźna, tak, że luźna, a
[27:31] ty od razu nadal spisując nadawałeś już jej jakąś formę.
[27:35] Tak, ok, tak tak, tak z racji tego właśnie, że ja nie
[27:38] wiedziałem jak prowadzić Wywiad. Tak ja nie przygotowywałem się
[27:42] też do tego. Jakoś tak miałem oczywiście
[27:44] jakiś tam szkielet pytań. Do każdej z tych postaci, bo bo
[27:50] każda jest jakby inna tak, ale nie chciałem żeby była taka
[27:53] sztampa, no ale później jak już to są gaduły.
[27:56] No tak przy czym? Mają tyle historii.
[28:00] Jak jak zaczęli płynąć? No tadziu, tadziu, spychalski,
[28:04] no człowiek gawęda, człowiek, który po prostu.
[28:08] Nie potrafi się zatrzymać i ta tadzio ma taką przypadek, że on,
[28:12] jak mówi mówi do ciebie coś opowiada tak jak ty byś znał tam
[28:17] tą postać, o której on mówi i ta.
[28:20] No, tak, tak, tak, okej, także, no no super gość bardzo bardzo
[28:26] nas fajnie ugościli u siebie w domu razem ze swoją żoną i z
[28:30] dzieciakami, więc poopowiadali jeszcze historię jakieś takie
[28:33] poboczne. No też niesamowite przygody tu w
[28:36] książce wszystko jest, bo starałem się właśnie wyciągnąć
[28:39] od nich takie. Takie smaczki, no bo z nimi nie
[28:42] da się rozmawiać jakby o treningu ee, no bo sam
[28:45] powiedziałeś, oni nie trenowali jakoś usystematyzowanie w
[28:49] sensie, że tam wszystko rozpisane i tak dalej i tak
[28:51] dalej nie mieli trenerów. I tych wszystkie historie
[28:56] poboczne, bo oni przeżywali niesamowite przygody tak
[28:58] właśnie, czy czy czy związane z z samym zapisaniem się z
[29:02] wyjazdem jakimś tam maluchem w w 4 do do Holandii, albo
[29:07] pozyskaniem w ogóle możliwości wyjazdu za granicę za granicę za
[29:11] czasów? Komuny tak jak to pan Henryk
[29:13] opowiadał podróże pociągami, gdzie jak się spotykali.
[29:18] No to zaczynało się po prostu impreza.
[29:21] To była jedna wielka impreza, oni imprezowali w tych
[29:24] pociągach, najzwyczajniej w świecie, po czym przyjeżdżali do
[29:28] hotelu, brali prysznic i szli na start.
[29:30] Nie. No właśnie, ale tak mówisz
[29:32] impreza, ale i mówiliśmy o tym, że cesarz ultra, czyli Zbyszek
[29:36] Malinowski. Mięso i alkohol, ale z kolei
[29:40] powiedzmy o irenie i mirku, którzy wręcz przeciwnie w drugą
[29:43] stronę. Tak, prawda, więc to też to nie
[29:47] jest tak, że że oni sobie wszyscy folgowali, bo naprawdę
[29:51] jak czytam tę książkę to ogólnie z niej wychodzi jedna rzecz, że
[29:54] jakby każdy biegacz jest inny i nie masz patentu jednego na to
[29:58] bieganie absolutnie jakby to też widać i z rozmów, które ja w
[30:03] podkaście przeprowadziłem jaki, jaki właśnie z tej książki
[30:06] bardzo dobrze. Pozdrawiam to serdecznie Tomka z
[30:09] kupnia, które dla którego dieta zbyszka malinowskiego jest chyba
[30:13] bliska. I jak wiemy, Tomek skupień też
[30:16] biega wspaniale. Więc tak, no jest to jest to
[30:20] niesamowita lektura, a czytanie o tych historiach właśnie jak
[30:24] oni, wyjeżdżali na biegi, jak zdobywali te pakiety, w co się
[30:27] ubierali w ogóle, jak się odżywiali tu dzisiaj jest bardzo
[30:30] odświeżające. Muszę powiedzieć przeczytanie
[30:32] takich histerii i jeszcze jedną rzecz.
[30:34] Chciałem zwrócić uwagę, że mówisz dużo o Holandii, o
[30:36] pociągach, ale oni przecież latali też na maraton piasków na
[30:41] belweder. Tak, to nie to nie jest tak, że
[30:43] oni sobie lokalnie tutaj smyrali po Europie, tylko te ich
[30:47] projekty naprawdę były bardzo bardzo.
[30:49] No tu przede wszystkim Zbyszek Malinowski i Jacek łabucki to 2
[30:53] i przyjaciele biegowi. Trzymali się razem.
[30:57] Tak trzymali się razem i no w zasadzie mają tego tak zwanego
[31:01] wielkiego szlema. Prawie w komplecie we dwójkę, bo
[31:05] zbyszkowi brakuje jednego biegu, bo się nie nie nie dostał po
[31:09] prostu. Na na Western states chyba nie
[31:11] dostał, no. Chyba na Western State, no nie
[31:13] dostał się, no a tak Jacek oprócz tego no ze zbyszkiem
[31:18] kambodża, no bieganie w tych wszystkich.
[31:21] Dżungla och po wulkanach, no niesamowite, niesamowite rzeczy.
[31:25] Yy jak na tamte czasy. Mm lata dziewięćdziesiąte czy
[31:31] czy? Czy już początek dwutysięcznych,
[31:33] no ale to też już minęło ćwierć wieku nie, to to się tak wydaje,
[31:36] że tam 2000, no ale to to 25 lat temu.
[31:39] Nie dokładnie to to. To nie jest tak.
[31:42] Jak w ogóle wyglądały te rozmowy?
[31:45] Podejrzewam, że one były dla ciebie takie bardzo ciepłe i
[31:47] miłe. Ale czy nauczyłeś się czegoś z
[31:51] tych rozmów? Co wyniosłeś z tych rozmów dla
[31:53] siebie dla twojego biegania albo życia codziennego?
[31:57] Czy ona cię w jakiś sposób spotkanie z tymi ludźmi?
[31:59] Przede wszystkim może nie same rozmowy, ale właśnie to fizyczne
[32:02] spotkanie z nimi, czy czy coś zostawiło jakiś ślad w twoim
[32:06] życiu. Wiesz co, na pewno zacząłbym od
[32:08] tego, że ja do nich podchodziłem z ogromnym, ale to naprawdę
[32:12] ogromnym szacunkiem. Pamiętam, jak pierwszy raz
[32:15] zobaczyłem właśnie mirka irenę lasotów na maratonie w jastrowiu
[32:21] tam 30 km od piły i. Ja bałem się do nich podejść.
[32:25] Ja bałem się do nich podejść, bo mówię przecież jenny, ja tu
[32:28] jeszcze tam może z jeden albo 2 maratony mam na na na swoim
[32:31] koncie, jak ja mam w ogóle to, co ja mam im powiedzieć?
[32:34] Tak, no, ale w końcu gdzieś tam się zdecydowałem, podszedłem,
[32:39] przedstawiłem się, oni przedstawiliście mnie jeszcze
[32:41] wtedy w ogóle o książce nie myślałem, po prostu chciałem ich
[32:43] poznać tak, bo to legendy okazali się tak ciepłymi,
[32:46] serdecznymi ludźmi, tak miłymi, tak skromnymi.
[32:51] Przy tym dorobku, który który wtedy już mieli, a dzisiaj mają
[32:55] jeszcze jeszcze większy maratoński chociażby.
[32:59] Yy i no, na pewno nauczyłem się tego, że że właśnie ta ich yy
[33:05] wielkość, yy w tym świecie takim biegowym od nich akurat w tym
[33:10] tym świecie takim takim biegowym, że że że, że można być
[33:15] naprawdę skromnym, miłym, sympatycznym.
[33:19] Można nie wiem biegnąc doradzać, można biegnąc zwracać uwagę na
[33:25] piękno przyrody, bo oni oni to wszystko mi też pokazywali, bo
[33:28] niejednokrotnie biegliśmy razem ze sobą.
[33:30] Jakiś tam krótszych biegach, kiedy kiedy mnie się tam gdzieś
[33:33] nie chciało ścigać, yy, to pokazywali mi właśnie to, że
[33:36] zobacz ludzie biegają w słuchawkach, czemu nie zdejmą
[33:40] tych słuchawek? Jest piękno przyrody, jesteśmy w
[33:42] lesie, śpiewają ptaki, jest pięknie, jest cudownie.
[33:48] No każdy z nich. No tak jak edziu Dudek rady typu
[33:52] właśnie gdzie wydają się oczywiste tak, że kryzys jest
[33:56] przyjdzie, bo on na 100% przyjdzie, bo nie ma takiego
[33:59] biegu ultra, że nie przyjdzie kryzys, no nie wiem, rzadko się
[34:02] pewnie zdarzają, tym nawet tym najlepszym.
[34:05] Ale się zdarzy mm kryzys, yy pewnie na innym poziomie, ale
[34:10] ale zawsze on przyjdzie, trzeba dać mu chwilę i on odejdzie.
[34:15] Nie yy także. No zupełnie po rozmowach z nimi,
[34:19] jakby zupełnie też inaczej zacząłem podchodzić do do samego
[34:23] takiego biegania, tak, że zacząłem je traktować też.
[34:28] Tak bardziej po przyjacielsku zakładałem sobie zawsze coś tam,
[34:31] bo bo tego też właśnie się nauczyłem, że trzeba sobie coś
[34:33] tam założyć, szczególnie w tych tych dużych biegach, że to nie
[34:37] bieganie na limit, nigdy nie było dla mnie.
[34:39] Ja zawsze wolałem sobie dać te 2 3 godzinki gdzieś tam do przodu.
[34:43] Uda się to się uda. Nie uda się to, no, no, no to
[34:45] trudno i tak było to chociażby z tą setką na na na chojniku ja
[34:48] miałem przybiec na 17 godzin, ale na 20.
[34:51] No ale stają się jak się stało i o k.
[34:54] Jestem z tego biegu dzisiaj mega dumny, wtedy nie byłem, wtedy
[34:57] byłem zły no i pokazali mi też wiesz co jak jeździłem czy czy
[35:02] do edzia dudka czy czy do do właśnie do pana Henryka pokazali
[35:08] mi tą pasję do tego biegania właśnie poprzez to też poprzez
[35:13] to zbieranie tych tych materiałów.
[35:16] Przecież do nich dzwonią dziennikarze czasami pytają o
[35:18] historię z lat osiemdziesiątych. Ale rozumiem, że też innych
[35:22] biegaczy nie tylko ich przede wszystkim.
[35:25] Ich. Ale też jak na przykład były
[35:27] biegi, wiesz gdzieś tam, w których oni startowali, no to
[35:28] też są opisane te te te biegi, bo kiedyś, no w gazecie w
[35:31] gazecie, wiesz, był cały bieg opisany i tam na na na na.
[35:34] Nie wiem. Na 5 10 cm druku tak i i i tam
[35:37] były wyniki, kto, co jak przybiegł, kto wygrał w jakiej
[35:40] kategorii, no ale to są takie encyklopedie właśnie.
[35:43] Niesamowite no mają takie wielkie segregatory.
[35:46] Takie księgi to jest wszystko wklejane.
[35:48] Wklejane. To jest wszystko.
[35:49] Wklejane te zdjęcia, które mam tutaj właśnie.
[35:52] Super są zdjęcia w tej książce. Od pana Henryka, no to są
[35:54] zdjęcia, jakby wiesz zrobione. Yy telefonem z tych z tych ksiąg
[35:59] nie to jest, to jest coś niesamowitego, naprawdę to oni
[36:04] też to mi podkreślali, że przede wszystkim lasotowie to mówili,
[36:08] że bo ja się pytam co co się z tym stanie, jakby po po nie i to
[36:15] to to wiesz, no dzieciaki jakby tego nie chcą tych wszystkich
[36:17] medali z tego wszystkiego, co oni z tym zrobią, no mogą
[36:19] przetopić, ewentualnie nie. Prawda jest zbyt dużo, tak.
[36:23] Tak też czytałem, że oni już też oddają część tych nagród, bo nie
[36:27] zostanie ich trzymać tylko. Dudek ma po prostu tak zawaloną.
[36:31] On ma w ogóle z jednej części domu ma zrobione muzeum swoje
[36:35] tych tych wszystkich pucharów, tego wszystkiego to to idzie.
[36:37] Wszystko już później też na nagrody, bo to naprawdę tego
[36:40] jest. Jest jest taka ogromna ilość.
[36:42] Jeż, to jest też postać z niesamowitą, miał niesamowitą
[36:44] wydolność i i do tego pracowitość biegał po po pracy w
[36:48] kopalni nie. Tacy twardziele bardzo często
[36:51] właśnie są ultra twardzi na biegach, potem nie tak mi się
[36:55] przypomina teraz Marek rutek, który pracuje na budowie i potem
[36:59] lata i wymiata w tych wszystkich 3 trzystukilometrowych.
[37:02] Tak, tak, to oni to jest to oni tak mają, czyli co ta skromność.
[37:05] Ta skromność to wszystko, co się wydarza w trakcie biegu, że to
[37:09] się musi wydarzyć, ty musisz po prostu pozwolić temu być i i
[37:14] nawet to zaakceptować, a nawet i czasami pokochać.
[37:18] Właśnie mam taką historię jak jak biegłem.
[37:22] Tą setkę w. W beskidzie wyspowym spotkałem
[37:24] takiego młodego chłopaka, ja do niego dobiegłem, no na pewno
[37:28] młodszy chłopak ode mnie o połowę patrzy, on idzie i coś
[37:31] tak gada do siebie, nie mówię już haluny te sprawy.
[37:35] Ale zagadałem do niego i on mówi, że właśnie ma kryzys.
[37:39] Ten kryzys gdzieś tu jest i on z nim gada, bo on bardzo lubi z
[37:43] nim gadać, bo go może po prostu opier.
[37:46] Tyle nie i i w ten sposób sobie radził chociażby z tym kryzysem.
[37:51] Każda forma jakby poradzenia sobie z z tym, co się wydarza w
[37:55] trakcie biegu ultra wydarza się wiele.
[37:59] Jest o k. Nie.
[38:00] No właśnie ta książka tak fajnie syntetyzuje pomysły na to jak
[38:04] sobie radzić w kryzysach, że właściwie można ją przeczytać w
[38:07] jeden wieczór, a. Na drugi dzień coś pobiec i
[38:11] autentycznie skorzystać z tych po prostu tak je sobie
[38:14] odświeżyć, bo niby każdy to wie. Ale właśnie jak ją masz w takiej
[38:18] postaci takiej pigułki, to jest to myślę bardzo pomocne dla
[38:21] wielu może być. Wiesz co ja w ogóle jak pisałem
[38:25] tą książkę to myślałem, że ona będzie skierowana do ultrasów i
[38:29] w momencie, kiedy zacząłem jeździć na biegi i ją
[38:32] sprzedawać. Fill to.
[38:35] Zdałem sobie sprawę. Że wręcz przeciwnie ona powinna
[38:40] być s ona powinna docierać do jak najszerszej grupy ludzi,
[38:46] którzy zaczynają swoją przygodę z bieganiem, bo ultrasi wiedzą
[38:50] jak to boli, wiedzą, jak to smakuje.
[38:51] Oni sobie już radzą fill z tymi wszystkimi sytuacjami.
[38:56] Fill raz lepiej, raz gorzej, jak to, jak to w życiu, jak to w
[38:59] życiu biegowym, na ultra, szczególnie, ale ci wszyscy
[39:02] właśnie początkujący biegacze, którzy fill.
[39:06] Zaczynają teraz, czy czy czy nie wiem.
[39:07] Rok 2 3 do tyłu. Oni nie znają tego życia, jakby
[39:11] tej tej tej tego biegowego. No właśnie tych wszystkich
[39:14] sytuacji tego zapisywania się nawet no my nawet tego nie nie,
[39:19] nie nie zaznaliśmy, no ale pamiętamy te czasy.
[39:24] A ci, którzy zaczynają teraz no oni w ogóle jakby dla nich to
[39:27] jest normalne, klikasz jesteś, kupujesz bilet, jesteś i i i i
[39:33] już jest jest o k nie. Dlatego tak sobie pomyślałem, że
[39:38] już później, że że tak tak naprawdę tą książkę to powinni
[39:41] przeczytać. Ludzie, którzy zaczynają biegać
[39:45] te piątki dyszki. Połówki i tak stopniowo
[39:49] stopniowo stopniowo się rozwijać i iść iść do góry z tymi z tymi
[39:54] dystansami, żeby też nie robić tego błędu takiego, żeby nie nie
[39:57] za szybko. Że na raz wszystko.
[39:59] No właśnie ta książka też fajnie opowiada po prostu o życiu z
[40:02] pasją. Tak.
[40:03] Prawda i ja też się spotykam z tym, że na przykład wiele osób
[40:06] słucha podcastu nie ma nic wspólnego z bieganiem, ale
[40:10] właśnie słuchanie historii osób, które upierają się na coś.
[40:14] Na osiągnięcie jakiegoś celu i dążą do niego i uzyskują ten
[40:18] cel, dochodzą do tego celu, że to po prostu jest bardzo
[40:22] pokrzepiające dla ciebie. Też ja też nie Jestem
[40:24] biznesmenem, a uwielbiam na przykład słuchać podcastów
[40:26] biznesowych ludzi, którzy osiągnęli sukces w biznesie.
[40:29] Tak, bo to mnie bardzo jakoś tak pozytywnie fajnie nakręca.
[40:33] Pewnie biznesu nie zrobię. Ale fajnie się o tym słucha, tak
[40:39] i tak samo ktoś tak jak zauważyłeś ktoś kto nie nie jest
[40:42] biegaczem, może to tego sobie po prostu posłuchać jako ciekawej
[40:45] historii człowieka z pasją ludzi z pasją tutaj.
[40:50] No małżeństwo lasotów, które pociągnęło się tak mirek
[40:54] pociągnął irenę, no ja w stronę biegania i pokazała się być
[40:59] pierwszą Polką, która przebiegła z partatlą nie.
[41:01] Marcin, dziękuję ci bardzo za spotkanie.
[41:03] Dziękuję ci za pozwolenie przeczytania tej książki.
[41:07] Obszernych fragmentach dla moich słuchaczy.
[41:09] I i oczywiście będzie można tę książkę też kupić.
[41:14] Zrobię przekierowanie do ciebie na stronę, także myślę, że
[41:17] motywacyjnie super zadziała w tym sezonie dla dla wielu ludzi
[41:21] także. Bardzo się cieszę.
[41:22] Ja tobie Kamil bardzo serdecznie dziękuję, że w końcu udało nam
[41:25] się spotkać. Jesteś zapracowany, ja też mam
[41:28] swoje jakieś tam zajęcia. Dziękuję ci za promocję.
[41:33] Mam nadzieję, że faktycznie spełni swoją rolę książka.
[41:39] I wielu wielu biegaczy będzie. Usatysfakcjonowanych i
[41:43] zmotywowanych do biegania. Super, dziękuję ci Marcin.
[41:47] Bardzo dziękuję do zobaczenia. Hej, Marcin, dziękuję ci
[41:51] serdecznie za rozmowę, a teraz zapraszam wszystkich na pierwszą
[41:54] część audiobooka poświęconego zbigniewowi malinowskiemu.
[41:58] Zapraszam. Marcin gapiński, umysł ultrasa
[42:08] historię polskich biegaczy ultradystansów.
[42:11] Wstęp od zawsze fascynował mnie ludzki umysł.
[42:15] Co kieruje ludźmi, co popycha ich do działania, szczególnie w
[42:18] momencie, kiedy piętrzą się trudności.
[42:20] Od kiedy zacząłem biegać, a był to rok 2010, zastanawiałem się,
[42:24] co się dzieje w ludzkiej głowie. Podczas biegu maratońskiego.
[42:27] Dłuższych wtedy nie znałem. Nie mogłem pojąć, jak to jest
[42:30] biec bez ustanku przez 4 czy 5 godzin, o czym się myśli w
[42:33] trakcie takiego biegu, jak myśli te wpływają na bieg na
[42:37] poszczególne jego etapy? Kiedy sam pokonałem swój
[42:39] pierwszy maraton, poznałem smak uczuć towarzyszących biegaczowi
[42:42] od startu do mety. Zrozumiałym znaczenie słów,
[42:46] ściana, niemoc, ból, zmęczenie, radość, bieganie pochłonęło mnie
[42:51] bez reszty. Stało się integralną częścią
[42:53] mnie w trakcie imprez biegowych, a było ich coraz więcej.
[42:57] Biegi coraz dłuższe i bardziej wymagające poznawałem zwykłych
[43:00] ludzi, pasjonatów biegania, takich jak ja, tyle że ze
[43:03] zdecydowanie dłuższą i bardziej imponującą listą sportowych
[43:07] dokonań i przemyśleń nie tylko ukochanej dyscyplinie, ale też o
[43:11] świecie i ludziach. Pełen podziwu godny wiedzy,
[43:13] zadawałem im pytania i chłonąłem to, co mają do powiedzenia.
[43:17] Z coraz silniejszym przekonaniem, że tego, czego się
[43:20] dowiaduje powinni usłyszeć również inni pomysł na książkę
[43:24] zrodził się przede wszystkim z pasji oraz chęci oddania hołdu
[43:27] tym, których miałem zaszczyt poznać ludziom, którzy jako
[43:31] jedni z pierwszych dostrzegli, pokazali piękno biegów.
[43:33] Ultra pionierom, romantykom biegania, hołdującym, pasji,
[43:37] pracy i prostocie. Ich historie biegowe rozpoczęły
[43:41] się w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych oraz wczesnych
[43:43] dziewięćdziesiątych sn. Były to czasy trudne zarówno dla
[43:46] Polski, jak i sportu amatorskiego.
[43:48] Niedobór sprzętu, odżywek, wiedzy, sponsoringu, aby zapisać
[43:52] się na bieg trzeba było wysyłać listy ze zgłoszeniami i licząc
[43:55] na solidność poczty cierpliwie czekać na odpowiedzi.
[43:59] Moi bohaterowie niejednokrotnie musieli uciekać się do podstępu,
[44:02] aby zdobyć wizę na wjazd do kraju, w którym mieli startować.
[44:06] Na szczęście to nie było dla nich przeszkodą.
[44:08] Są to historie ludzi niebanalnych, wyjątkowych,
[44:11] twardych, a jednocześnie wrażliwych i skromnych.
[44:14] Podzielili się nimi nie dla poklasku, ale po to, by pokazać,
[44:17] że wszystko jest możliwe, że granice istnieją tylko w naszych
[44:20] głowach. Historię moich bohaterów są
[44:22] różne, ale mają jeden wspólny mianownik.
[44:25] A mianowicie dotyczą ludzi, których cechuje wytrwałość i
[44:28] upór w dążeniu do celu, aby jeszcze bardziej wczuć się w
[44:32] klimat ultra biegania. Starałem się tak poprowadzić
[44:35] rozmowy, abyś drogi czytelniku i słuchaczu znalazł się na linii
[44:39] startu ich życia biegowego, abyś pokonując wraz z nimi
[44:42] poszczególne etapy biegu ultra, doświadczając wszystkich upadków
[44:46] i wzlotów, dotarł do miejsca, w którym są obecnie.
[44:49] Na szczęście nie osiągnęli jeszcze mety i podążają swoją
[44:52] drogą, będąc inspiracją dla nas i przyszłych pokoleń biegaczy.
[44:59] Zbigniew Malinowski. Usłyszałem o tobie kilka lat
[45:04] temu. Bardzo mi miło.
[45:06] Mam nadzieję, że same dobre rzeczy tyle dobrego, że aż
[45:09] trudno uwierzyć. Zaraz potem dowiedziałem się, że
[45:11] zamierzasz spisać swoją historię biegową, na jakim jesteś etapie,
[45:16] jeśli chodzi o książkę, to kilka podejść.
[45:18] Już było taki największy projekt powstał kilka lat temu.
[45:21] Materiał był nagrywany na taśmę magnetofonowe, powstały chyba 3
[45:25] lub 4. Niestety człowiek z którym to
[45:27] robiłem, zachorował i nie dokończyliśmy tematu.
[45:30] Później były jeszcze 2 lub 3 takie próby.
[45:32] Niestety z nich też nic nie wyszło.
[45:34] W końcu postanowiłem, że kiedy przejdę na emeryturę, to zajmę
[45:38] się tym tematem, ale wciąż jeszcze pracuje.
[45:41] Ile miałeś lat, kiedy zacząłeś biegać?
[45:44] 37? Dość późno zacząłem.
[45:47] Co cię do tego skłoniło? Historia, jakich wiele wśród
[45:51] biegaczy był rok dziewięćdziesiąty pierwszy rok
[45:53] wcześniej urodziła się moja córka Joanna.
[45:56] To był impuls, by bardziej zadbać o siebie.
[45:58] Chciałbym fajnie wyglądać i lepiej się czuć po prostu nie
[46:01] zdziadzieć, a sport kształtuje charakter.
[46:04] Zawsze o tym wiedziałem, czyli wcześniej sport był w twoim
[46:07] życiu w dzieciństwie przez około 3,5 roku trenowałem judo, grałem
[46:12] też w piłkę nożną, jak większość chłopców.
[46:15] W latach 72. 74 trenowałem w kotwicy Kołobrzeg, czyli tak pół
[46:18] zawodowo, więc jeśli wcześniej głównie biegałyś, to głównie za
[46:22] piłką było też samo bieganie w szkole średniej.
[46:26] Brałem udział w zawodach, nawet mierzyłem się z takimi tuzami
[46:29] jak bronek Malinowski, z którym ścigałem się na dystansie 5 km w
[46:33] mistrzostwach województwa koszalińskiego byłem dwukrotnie.
[46:36] Drugi dzięki temu mogłem brać udział w mistrzostwach polski.
[46:41] Wtedy właśnie mierzyłem się z bronkiem dla mnie te 5 km to
[46:44] było naprawdę dużo grając w piłkę biegałem raczej
[46:47] dynamicznie, a niedługo bronek jemu podobni byli już na takim
[46:52] poziomie, że nie mieliśmy z nim za bardzo szans, mieli kolce i
[46:56] wiedzieli jakich użyć. Zająłem w tym biegu
[46:58] dziewiętnaste miejsce w Polsce i wtedy po raz pierwszy byłem w
[47:01] telewizji. Później nastąpiła prawie
[47:03] dwudziestoletnia przerwa od sportu.
[47:07] A co się wtedy działo jak każdy młody człowiek dużo imprezowałem
[47:11] wyjazdy, autostop, ogólnie życie na luzie, później ożeniłem się,
[47:16] kilka lat pracowałem za granicą, a za zarobione pieniądze
[47:19] podróżowaliśmy po świecie. Trwało to kilka lat,
[47:22] spożytkowaliśmy na podróże praktycznie całe zgromadzone
[47:25] oszczędności. Długo byliście w podróży, to
[47:28] zaczęło się chyba w osiemdziesiątym drugim i trwało
[47:31] z przerwami do dziewięćdziesiątego kiedy
[47:33] urodziła się Joanna. Jeździliśmy na wycieczki wyprawy
[47:36] w Polsce, wiedliśmy tak zwane normalne życie.
[47:39] Ale gdy tylko nadarzyła się okazja, wyjeżdżaliśmy na
[47:42] przykład na miesiąc, bo tyle mieliśmy urlopu.
[47:44] Wtedy narodziła się również moja miłość do tatr.
[47:47] Kocham je do dziś i odwiedzam zawsze w sierpniu mam taką
[47:50] historyjkę związaną właśnie z tatrami.
[47:52] Joanna urodziła się w styczniu 90 roku.
[47:55] W sierpniu. Zwyczajowo pojechałem w góry na
[47:57] 5 tygodni, kiedy wróciłem, moje dziecko nie chciało ze mną
[48:00] przebywać. Córka bała się, bo przez czas
[48:03] pobytu w górach się nie goliłem. Nie poznała mnie.
[48:07] Kim był w tamtym czasie? Zbigniew Malinowski zawodowo i
[48:10] po godzinach. Od momentu ukończenia szkoły
[48:13] średniej pracowałem w budownictwie i tak zresztą jest
[48:16] do dziś, pomimo, że Jestem na emeryturze.
[48:19] W jaki sposób zabrałeś się za bieganie?
[48:22] Decyzja była szybka do brzegu morza.
[48:24] Mam 1,5 km, postanowiłem więc do niego dobiec.
[48:28] Po drodze musiałem zatrzymać się 3 4 razy ważyłem wtedy jakieś 87
[48:32] kg. Dla porównania powiem, że teraz
[48:35] ważę 3 kg mniej, a pierwsze zawody biegowe.
[48:38] Pamiętasz gdzieś po 2 miesiącach biegania wystartowałem na
[48:42] dystansie 15 km w biegu zaślubin w Kołobrzegu.
[48:47] Coś chyba jednak było nie tak z pomiarem, bo bieg okazał się być
[48:49] o 2,5 km dłuższy. I przez to nie udało mi się
[48:53] złamać godzinę, gdyby dystans był prawidłowo wymierzony, to
[48:57] godzina padła, by moim łupem, bez względu na to, czy były
[49:00] błędy w pomiarze, czy nie. Ty w pierwszym poważnym biegu i
[49:04] to na 15 km po 2 miesiącach biegania prawie łamiesz godzinę,
[49:09] a w debiucie maratońskim 2 miesiące później ocierasz się o
[49:13] magiczną trójkę. No tak, to był mały w
[49:16] dziewięćdziesiątym pierwszym roku maraton z sobótki do
[49:19] Wrocławia. Nabiegałem 3, 0 1 i byłem
[49:22] dziewięćdziesiąty dziewiąty w klasyfikacji open.
[49:25] Polacy w tamtym czasie biegali naprawdę mocno i szybko było nas
[49:28] niewielu, ale była jakość tego biegania pomimo braków zarówno
[49:32] pod względem sprzętowym, jak i wiedzy.
[49:35] W takim razie powiedz jak wykręciłeś tak dobry wynik po
[49:38] stosunkowo krótkim czasie przygotowań, kto ci doradzał?
[49:42] Jestem samoukiem, nikt mnie nigdy nie przygotowywał do tych
[49:45] startów. Kierowałem się rozsądkiem, a on
[49:48] mi podpowiadał, że mogę coraz więcej i więcej.
[49:51] Trening był intensywny jako pan w średnim wieku.
[49:54] Początkujący biegacz po prostu wychodziłem na trening i dawałem
[49:57] z siebie wszystko. Może też moja genetyka
[50:00] predysponowała mnie do takiego biegania.
[50:02] Trenowałem interwałowo, biegłem na przykład kilometr po 3 23 25,
[50:08] a kolejny spokojnie. Teraz nazwalibyśmy to galloweyem
[50:11] organizm podpowiadał mi jak biec i w jaki sposób wyznaczać
[50:15] kolejne granice wytrzymałości. Słuchałem go więc i jak widać
[50:19] dobrze na tym wychodziłem. Pamiętam, że w
[50:21] dziewięćdziesiątym czwartym roku, czyli mając już 40 lat,
[50:25] przygotowując się do zawodów właśnie w ten sposób nabiegałem
[50:28] na 10 km czas 31 28, no, ale musiałeś skądś czerpać wiedzę co
[50:33] do treningu z doświadczeń innych biegaczy w latach
[50:36] dziewięćdziesiątych nie było za bardzo od kogo się uczyć?
[50:38] Biegaczy ciągle jeszcze było niewielu, no ale kiedy
[50:42] zaczynałeś biegać, nie było w Kołobrzegu jakiegoś klubu
[50:44] biegowego. Był sztorm, ale ja z natury
[50:47] Jestem bardziej outsiderem, nie lubię się podporządkowywać ani
[50:51] jak ktoś mnie do czegoś zmusza. Uważam się za wolnego człowieka
[50:54] na tyle, ile mogę od zawsze, a literatura o literaturę też było
[50:59] trudno. Wiedziałem swoje i jak już
[51:01] mówiłem, słuchałem swojego organizmu.
[51:04] Rozumiałem, że jeśli mam się przygotować na przykład na
[51:06] godzinę. To muszę wykonać konkretny
[51:09] trening w określonym czasie i tempie.
[51:11] Do tego dochodziła systematyczność.
[51:13] Potrafiłem nawet w trakcie odwiedzin znajomych przeprosić
[51:16] towarzystwo i wyjść na trening, bo go zaplanowałem.
[51:19] Jeżeli z planu na 3 tygodnie przed maratonem wynikało, że mam
[51:22] przebiec dystans maratonu, to tak robiłem.
[51:25] Pamiętam też taką jednostkę treningową na 2 tygodnie przed
[51:28] startem 13 razy po 2 km z tego 1600 m x 80% mocy.
[51:36] A 400 m na wyciszenie i ostatni tydzień już spokojnie 7 8 km dla
[51:41] ruchu w ogóle jak widać po wynikach, to wychodziło podczas
[51:44] maratonu w Warszawie w dziewięćdziesiątym drugim roku
[51:47] nabiegałem wynik 2, 44 i to wszystko trenując galloweyem.
[51:50] Byłem wtedy trzydziesty siódmy open.
[51:53] Jak dowiedziałeś się o metodzie galowie'a?
[51:55] Książka o niej sprezentował mi kolega, którego poznamy we
[51:59] władysławowie. Ale pierwszy maraton i tak
[52:02] przebiegłem na czuja wtedy jeszcze nic nie wiedziałem.
[52:06] Nadal trenujesz stosując galloweya dziś trenuje 3 4 razy
[52:10] w tygodniu, biegając na treningu 20 30 km na pięćdziesiąte
[52:14] urodziny podczas maratonu w dębnie.
[52:16] Zafundowałem sobie czas 2 49. Mając 60 lat, wystartowałem w
[52:21] maratonie w lęborku. Wcale niełatwym na biegałem 3
[52:25] godziny, 13 sekund i zostałem mistrzem Polski weteranów.
[52:29] Niestety nie udało mi się złamać 3 godzin stosowałeś jakieś
[52:32] specjalne diety? Suplementy superprodukty
[52:35] poprawiające wyniki nie nigdy nie wprowadzałem ulepszeń w
[52:39] mojej diecie nie używam żeli suplementów, zawsze powtarzam,
[52:43] że Jestem normalny, pije wódkę, jem tort i zagryzam kiełbasą.
[52:47] To samo powiedziałem kiedyś krzysztofowi ibiszowi, któremu
[52:50] udzieliłem wywiadu transmitowanego w telewizji na
[52:53] żywo z plaży w Kołobrzegu. Uśmiechnął się słyszące mojej
[52:56] diecie, zresztą nie tylko on współprowadząca też korzystałeś
[53:01] kiedyś z porad dietetyka czy fizjoterapeuty, bo o trenerach
[53:04] to już wiemy, że nigdy nie z usług dietetyka też nie.
[53:07] Natomiast przy kontuzjach i w trakcie ich leczenia korzystam z
[53:10] usług fizjoterapeuty. Skąd pomysł na start w biegu
[53:14] ultra? W trakcie mistrzostw Polski na
[53:16] 10 km nabiegałem 36 minut z haczykiem.
[53:20] Wiem, że było bardzo gorąco, gdy stałem na mecie z jakimś innym
[53:23] biegaczem, podszedł do nas starszy pan.
[53:25] W trakcie rozmowy wyszło, że on tydzień wcześniej biegł w
[53:28] Kaliszu 100 km. Zmierzyłem go wzrokiem.
[53:31] Pomyślałem, skoro taki dziadzia przebiegł 100 km, to ja nie dam
[53:35] rady, a może by tak przygotować się do tego Kalisza na następny
[53:39] rok? Podczas tej samej rozmowy
[53:41] jeszcze inny, naprawdę starszy pan powiedział, że załapał się
[53:44] na pudło. Nie zapytałem go o wiek, ale
[53:46] obserwowałem, w którym momencie pójdzie odebrać nagrodę.
[53:50] Wyczytali już tych Z kategorii 60 + 65 + 70 plus.
[53:54] A on dalej stał i czekał w końcu wyczytali kategorie 75 plus
[54:00] ruszył w kierunku podium. Na scenie przyznał, że jest
[54:03] sporo po osiemdziesiątce organizatorzy chyba nie
[54:06] przewidzieli takiej kategorii. To dało mi ogromnego kopa do
[54:10] treningów, przygotowując się do kaliskiej setki, wszedłeś w
[54:13] świat ultradystansów. Ten start stał się moim celem na
[54:17] rok 92. W ramach przygotowań przebiegłem
[54:20] maraton, ale nie tak na maksa. Z tyłu głowy miałem cały czas
[54:24] moją przyszłą setkę. Pracowałem cały rok, aby
[54:27] wystartować w mistrzostwach Polski na 100 km.
[54:30] Biegłem ten próbny maraton w grupie około 16 osób.
[54:33] W pewnym momencie została nas tylko czwórka.
[54:36] Tempo było na wynik grubo poniżej 3 godzin tak, około 2 42
[54:40] 45 na około trzydziestym siódmym kilometrze kilku zawodników
[54:43] zabiegło mi delikatnie drogę. Złapałem picie na punkcie,
[54:47] zostałem chwilę 3 m za nimi i uwierz mi, nie miałem już szansy
[54:51] ich dogonić. Nabiegałem około 2 44.
[54:55] Sprawdzian przed setką zdałem bardzo dobrze i tak przygotowany
[54:57] pojechałem do Kalisza na swoje pierwsze ultra.
[55:01] Założyłem, że będę tam biegł tempem około 5 minut na
[55:04] kilometr. Pamiętam, że na pięćdziesiątym
[55:06] kilometrze miałem czas 4 godziny z haczykiem.
[55:09] Do mety jeszcze udało się dowieźć wynik 8 20 ten bieg
[55:13] zapamiętam też dlatego, że straciłem wszystkie paznokcie u
[55:16] nóg. Buty miałem niedopasowane, a
[55:18] raczej zbyt dopasowane. Jeździłeś już wtedy na zawody
[55:22] zagraniczne? Tak, oczywiście jednym z
[55:24] pierwszych zawodów ultra, na których byłem to holenderskie
[55:27] vinhoten były to mistrzostwa świata na dystansie 100 km po
[55:31] dzie. Kilometrowej pętli na te zawody
[55:33] wybrałem się z nieżyjącym już kolegą z Kołobrzegu. z Polski
[55:37] pojechała również oficjalna reprezentacja.
[55:39] My mieszkaliśmy urodzin w tej miejscowości, a kadra oczywiście
[55:42] w hotelu nie wzięto nas pod uwagę składając reprezentację.
[55:46] No bo byliśmy z małego miasteczka, takie stereotypowe
[55:49] myślenie. Kadra liczyła 3 biegaczy, razem
[55:52] z kolegą utarliśmy nosa, przede wszystkim kadrowiczom, którzy
[55:55] pobiegli dużo gorzej od nas i szkoda, gdyby uwzględniono nas
[55:59] jako reprezentantów polski, to zajęlibyśmy trzecie.
[56:02] A tak to wróciliśmy z niczym. A tak na marginesie w większe o
[56:06] ten osiągnąłem wynik prawie identyczny jak w Kaliszu w
[56:09] inshoten 8 20 39, a w Kaliszu 8 20 38 sekunda różnicy to był
[56:16] 1993 rok. Ta nieszczęsna sekunda uciekła,
[56:18] ponieważ zbyt wcześnie się uradowałem z wyniku dobiegając
[56:22] do mety zauważyłem, że jest 8, 20, 37 i z radości, że udało mi
[56:27] się wyrównać rekord. Wyskoczyłem do góry.
[56:31] No i niestety, a opowiedz Zbigniew, jak zaczęła się twoja
[56:35] przygoda z bieganiem po górach? No tak, dość szybko znudziło mi
[56:38] się bieganie po asfalcie. To prawda, coraz częściej
[56:41] startowałem na krótszych dystansach crossowych, a kiedy
[56:44] pojechałem pierwszy raz na zawody górskie, stwierdziłem, że
[56:47] to jest właśnie to, co chce robić biegowo w górach bieganie
[56:50] jest zupełnie inne, co najbardziej pociągało cię w tym
[56:53] górskim bieganie? Trudne pytanie, ale wydaje mi
[56:56] się, że w górach dużo więcej zależy ode mnie nie tylko od
[56:59] nóg, ale też od głowy. Sukces w pokonywaniu biegu ultra
[57:03] jest składową wielu czynników, ale głowa robi tu 90% roboty.
[57:07] Po którymś tam kilometrze nogi i tak bolą, ale jeśli jesteś silny
[57:10] psychicznie, to ten ból zniknie. Duże znaczenie miało oczywiście
[57:14] moja miłość do teatru i gór. W ogóle zadziałało to
[57:17] podświadomie, skoro uwielbiam chodzić po górach, to czemu po
[57:20] nich nie biegać? A jak to się stało, że brałeś i
[57:23] nadal bierzesz udział w najtrudniejszych biegach globu?
[57:26] Moja przygoda z tymi biegami zaczęła się tak naprawdę dzięki
[57:29] mojemu przyjacielowi jackowi łabuckiemu.
[57:31] Poznaliśmy się w bl BNW Szwajcarii, gdzie odbywał się
[57:34] bieg na 100 km. To była jego pierwsza setka, a
[57:37] ja miałem już ich kilka na koncie.
[57:40] On zaczął biegać dużo później niż ja i jest ode mnie kilka lat
[57:42] młodszy. Obaj mamy troszkę duszę
[57:45] podróżniczą, zaraz na początku znajomości doszliśmy do wniosku,
[57:48] że nasze wyjazdy będziemy traktować przede wszystkim jako
[57:51] wypady turystyczne, a bieganie będzie przy okazji.
[57:54] Jacek wyszukuje fajne, a zarazem trudne imprezy biegowe, na które
[57:57] jeśli jest taka możliwość, jedziemy całą ekipą.
[58:01] Udało nam się w ten sposób zrealizować wiele podróży i
[58:03] biegów. A czy Jacek nie ma na koncie tak
[58:06] zwanego wielkiego szlema biegowego?
[58:08] Tobie brakuje chyba jednego biegu?
[58:10] To bieg, jak to się stało, że go jeszcze nie masz tak zgadza się
[58:14] w skład wielkiego szlema biegowego wchodzą Western states
[58:17] bed, water, comrades maraton, piasków utem b no i oczywiście
[58:22] spartatlon robiliśmy tego szlema wspólnie.
[58:25] Ja, w przeciwieństwie do Jacka nie mam niestety w swoim cv
[58:28] biegowym Western states bardzo trudno się tam dostać, więc
[58:32] szlem jest niekompletny. Byliśmy zapisani we 3, ja Jacek
[58:36] i edziu Dudek w losowaniu udało się tylko jackowi, złożyliśmy
[58:40] odwołanie. No, ale organizatorzy
[58:42] potraktowali je dość dziwnie. Uznali, że chcemy biec jako
[58:46] drużyna i odrzucili nas wszystkich.
[58:49] Tak to pamiętam. W następnym roku Jacek wysłał
[58:51] zgłoszenie na siebie i na mnie, a dostał się tylko on.
[58:55] Każdy z tych biegów jest bardzo ciekawy, specyficzny i
[58:57] wymagający, ale też każdy z nich da się ukończyć niektóre nawet
[59:02] 14 razy. Konrad maraton to bieg, który
[59:04] odbywa się w RPA. Jest bardzo ważny dla tego
[59:07] kraju, a przede wszystkim dla jego mieszkańców ma podłoże
[59:10] historyczne, jest rozgrywane. W sensie 50 mil, czyli 89 km to
[59:15] bieg towarzyszy czy przyjaciół. Jak wskazuje sama nazwa,
[59:18] startuje w nim około 25000 zawodników, z czego białych bywa
[59:22] może 200 300 osób z całego świata uznawany jest za
[59:26] największy, a zarazem najstarszy bieg ultra na świecie, bo
[59:29] rozgrywany jest od 1921 roku. Jego formuła jest za każdym
[59:33] razem inna raz jest z góry na dół, a bywa z dołu do góry.
[59:37] Na mecie wręczane są medale w 3 kolorach, złotym, srebrnym i
[59:40] brązowym. W zależności od miejsca z kolei
[59:45] dla ultra dhaj w himalajach to bieg na dużej wysokości na
[59:48] dystansie 222 km, a przynajmniej na takim dystansie my biegliśmy.
[59:53] Obecnie dzięki naszym sugestiom organizator zdecydował się na
[59:56] puszczenie tego biegu przez 3 doliny, co daje dystans 333 km.
[1:00:01] Zaproszono nas nawet na ten dłuższy dystans, ale jakoś nie
[1:00:04] było nam znów po drodze w himalaje jest obieg specyficzny,
[1:00:08] nie do odtworzenia w żadnym. Innym miejscu na ziemi.
[1:00:11] Przede wszystkim wyróżnia go wysokość nad poziomem morza,
[1:00:14] mięśnie i mózg są niedotlenione niemożność oddychania,
[1:00:17] permanentne uczucie zmęczenia powodują ciągły stres dla
[1:00:20] mięśni. I oczywiście dla głowy, ale
[1:00:23] daliśmy radę. Sam proces aklimatyzacji trwał
[1:00:26] kilka dni. Najpierw polecieliśmy do
[1:00:28] kaszmiru, gdzie byliśmy chyba 4 dni.
[1:00:30] Weszliśmy na wysokość 4200 m nad poziomem morza, a potem
[1:00:34] dotarliśmy do le miejscowości leżącej na wysokości 3,5 1000 m
[1:00:38] codziennie. W ramach aklimatyzacji robiliśmy
[1:00:40] wycieczki w góry, udało nam się wejść na wysokość prawie 6000 m,
[1:00:44] a sam bieg to już ciągła Huśtawka wysokości i nastroju.
[1:00:47] Kolejny ciekawy bieg to diagonal de.
[1:00:52] To w tłumaczeniu oznacza bieg szaleńców, odbywa się na
[1:00:55] dystansie 164 km na wyspie reunion na oceanie indyjskim.
[1:00:59] Jest to bieg niezwykle trudny. Na wyspie panuje klimat
[1:01:02] zwrotnikowy, a jego cechą charakterystyczną jest
[1:01:05] występowanie cyklonów. Wilgotność sięga prawie 100%,
[1:01:09] pada deszcz, wieje silny wiatr, chłód, potem znowu gorąco,
[1:01:13] wąskie ścieżki. To wszystko powoduje, że ten
[1:01:15] bieg jest niezwykle wymagający. Ale chyba najbardziej wymagający
[1:01:19] pod względem klimatu był bieg w Kambodży ultrailor dystans 128
[1:01:24] km. Pierwszy raz startowałem w
[1:01:26] podobnych warunkach pogodowych. Potworna wręcz wilgotność i upał
[1:01:29] spowodował, że nieustannie chciało się pić.
[1:01:32] Powietrze było tak gęste, że nie było czym oddychać, zatrzymując
[1:01:36] się na przykład na siku. Robiłem swoje najszybciej jak
[1:01:38] się dało, byle znowu biec, naprawdę lepiej było biec niż
[1:01:42] stać, stojąc w bezruchu. Czuło się tą gorączkę, każdą
[1:01:45] komórką ciała. A czy masz jeszcze w zanadrzu
[1:01:48] jakieś ciekawe historie? Jako dodatek do Konrad maraton w
[1:01:51] RPA wykupiliśmy sobie safari, ale nie samochodowe, tylko takie
[1:01:55] piesze nikt w Polsce nie chciał nas ubezpieczyć.
[1:01:57] Załatwiliśmy. Dopiero na miejscu spaliśmy w
[1:02:00] namiotach, zawieszeni 1,5 m nad ziemią, żeby nic nas nie zjadło,
[1:02:04] nie było ogrodzenia, a ognisko paliło się przez całą noc.
[1:02:07] W obozowisku było nas 4 i jakaś para z Anglii mieliśmy 2
[1:02:11] ochroniarzy i kucharza. Ochroniarze mieli broń i
[1:02:14] towarzyszyli nam na każdym kroku, wędrując po tych terenach
[1:02:17] trzeba było się liczyć z atakiem jakiegoś dzikiego zwierzęcia.
[1:02:21] Musieliśmy być ubrani w stroje o barwach maskujących i wysokie
[1:02:24] buty, aby nic nas nie pogryzło. Zabawa polegała na tym, że
[1:02:27] przewodnicy prowadzili nas do miejsc, gdzie potencjalnie mogą
[1:02:30] być zwierzęta. Wiadomo, że najczęściej gromadzą
[1:02:34] się one blisko wody. Ochroniarze szli tak jeden z
[1:02:37] przodu, my w środku, a drugi zamykał kolumnę.
[1:02:41] Oczywiście mieli naładowaną broń.
[1:02:42] Cały czas kontrolowali tempo, a myśmy zmieniali się, idąc za
[1:02:45] nimi. Byłem bezpośrednio za
[1:02:47] ochroniarzem, gdy ten w pewnym momencie dał znak, że mamy być
[1:02:50] cicho. Przechodziliśmy obok zarośli i
[1:02:53] mieliśmy je obejść dookoła, aby dotrzeć na drugą stronę
[1:02:57] niewielkiego strumienia płynącego.
[1:02:59] Pośrodku potężnego koryta wyschniętej rzeki nagle zzarośli
[1:03:03] wyskoczyła lwica. Oczyma wyobraźni widziałem ją na
[1:03:06] sobie, jak o tym teraz pomyślę, to mam dreszcze, wyskoczyła tak
[1:03:11] nagle, że żaden z naszych ochroniarzy nie był w stanie
[1:03:14] zareagować. Znajdowała się jakieś 5 m ode
[1:03:17] mnie. Życie chyba uratował mi lew,
[1:03:19] który pojawił się gdzieś w oddali i zaryczał lwica w tym
[1:03:22] wyskoku wykonała zwrot i pobiegła w zarośla.
[1:03:25] Najprawdopodobniej nie rzuciła się na mnie, bo w zaroślach były
[1:03:28] 2 małe lwiątka, których broniła, czy też odwracała naszą uwagę.
[1:03:32] Mieliśmy jeszcze historię z nosorożcem.
[1:03:34] Pojawił się nagle jakieś 50 m przed nami ochroniarz.
[1:03:37] Wyjaśnił, że nosorożce słabo widzą, ale mają bardzo dobry
[1:03:41] słuch. Rzucił w bok jakiś konar, aby
[1:03:43] pokazać nam siłę tego zwierzęcia.
[1:03:45] To był widok, który na długo zapamiętam.
[1:03:47] Nosorożec ruszył w kierunku, z którego dobiegł go hałas.
[1:03:51] Na trasie tego biegu ani jedno drzewo nie pozostało całe łamał
[1:03:54] i niszczył wszystko, co napotkał po drodze, a za tym dużym
[1:03:58] pobiegł jeszcze mały nosorożec, więc znowu mieliśmy szczęście.
[1:04:02] Na tym safari spędziliśmy 3,5 dnia, każdy z nich był
[1:04:05] wspaniałą, a zarazem niebezpieczną przygodą.
[1:04:08] Świat dzikiej przyrody. Spotkanie z dzikim zwierzęciem.
[1:04:11] Uświadomiłem jej, jacy jesteśmy bezbronni.
[1:04:14] Myślę o ryczącym w naturze lwie do dziś przyprawia mnie o
[1:04:17] dreszcze, hipopotamy, słonie, choć wydają się niezgrabne, są
[1:04:21] bardzo niebezpieczne i naprawdę szybkie, a to było przed
[1:04:24] biegiem. Czy po biegu po biegu mieliśmy
[1:04:26] ze sobą srebrne medale? No w jaki sposób?
[1:04:29] W trakcie wypraw chroniliście się przed chorobami wirusami?
[1:04:32] Na szczęście w mojej ekipie jest kilku lekarzy, którzy mając
[1:04:36] świadomość zagrożeń, badają ten temat dość dobrze. w RPA
[1:04:40] istniało zagrożenie zakażeniem wirusem ebola, zaszczepiliśmy
[1:04:43] się i uważaliśmy. To co i z czego pijemy w trakcie
[1:04:47] wyprawy zażywaliśmy tabletki, a po powrocie do domu również
[1:04:52] Afrykę udało się przetrwać w zdrowiu.
[1:04:54] Gorzej przeżyłem wyjazd do Kambodży, a dokładniej mówiąc
[1:04:57] powrót przez 8 dni miałem duże problemy żołądkowe.
[1:05:00] Reszta ekipy przed podróżą do Kambodży była w Tajlandii i
[1:05:03] zaszczepiła się przeciw tym wszystkim chorobom.
[1:05:06] Ja niestety z nimi nie pojechałem i dlatego zapomniałem
[1:05:09] się zabezpieczyć. Dopiero w samolocie zapytałem
[1:05:11] Jacka, czy ma jakieś tabletki, mocno się skrzywił, kiedy
[1:05:14] okazało się, że jeszcze się nie szczepiłem.
[1:05:16] Byłem z tego powodu w nieustannym stresie.
[1:05:19] Starałem się unikać dotykania czegokolwiek, podwójnie uważałem
[1:05:22] na to, co jem i co piję. Dopiero w samolocie zapytałem
[1:05:25] Jacka, czy ma jakieś tabletki? Mocno się zdziwił, kiedy okazało
[1:05:29] się, że się nie zaszczepiłem. Byłem z tego powodu w
[1:05:31] nieustannym stresie. Starałem się unikać dotykania
[1:05:34] czegokolwiek podwójnie uważałem na to, co jem i co pije, a i tak
[1:05:38] nie udało mi się ustrzec. A gdzie odbywał się bieg?
[1:05:41] Byliśmy w angkor w słynnym kompleksie świątyń największym
[1:05:44] zabytku religijnym na świecie podczas 100
[1:05:47] dwudziestoośmiokilometrowego biegu zwiedziliśmy cały teren
[1:05:50] tej dwunastowiecznej stolicy imperium khmerów.
[1:05:53] Skoro musieliście uważać na to, co jecie i pijecie, to jak
[1:05:56] wyglądały wasze posiłki, gdzie się stołowaliście?
[1:06:00] Ja musiałem uważać podwójnie, więc próbowałem miejscowych
[1:06:02] specjałów typu żaby. Brzmi je, staraliśmy się
[1:06:05] przynajmniej raz dziennie jeść w restauracji, która podawała
[1:06:09] europejskie jedzenie. Logistycznie takie wyjazdy nie
[1:06:11] należą do najłatwiejszych. No na szczęście twoja historia
[1:06:15] pokazuje, że biegając w najodleglejszych i najbardziej
[1:06:17] nieprzystępnych miejscach na ziemi można wszystko
[1:06:20] zorganizować i do tego świetnie się bawić.
[1:06:23] No tak, zgadza się to nie tylko kwestia organizacji, ale też
[1:06:26] ludzi i przede wszystkim chęci Poznania czegoś nowego
[1:06:29] przeżycia, przygody. Życie jednak pokazuje, że
[1:06:32] wszystkiego nie da się przewidzieć.
[1:06:34] W himalajach braliśmy tabletki mające uchronić nas przed
[1:06:37] skutkami choroby wysokościowej. Mimo że Jacek pilnowałbyśmy
[1:06:40] brali je regularnie, choroba dopadła jego syna na wysokości
[1:06:44] ponad 6000 m. My z Jackiem cały czas się
[1:06:47] przemieszczaliśmy, a on pozostawał w zasadzie w jednym
[1:06:50] miejscu, kiedy dostał zawrót głowy i krwotoków z nosa.
[1:06:53] Byliśmy zmuszeni zejść jakieś 300 400 m.
[1:06:56] Aby złagodzić skutki tej choroby podczas noclegów na wysokości
[1:06:59] 3,5 1000 m. Zdarzało się, że bałem się
[1:07:02] zasnąć. Brakowało mi powietrza pomimo
[1:07:05] brania tabletek w trakcie tego himalajskiego biegu przez około
[1:07:09] 78 km. Wędrowało się cały czas pod góra
[1:07:13] z 2200 x 5600 m nad poziomem morza.
[1:07:17] Droga, po której odbywał się wyścig, jest czynna tylko 2
[1:07:20] miesiące w roku, a w pozostałe niestety zasypana śniegiem
[1:07:24] błotem i czym tylko można. Podejrzewam, że ten odcinek tak
[1:07:27] nie wyeksploatował, że zużyłem cały tlen, jaki miałem w
[1:07:31] mięśniach na zbiegu zamiast biec, po prostu szedłem.
[1:07:35] Czy na takie wyprawy najchętniej wybierasz się właśnie z Jackiem?
[1:07:39] Tak, rozumiemy się bez słów, rozmawiamy tylko wtedy, kiedy
[1:07:42] trzeba podział w naszym mini teamie jest taki, że ja Jestem
[1:07:45] od taktyki, a doktor od logistyki on nadaje tempo, a ja
[1:07:49] muszę go temperować. Jakie wymogi trzeba spełnić, by
[1:07:52] wystartować w tak ekstremalnym biegu?
[1:07:55] Drużynę tworzyliśmy Jacek i ja jako zawodnicy oraz support,
[1:07:59] czyli ktoś miejscowy i nasz zaufany człowiek.
[1:08:02] Mieliśmy do dyspozycji samochód, którym przemieszczał się support
[1:08:05] i nasz ekwipunek biegliśmy. W pewnym momencie poczułem się
[1:08:09] zmęczony i stwierdziłem, że muszę się przespać.
[1:08:11] Doktor uznał, że da radę i kontynuował bieg, zanim ruszył
[1:08:15] samochód ze mną. Został support, gdy po
[1:08:17] przebudzeniu ruszyłem dalej, ujrzałem nasz samochód z
[1:08:20] doktorem śpiącym w najlepsze. Tak to już jest na tych biegach
[1:08:24] poza zmęczeniem, które dopada nas kiedy indziej.
[1:08:26] Uzupełniamy się doskonale. Jacek jest dynamiczny i szybszy
[1:08:30] ode mnie, ale za to ja Jestem bardziej wytrzymały.
[1:08:32] On dobrze zbiega, ale jest słabszy odemnie na podejściach
[1:08:36] trudno przejść obojętnie wobec twoich osiągnięć wyników.
[1:08:40] Miałeś potencjał na zawodowce na zawodowstwo było już za późno.
[1:08:43] Zresztą w tamtych czasach nie było takich pieniędzy w sporcie,
[1:08:46] a w bieganiu to już w ogóle teraz jest w tym słabo.
[1:08:49] Musiałem pracować zawodowo, żeby utrzymać rodzinę i móc
[1:08:52] realizować swoje plany, marzenia i pasje biegowe.
[1:08:55] Bieganie traktowałem jako wyzwanie jako coś, co powoduje,
[1:08:57] że będę się ze sobą lepiej. Czuł jako formę oczyszczenia nie
[1:09:01] tylko ciała, ale też duszy. Z biegów wracałem zawsze taki
[1:09:04] jakoś lżejszy, odmieniony. A czy twoje wyniki były takim
[1:09:08] motorem napędowym do jeszcze lepszych osiągnięć?
[1:09:10] Wiesz co, nigdy nie byłem ich koneserem.
[1:09:13] Wyniki przychodziły, ponieważ trenując starałem się dorównać
[1:09:16] ludziom, z którymi rywalizowałem, a nawet ich
[1:09:18] przegonić. Byli to oczywiście.
[1:09:20] Koledzy z mojej kategorii wiekowej z różnych okresów
[1:09:23] mojego biegania. Wiedziałem, że jak z nimi
[1:09:25] powalczę, to mam szansę wspiąć się wyżej na drabince wynikowej.
[1:09:29] Niestety, w pewnym momencie technologia zabiła we mnie ducha
[1:09:32] rywalizacji. Wprowadzono czasy netto i
[1:09:34] brutto. Ciężko było mi się pogodzić z
[1:09:37] tym, że wygrywając z kimś na mecie, przegrywałem z nim w
[1:09:39] wynikach. Kiedyś tego nie było, wszyscy
[1:09:42] startowali razem, a to gdzie się ustawiłeś, to już był twój
[1:09:46] kłopot, skoro z kimś wygrywasz, wyprzedzasz go, to znaczy, że
[1:09:50] jesteś lepszy i tyle. Problem dużej ilości uczestników
[1:09:53] rozwiązywano w ten sposób, że startowali z różnych kierunków i
[1:09:55] dopiero gdzieś na czwartym lub piątym kilometrze łączyli się w
[1:09:59] jeden ciąg. Uważam, że to było uczciwsze, a
[1:10:02] rywalizacja w trakcie biegu, widząc przed sobą biegacza i
[1:10:05] znając własne możliwości, zawsze starałem się go wyprzedzić.
[1:10:08] Bywało tak i koledzy dobrze o tym wiedzieli, że jeżeli nie
[1:10:11] uciek. Na początku to końcówkę mogą
[1:10:13] przegrać dzięki judo. Miałem dość silne nogi i w
[1:10:17] końcówce potrafiłem. Wiele z nich wyciągnąć biegłem
[1:10:20] do końca w trupa starałem się nie odpuszczać rywalizacji, czy
[1:10:24] to z kolegą, czy z czasem. Dlaczego dowiedziałeś się o
[1:10:27] sobie i o innych, biegając, ucząc się siebie, uczymy się
[1:10:31] innych, myślimy, więc to znaczy, że cały czas się rozwijamy.
[1:10:35] Musimy być otwarci na nowe bodźce treningowe, na zmiany
[1:10:38] trybu życia. Bieganie rozwija społecznie,
[1:10:42] spotykamy się wspólnie, trenujemy, rozmawiamy,
[1:10:44] wymieniamy doświadczenia. Wraz z grupą przyjaciół
[1:10:48] pasjonatów biegania, tworzymy zgrany.
[1:10:50] Team gotowe na różne ciekawe wyzwania biegowo podróżnicze
[1:10:54] lubię te nasze spotkania, zwłaszcza, że trwają już od lat
[1:10:57] ludzie, którzy próbują do naszego teamu dołączyć, albo się
[1:11:00] dostosują, albo. Odchodzą, spotykamy się na
[1:11:03] różnych biegach, czy to ogólnodostępnych, czy na
[1:11:05] imprezach zamkniętych tylko dla zaproszonych.
[1:11:08] Są to w większości maratony koleżeńskie.
[1:11:10] Doświadczenia z biegów siła, która się w nas wyzwala,
[1:11:13] pozwalają łatwiej rozwiązywać problemy dnia codziennego.
[1:11:16] Możemy to przenieść na życie zawodowe rodzinne.
[1:11:19] Warto jednak pamiętać, że bieganie też trochęłechce naszą
[1:11:22] próżność. Mnie osobiście bieganie nauczyło
[1:11:25] pokonywania własnych słabości i otwartości na ludzi.
[1:11:28] Czy uważasz, że bieganie może służyć jako terapia?
[1:11:31] No oczywiście ludzie chodzą do psychologów psychoanalityków po
[1:11:35] to aby ich ktoś wysłuchał, leczą w ten sposób swoją duszę.
[1:11:39] My dzięki bieganiu i spotkaniom z ludźmi podobnymi do nas nie
[1:11:43] potrzebujemy już nigdzie chodzić.
[1:11:45] No chyba że do fizjoterapeuty, żeby nas poskładał po kontuzji.
[1:11:49] Jak ciało jest o k. To i z duszą wszystko w porządku
[1:11:51] i na odwrót, jesteśmy jednością. Tak to widzę jak rodzina i
[1:11:56] znajomi zareagowali na twoje bieganie na zmianę trybu życia.
[1:11:59] Dla mnie życie rodzinne było priorytetem.
[1:12:02] Treningi ustawiałem tak, żeby nie kraść rodzinie.
[1:12:04] Czasu często trenowałem po godzinie 22:00, kiedy córki już
[1:12:08] spały. Jak dzieciaki podrosły, to
[1:12:10] łączyłem ich zajęcia pozaszkolne z bieganiem.
[1:12:12] Nie przypominam sobie jakichś ostrych starć rodzinnych na tym
[1:12:15] tle, natomiast grono moich znajomych i przyjaciół, w którym
[1:12:19] się obracałem, było związane ze sportem, więc raczej mi
[1:12:22] kibicowali, wspierali. A twoi szefowie?
[1:12:25] Pracownicy znają mnie wiedzą, że uwielbiam biegać, być może mi
[1:12:29] kibicują. Jeździłeś na zawody z rodziną?
[1:12:31] Na zawody raczej nie, ale był taki czas, że dużo razem
[1:12:34] chodziliśmy po górach, córki ze mną jeździły, dopóki nie zaczęły
[1:12:38] dorastać i podążać własnymi ścieżkami podczas tych wyjazdów.
[1:12:41] Ja rano szedłem biegać, a później razem pokonywaliśmy
[1:12:44] górskie szlaki. Żona natomiast nie jeździła ze
[1:12:47] mną, uważała, że mamy nasz świat biegowy swoje tematy i ona się w
[1:12:51] ten świat nie wpisała. Ona nie biega i te tematy jej
[1:12:54] nie interesują. Od dłuższego już czasu spędzamy
[1:12:57] urlop osobno. Uważam, że jest to zdrowa
[1:12:59] relacja i nam to nie przeszkadza.
[1:13:01] Dowodem niech będzie fakt, że jesteśmy już 44 lata po ślubie,
[1:13:05] czyli bieganie i cała jego otoczka nigdy nie stały się
[1:13:08] priorytetem, a wręcz całym twoim światem.
[1:13:10] Moja żona nigdy nie dała mi do zrozumienia, że poświęcam
[1:13:13] bieganiu za dużo czasu. Oczywiście starałem się
[1:13:16] równoważyć życie rodzinne i pasje.
[1:13:19] Pewnie zdarzały się jakieś przegięcia z mojej strony, ale
[1:13:21] na szczęście do dziś biegam i mam żonę, więc chyba nie jest aż
[1:13:24] tak źle. Teraz bardziej troska idzie od
[1:13:27] moich córek, a ma to związek z moim wiekiem.
[1:13:29] Uważają, że powinienem troszeczkę przystopować.
[1:13:32] Martwią się o moje zdrowie. Ja jednak Jestem świadomy
[1:13:34] swojego wieku i dlatego kontroluję stan zdrowia.
[1:13:37] Badania serca robię w miarę regularnie.
[1:13:40] Staram się na siebie uważać. Miałem założony holter, miałem
[1:13:43] echo serca. Lekarz twierdzi, że wyniki jak
[1:13:46] na mój wiek są bardzo dobre, a nawet ponadprzeciętne, niemniej
[1:13:50] zalecił zmniejszenie tempa. Opowiedz proszę, jak wygląda
[1:13:54] twój przeciętny dzień, jako osoba wciąż pracująca i to na
[1:13:57] pełen etat od siódmej do piętnastej planuję swoje
[1:14:00] treningi po pracy, w weekendy staram się robić dłuższe
[1:14:03] wybiegania albo biegnę w zawodach.
[1:14:06] Dużo trenujesz różnie. Raz mniej raz więcej generalnie
[1:14:09] biegałem i biegam dużo. Pamiętam, że na pięćdziesiąte
[1:14:12] urodziny chciałem sam sobie coś udowodnić i przebiec w ciągu
[1:14:15] miesiąca 1000 km udało mi się nabiegać 1007, ale 2 miesiące
[1:14:20] później już nie biegałem. Zajechałem się tak, że moje
[1:14:23] stawy były dosłownie suche, wytarte.
[1:14:25] Zniszczyłem się, jak to się mówi w świecie biegowym regeneracja
[1:14:29] trwała 2 miesiące, a po 5 miesiącach treningu przebiegłem
[1:14:33] 100 km w czasie 7 28 w tym czasie nie pracowałem, ale też.
[1:14:38] Było tak, że biegałem 2 razy dziennie przez 30 dni biegłem
[1:14:42] dzień w dzień z różną intensywnością.
[1:14:44] W sobotę i niedzielę robiłem więcej kilometrów.
[1:14:46] Zostało mi to zresztą do dziś w tygodniu 2 treningi po około 20
[1:14:50] km każdy w soboty 30 40 no i w niedzielę powtórka z soboty, ale
[1:14:56] też nie jest tak, że ja coś muszę jak mi się nie chce to nie
[1:14:59] wychodzę i tyle biegam. Góra 4 razy w tygodniu, a
[1:15:02] przeważnie 3. A jak spędzasz urlop wolne dni?
[1:15:05] Jak już wspomniałem, urlop spędzam w górach w Tatrach
[1:15:08] raczej. Po szlakach niż biegając, staram
[1:15:11] się, żeby był to czas spokoju, relaksu jest tam wtedy
[1:15:14] organizowany tatra fest bieg, w którym zazwyczaj uczestniczę,
[1:15:17] raz nawet nie ukończyłem tego biegu z powodu, co tu dużo
[1:15:20] mówić, słabości do kobiet o brzmi interesująco.
[1:15:24] Kontynuuj proszę, biegłem na samym końcu w pewnym momencie
[1:15:27] dogoniłem 2 sympatyczne dziewczyny.
[1:15:30] Nasza trójka biegła tak sobie razem.
[1:15:32] Później dołączyła kolejna dziewczyna i jakiś chłopak.
[1:15:35] Z czasem jednak kolejne osoby z naszej ekipy zaczęły się
[1:15:37] wykruszać morale spadło, gdy zeszliśmy do doliny
[1:15:40] chochołowskiej. Ja znając Tatry oceniłem, że z
[1:15:44] tego miejsca nie damy rady zmieścić się w limicie, ponieważ
[1:15:46] zostały nam tylko 3 godziny, a trasy jest na jakieś 4 i tym oto
[1:15:50] sposobem nie ukończyliśmy biegu ktobym zostawił dziewczyny
[1:15:54] wcześniej i pobiegł sam udało by mi się ukończyć, ale nie żałuję.
[1:15:58] To był pierwszy bieg, w którym sam zrezygnowałem z jego
[1:16:01] ukończenia, a inne, których nie ukończyłeś grossglockner w
[1:16:04] Austrii. Przecudny wiek, ale bardzo
[1:16:07] trudny i wymagający. Dwukrotnie byłem zdejmowany z
[1:16:09] trasy ze względu na warunki pogodowe.
[1:16:12] Dystans biegu to 108 km. Raz zdjęto nas na
[1:16:15] dziewięćdziesiątym szóstym. A co się stało?
[1:16:18] Załamanie pogody była noc, było bardzo źle, temperatura mocno
[1:16:22] spadła, nasze organizmy totalnie się wyziębiły, biegłem wtedy z
[1:16:26] kolegą przemkiem z Warszawy. Nogi nie chciały już
[1:16:28] współpracować z głową dobiegliśmy do potoku, gdzie
[1:16:31] miał być mostek. Okazało się, że jest zerwany.
[1:16:34] W głowie zaczęły pojawiać się obawy, że motywowałem sam siebie
[1:16:38] do zdrowego, pozytywnego myślenia.
[1:16:40] Pamiętam, że mówiłem sobie, żeby przed śmiercią zachowywać się
[1:16:43] godnie, o przejściu na drugą stronę potoku nie było mowy.
[1:16:47] Nie wiedzieliśmy, jak jest głęboko.
[1:16:48] Zresztą to była już rwąca rzeka, to mety mieliśmy zaledwie 12 km
[1:16:53] w dół. Tak niewiele wcześniej na trasie
[1:16:55] spotkaliśmy ratowników, którzy obstawiali bieg.
[1:16:58] Wróciliśmy do nich i usłyszeliśmy, że organizator
[1:17:00] przerwał bieg z powodu utraty łączności.
[1:17:03] Zostaliśmy w ich namiocie, przebraliśmy się i zawinęliśmy w
[1:17:06] folię NRCI zasnęliśmy. Ratownicy co jakiś czas nas
[1:17:10] budzili. Pewnej chwili usłyszałem, że
[1:17:12] będą nas ewakuować statkiem. Wydało mi się to bardzo dziwne,
[1:17:15] bo przecież byliśmy w górach. Skąd tu statek?
[1:17:18] Zacząłem podejrzewać, że to halucynacje.
[1:17:20] Po jakimś czasie usłyszałem komunikat, że statek nie
[1:17:22] przepłynie, bo jest burza. Wtedy tak naprawdę się
[1:17:25] przeraziłem, że coś jest nie tak z moją głową.
[1:17:28] W końcu obudzono całą naszą czwórkę, jacyś ludzie dali nam
[1:17:31] linę, kazali wyjść z namiotu i zaczęli nas prowadzić.
[1:17:34] Dotarliśmy do miejsca, gdzie stała motorówka, kazali do niej
[1:17:37] wejść. Kształtem przypominała trumienkę
[1:17:40] i tak się też zachowywała, gdy nabierała wody.
[1:17:43] Nasze przerażenie sięgało zenitu.
[1:17:45] Ciemna noc, zimno, mokro, zmęczenie.
[1:17:48] Wszystko to powodowało, że baliśmy się, że powstanę do tej
[1:17:52] wody nie mieliśmy żadnych szans na ratunek.
[1:17:54] Ile czasu byśmy w tej wodzie wytrzymali?
[1:17:56] 10 15 koszmar trwał kilka minut, aż w końcu udało się uruchomić
[1:18:01] silnik. To był najtrudniejszy moment w
[1:18:03] moim życiu. Jak się okazało, to było
[1:18:06] jezioro, które zasilało elektrownię wodną znajdującą się
[1:18:09] 1000 m niżej gross blocknera. Próbowałeś ukończyć dwukrotnie.
[1:18:14] Co się wydarzyło za drugim razem, gdy po raz drugi
[1:18:16] wystartowałem w rozklotnerze? Pogoda znowu pokrzyżowała plany
[1:18:20] okiełznanie wyższych gór wymaga też odrobiny szczęścia.
[1:18:24] Mnie jak widać go zabrakło. Za drugim razem udało się
[1:18:27] przynajmniej zwiedzić elektrownię wodną w kaprun ten,
[1:18:30] o której była mowa wcześniej niesamowita budowla to
[1:18:33] zwiedzanie znalazło się w pakiecie jako rekompensa.
[1:18:36] Przerwany bieg rok wcześniej mam jeszcze taką historyjkę związaną
[1:18:39] z tym moim pierwszym gross krotnerem po 3 dniach od powrotu
[1:18:43] do Polski zadzwonił telefon nie odebrałem, bo nie miałem numeru.
[1:18:47] Po jakimś czasie otrzymałem SMSO treści, cześć, to ja Kasia
[1:18:51] spaliśmy razem w namiocie. Okazało się, że była to
[1:18:54] dziewczyna spod Poznania, z którą dzieliłem namiot.
[1:18:56] Po zdjęciu nas z trasy przyjaźnimy się do dziś, w jaki
[1:18:59] sposób finansujesz swoje wyjazdy?
[1:19:01] Zawsze odpowiadam na to pytanie uczciwie, że wszystkie wyjazdy
[1:19:04] biegowo podróżnicze są sponsorowane.
[1:19:06] Z budżet domowy, rodzinny kiedyś próbowałem to policzyć, wyszła
[1:19:11] ogromna suma. Sam wyjazd na saharę na maraton
[1:19:14] piasków to było około 20000 zł. Myślę, że wszystkie wyjazdy to
[1:19:19] kwota grubo ponad 200000. O dziwo, wyjazdu RPA był
[1:19:22] stosunkowo niedrogi. Najdrożej oczywiście wychodzą
[1:19:25] loty, czasami szef mnie wspierał finansowo, na przykład oferując
[1:19:29] zastrzyk gotówki na wyjazd na spartatlon.
[1:19:31] Zdarzało się, że dostawałem dofinansowanie z Urzędu Miasta
[1:19:34] Kołobrzeg, ale były to niewielkie kwoty.
[1:19:37] Niestety bieganie nie jest sportem widowiskowym jak piłka
[1:19:40] nożna czy skoki narciarskie, więc nikt na biegaczy nie
[1:19:43] stawia. Tylko na tych, którzy promują
[1:19:45] miasto, a przecież co wielokrotnie powtarzałem i co
[1:19:47] zawsze będę mówił. My biegacze też możemy być
[1:19:50] ambasadorami swoich miast. Kiedy w 2013 roku wręczano mi
[1:19:55] nagrodę prezydenta miasta konik kołobrzeski w swoim stylu trochę
[1:19:59] obcesowo oświadczyłem, że tej nagrody spodziewałem się, że w
[1:20:02] 2004, kiedy jako pierwszy kołobrzeganin przebiegłem
[1:20:06] spartatlon, chciałem być nagrodzony za coś.
[1:20:10] Za czyn, a oni dali mi nagrodę za całokształt.
[1:20:13] Powiedziałem, że jeszcze nie umieram, a na nagrodę czekam 10
[1:20:15] lat. Byłem trzykrotnie do niej
[1:20:17] nominowany. Pytano mnie później, czemu tak
[1:20:20] powiedziałem. Cóż, po prostu tak mam.
[1:20:22] Jestem szczery, czasami aż do bólu.
[1:20:25] A jak przygotowujesz się logistycznie do swoich wyjazdów?
[1:20:28] Czy planujesz to szczegółowo prawdziwy ultras radzi sobie sam
[1:20:32] od zawsze. Tak uważam przez część
[1:20:35] środowiska takie stanowisko jest mocno krytykowane i
[1:20:37] nieakceptowane. Po prostu uważam, że biegacze
[1:20:39] powinni korzystać tylko z tego, co jest na punktach i jeżeli
[1:20:43] organizator nie wymaga specjalistycznego supportu, to
[1:20:46] nie powinno go być. Szanuję wyniki dokonania, ale
[1:20:49] uważam, że pieniądze je tylko wypaczają i niszczą.
[1:20:52] Kocha sportu, pieniądze, sponsorzy to fałszywa przewaga,
[1:20:55] która nie wynika z wysiłku i treningu.
[1:20:57] Mając więcej pieniędzy, jesteś w stanie zapłacić za support pełną
[1:21:00] opiekę medyczną. Rehabilitację możesz w
[1:21:03] komfortowych warunkach wypocząć przed biegiem kupić czy dostać
[1:21:06] odżywki? Ja na biegach korzystam tylko z
[1:21:08] tego, co daje mi organizator, niczego nie planuje z
[1:21:11] odżywianiem i całą resztą przed startem przede wszystkim nie
[1:21:15] zjadam się stresem, nie umartwiam się, skupiam się na
[1:21:18] tym, co mam do wykonania i słucham swojego organizmu.
[1:21:21] Jeżeli w trakcie biegu wychodzi, że nie Jestem w stanie czegoś
[1:21:23] zrealizować, to nie dążę do tego za wszelką cenę.
[1:21:26] Chodzi tu głównie o założenia czasowe.
[1:21:28] A co z taktyką? Moja taktyka zawsze wynikała z
[1:21:31] przygotowania, ale chodziło przede wszystkim o tym, żeby nie
[1:21:34] wyjechać się na początku. Znałem swój organizm, nie
[1:21:37] forsowałem go, jeżeli wiedziałem, że Jestem
[1:21:39] przygotowany na tempo. 4 minuty na kilometr to tak biegłem, ale
[1:21:44] nie ryzykowałem już biegu na 3 50 minut na kilometr.
[1:21:48] Przez to pewnie nigdy nie pobiegłem na 100%.
[1:21:50] Zawsze miałem rezerwę komfort po dobiegnięciu do mety.
[1:21:53] Co uważasz za najważniejsze w przygotowaniach do biegów ultra?
[1:21:57] Zdałem swój organizm, nie forsowałam go, jeżeli
[1:21:59] wiedziałem, że Jestem przygotowany na tempo 4 minuty
[1:22:02] na kilometr to tak biegłym, ale nie ryzykowałem już biegu na 3
[1:22:05] 50. Przez to pewnie nigdy nie
[1:22:08] pobiegłem na 100%. Zawsze miałem rezerwę, jakiś
[1:22:11] komfort po dobiegnięciu do mety. Co uważasz za najważniejsze w
[1:22:15] przygotowaniach do biegów ultra? Najważniejsze jest przygotowanie
[1:22:19] głowy do pokonania takich dystansów.
[1:22:21] Trzeba ją wytrenować i wzmacniać tak samo jak mięśnie.
[1:22:24] Jeżeli głowa będzie słaba, to nawet najmniejsza niedogodność
[1:22:27] będzie stanowiła barierę nie do pokonania.
[1:22:29] Biegając ultra. Musimy być przygotowani naprawdę
[1:22:32] na bardzo wiele, jadąc na przykład na bajkę o maraton.
[1:22:35] Oczywiście wiemy, że będzie zimno, w końcu jest to bieg po
[1:22:38] zamarzniętym jeziorze. Ale że będzie minus 35 ° tego
[1:22:43] się nie spodziewasz. Trzeba to wytrzymać.
[1:22:45] To samo jest w górach. Pogoda potrafi zweryfikować
[1:22:48] każdego, jak bieganie wpłynęło na ciebie na twoje podejście do
[1:22:52] życia, sposób myślenia, podejście do ludzi do problemów.
[1:22:55] Każdy wyjazd, każdy start, staram się sprowadzić również do
[1:22:58] sfery duchowej, a nie tylko fizycznej.
[1:23:00] Staram się chłonąć atmosferę, klimat ludzi, przebywanie z
[1:23:04] innymi działa na mnie kojąco, nocne rozmowy, spotkania to
[1:23:08] wszystko powoduje, że bieganie nabiera innego wymiaru.
[1:23:11] Z moją ekipą widuje się kilka razy do roku na różnych biegach.
[1:23:14] Razem je przeżywamy, cieszymy się, a niekiedy podnosimy na
[1:23:17] duchu, wszyscy biegamy i lubimy przygody takie jak na przykład
[1:23:20] bieg w Kambodży. Na miejscu wynajmujemy auto.
[1:23:23] Mamy opracowany Plan i dzięki temu dużo zwiedzamy.
[1:23:26] A kto się tym wszystkim zajmuje nasi doktorzy?
[1:23:30] Zawsze się śmieje, że oni na dyżurach mają najwięcej czasu na
[1:23:32] takie rzeczy, a tak na poważnie to sprawdzamy ofert biur podróży
[1:23:36] czytamy. Przewodniki i dzięki temu
[1:23:38] powstaje Plan. Czasami organizator biegu coś
[1:23:41] jeszcze oferuje samoloty bukujemy sobie sami tak samo
[1:23:44] hotele to naprawdę nie jest trudne sprawa jedzenia
[1:23:47] rozwiązujemy w ten sposób, że do jednej kupki wrzucamy na
[1:23:50] przykład po 100 $ i za to kupujemy.
[1:23:53] Dzięki temu uczymy się siebie nawzajem życia w grupie, w
[1:23:56] społeczności dzielenia się upadkami, wzlotami sukcesami
[1:23:59] porażkami. Uwierz, że to przenosi się na
[1:24:02] całe życie osobiste i zawodowe. O wiele lepiej potrafi się
[1:24:05] odnaleźć w kontaktach międzyludzkich, na stopie
[1:24:07] zawodowej. Dzięki bieganiu i wszystkiemu,
[1:24:10] co z nim jest związane, naprawdę można stać się lepszym
[1:24:12] człowiekiem, bardziej pozytywnym.
[1:24:15] Co sądzisz na temat biegania tak zwanego wolnościowego?
[1:24:19] Robienia tras przemierzania szlaków na własną rękę.
[1:24:21] Ten temat coraz częściej pojawia się w prasie poświęconej
[1:24:24] tematyce ultra. Uważam, że w dzisiejszych
[1:24:26] czasach. Kiedy ceny biegów biją rekordy
[1:24:28] wysokości, a komercjalizacja imprez sposowa się coraz dalej,
[1:24:32] jest to temat wart przemyślenia przez każdego, kto lubi
[1:24:35] wyzwania. Oczywiście wszystko w granicach
[1:24:37] rozsądku i przy zachowaniu środków bezpieczeństwa.
[1:24:40] A powiedz, potrafisz nic nie robić tak po prostu leniuchować,
[1:24:43] nie biegać, nie jeździć rowerem, nie tylko potrafię, ale nawet
[1:24:47] uważam, że jest to bardzo wskazane regeneracja,
[1:24:50] odpoczynek, reset głowy od biegania, treningów, planowania
[1:24:53] kolejnych wypraw. Bo jej nic nie robienie polega
[1:24:56] na tym, że nie biegam, nie Jestem dynamiczny w tym czasie,
[1:24:58] ale też nie siedzę i nie patrzę w sufit.
[1:25:00] Zwykle dużo czytam, reset jest dla mnie dobry, ale nie na długo
[1:25:04] po jakimś czasie zaczyna mnie nosić jak nie biegam tak ze 3
[1:25:08] dni zaczynam się czuć ze sobą źle, no chyba że mam kontuzję,
[1:25:11] wtedy Jestem w stanie sobie to wytłumaczyć, a często borykałeś
[1:25:14] się z kontuzjami, raczej nie drobniejsze, oczywiście się
[1:25:17] zdarzają jak ku każdego biegacza z takich poważniejszych to raz
[1:25:20] zerwałem ścięgno achilled achillesa, ścigałem się
[1:25:23] samochodem po torze, noga mi się.
[1:25:25] Jakoś tak przekręciła i trach, no i ostatnia kontuzja mięśnia
[1:25:28] kulszowo goleniowego ten uraz spowodował, że nie pojechałem na
[1:25:32] Sparta. Kontuzja była na tyle poważna,
[1:25:34] że miałem problemy z chodzeniem po schodach.
[1:25:37] Przyznam, że było naprawdę źle. W jaki sposób z tego wyszedłeś?
[1:25:40] Tak naprawdę to dzięki przerwie od biegania odpocząłem
[1:25:43] zregenerowałem się i przemyślałem sobie pewne rzeczy.
[1:25:46] Oczywiście stosowałem też różne zabiegi rehabilitacyjne, w tym
[1:25:50] taśmowanie zabiegi laserowe. Nie biegałem 2 miesiące, no to
[1:25:53] masz świetne zdolności regeneracyjne, regeneruje się
[1:25:56] bardzo szybko. W. 2019 roku na 3 tygodnie przed
[1:26:00] spartatlonem pojechałem na Baran ultra Trail na zbiegu podciąłem
[1:26:04] sobie nogę i upadłem. Bardzo boleśnie czułem, że coś
[1:26:07] jest nie tak, ale biegłem dalej, bo przecież nie takie rzeczy się
[1:26:10] wytrzymywało na 3 km przed metą zorientowałem się, że z tą nogą
[1:26:14] jest coś naprawdę niedobrze. W ogóle nie miałem depnięcia.
[1:26:18] Nie biegałem potem aż do samego Sparta plonu.
[1:26:20] Kiedy stanąłem na jego starcie, miałem nie swoją nogę, nie
[1:26:23] czułem jej tak jak zawsze, ale adrenalina zadziałała i jakoś
[1:26:26] ruszyłem. Czterdziestego kilometra na
[1:26:29] wąskiej drodze. Mijały się 2 samochody, zostałem
[1:26:32] delikatnie zepchnięty na bok i źle stanąłem.
[1:26:34] Poczułem ból, wiedziałem, że jest źle.
[1:26:37] Zaryzykowałem dalszy bieg, ale sytuacja się nie poprawiała.
[1:26:40] Miałem zejść już na osiemdziesiątym kilometrze w
[1:26:42] koryncie, jednak jakoś tak wyszło, że postanowiłem biec do
[1:26:45] setnego kilometra i tam zdecydować, co dalej nie było
[1:26:49] źle, więc dobiegłem do 100 dwudziestego czwartego
[1:26:51] kilometra. Znajoma graczynka zorganizowała
[1:26:54] mi masażystę, ten obejrzał mnie, wysłuchał, a potem przez 10
[1:26:57] sekund tak mocno. Zyskał któryś z głębokich
[1:27:00] mięśni, że się posikałem taki to był ból.
[1:27:03] Dostałem leki przeciwbólowe i pobiegłem dalej.
[1:27:06] Przebiegłem może 4 5 km i podjęłam decyzję, że kończę.
[1:27:09] Nie miało to sensu. Po powrocie do Kołobrzegu
[1:27:12] poszedłem na sor i przyznałem, że coś mi się stało z nogą
[1:27:15] zataiłem fakt, że było to już jakiś czas temu, zrobiono mi
[1:27:19] prześwietlenie, a że część tych lekarzy mnie znała, od razu się
[1:27:22] zorientowali, że to stara sprawa.
[1:27:24] Okazało się, że pękła mi kość strzałkowa i to dwukrotnie
[1:27:27] pierwsze pęknięcie było na biegu w górach.
[1:27:30] A poprawka w Grecji diagnoza zabolała równie mocno, jak ten
[1:27:33] grecki masaż. Zakaz biegania na 8 tygodni i
[1:27:37] wytrzymałeś a gdzie tam sn to był koniec Września, już na
[1:27:40] początku listopada pojechałem do edzia dudka, sn przebiegłem tam
[1:27:44] maraton w 5 30 pod górę. Całkiem fajnie mi szło, a na
[1:27:47] zbiegach oszczędzałem się sn, potem znowu nie biegałem przez
[1:27:50] miesiąc, teraz prawie rok później jest już całkiem dobrze,
[1:27:53] a nawet lepiej niż przed złamaniem udutka na maratonie
[1:27:56] jesteś regularnie, podobno jak na spartlonie edziu Dudek
[1:27:59] organizuje u siebie. Gdziechowicach bieg o nazwie
[1:28:02] beskidy maraton zawsze w listopadzie przyjeżdża tam wielu
[1:28:05] moich przyjaciół. To już taka stała impreza w moim
[1:28:07] kalendarzu biegowym. Edziu, Dudek to Góral z
[1:28:10] charakterem, baca, bo taką maksówkę jest twardym
[1:28:13] zawodnikiem i świetnym kompanem, choć wiele razy się ze sobą
[1:28:17] sprzeczaliśmy i to czasami tak ostro, że musieli nas godzić.
[1:28:20] Rozjemcy, to bardzo go lubię i szanuję, trzeba go naprawdę
[1:28:23] dobrze poznać, jest po prostu świetnym gościem.
[1:28:25] Czy jesteś przesądny? Masz jakieś rytuały
[1:28:28] przedstartowe? Niech za odpowiedź posłuży
[1:28:30] historia związana z. Biegiem z okazji
[1:28:32] siedemdziesiątej piątej rocznicy powstania miasta Gdynia, na
[1:28:35] który się spóźniłem pani w biurze zawodów?
[1:28:37] Poinformowała mnie, że został tylko numer 13, a ja na to, że
[1:28:41] go biorę dla mnie to bez różnicy numer to numer, jak nie
[1:28:45] wytrenuję mojego ciała i głowy, to choćbym miał najlepszy numer
[1:28:48] na świecie, niewiele Jestem w stanie zrobić.
[1:28:51] Przebiegłem w tym biegu jako trzeci open, używasz zegarków
[1:28:54] biegowych albo aplikacji w telefonie?
[1:28:56] Biegam ze zwykłym zegarkiem żadnym tam sportowym cudem
[1:28:59] techniki. Łamałem z nim trójki w
[1:29:01] maratonie, ale nie neguje gadżetów.
[1:29:03] Uważam, że pomagają, ale wszystko z głową one za nas nie
[1:29:06] pobiegną. Robotę trzeba zrobić samemu.
[1:29:09] A buty biegowe jak to się u ciebie zmieniało?
[1:29:11] Dawniej biegało się w tym, co było dostępne, czyli w
[1:29:13] trampkach, ewentualnie butach przywiezionych gdzieś z
[1:29:16] zagranicy, najczęściej z czechosłowacji i Niemiec.
[1:29:19] Obecnie od 25 lat Jestem wierny butom jednej Marki.
[1:29:22] Pasują mi do tego stopnia, że biegam w nich zarówno biegi
[1:29:25] górskie, jak i po asfalcie. Kiedyś nawet założyłem zupełnie
[1:29:28] nowe buty na maraton w pucku i nabiegałem 2 46 już nie
[1:29:32] kombinuję, nie zmieniam. Ćwierć wieku doświadczenia uczy
[1:29:35] i zobowiązuję do mądrych, przemyślanych ruchów.
[1:29:38] Wróćmy jeszcze do Sparta plonu. Powiedz ile razy startowałeś ile
[1:29:42] razy ukończyłeś ten kultowy bieg?
[1:29:44] Od 2004 roku startowałem 15 razy, ukończyłem 14 biegów z
[1:29:49] rzędu, ostatni raz w 2017 więcej ukończonych Sparta plonów ode
[1:29:53] mnie ma tylko jeden Niemiec karl Hubert z tym, że on nie ukończył
[1:29:57] ich jednego po drugim, tak jak ja.
[1:29:59] Natomiast Jestem jedynym człowiekiem, który rozpoczął tę
[1:30:01] przygodę mając 50 lat i kontynuował ją przez 14.
[1:30:05] Ale przecież nie chodzi o to, aby się ścigać w tej kwestii.
[1:30:07] Choć ślad pozostał, a najlepszy twój czas wspartatlonie,
[1:30:11] uzyskałem go już w pierwszym starcie i było to 29 40 0 8
[1:30:15] zawsze celowałem, aby zmieścić się w limicie i zawsze się
[1:30:18] udawało zejść poniżej 35 godzin. A powiedz czym dla ciebie jest
[1:30:23] ten bieg? Takie samo pytanie zadano mi
[1:30:25] chyba po czwartym starcie zadzwonili do mnie z Radia
[1:30:27] anteny, jak już byłem w Polsce. No i co odpowiedziałeś?
[1:30:31] Trochę mnie zaskoczyli, ale odpowiedź usłyszeli dość szybko.
[1:30:34] Sparta tron dla mnie jest jak kobieta, niby wszystko o niej
[1:30:36] wiemy, a jednak za każdym razem odkrywamy ją na nowo spartatron,
[1:30:40] jak kobieta jest zmienny, mimo że biegłem go 15 razy rok po
[1:30:43] roku, to pogoda zawsze była inna.
[1:30:46] Niby przyjeżdżają ci sami ludzie, ale jacyś inni bardziej
[1:30:48] doświadczeni spartaton. No dla mnie wymiar taki bardziej
[1:30:51] metafizyczny, nowi ludzie też oczywiście przyjeżdżają, ale oni
[1:30:54] dopiero poznają ten bieg. Klimat można by na temat
[1:30:57] spartafonu przeczytać wszystkich książki wszystkie artykuły.
[1:31:00] Wszystkie firmy w internecie, kiedy staje się na starcie, ta
[1:31:03] wiedza znika i staje się bezużyteczna.
[1:31:05] Stali biegacze stanowią około 10% wszystkich startujących.
[1:31:09] Za każdym razem jest to wyzwanie.
[1:31:10] Wszystko możesz mieć dopięte na ostatni guzik, a i tak znajdzie
[1:31:13] się rzecz, która będzie ci przeszkadzała.
[1:31:15] Wojtek pismenko mówił na przykład, że przeszkadzały mu
[1:31:18] liście na trasie, a w Grecji przecież nie ma ich za dużo.
[1:31:21] Byłeś świadkiem wspaniałych sukcesów Polaków na
[1:31:23] spartatlonie, jakie uczucia ci wtedy towarzyszyły, kiedy nasi
[1:31:27] rodacy stawali na podium, serce się radowało, a jak wygrywali to
[1:31:30] już w ogóle. To wspaniale.
[1:31:31] Po raz pierwszy usłyszałem mazurka Dąbrowskiego, kiedy na
[1:31:34] drugim stopniu podium znalazł się najbardziej kontrowersyjny
[1:31:37] biegacz z kraju nad Wisłą. Z szacunku dla moich przyjaciół
[1:31:40] i kolegów biegania nie wymienię tego nazwiska.
[1:31:42] To był wyjątkowy moment. Później były wspaniałe sukcesy
[1:31:45] Andrzeja radzikowskiego i patrycji berezykowskiej.
[1:31:47] Pamiętajmy, że te zwycięstwa były okupione ogromnymi
[1:31:50] wyrzeczeniami, trwającymi czasami dłużej niż rok.
[1:31:53] Wystartujesz jeszcze kiedykolwiek w spartatlonie, czy
[1:31:55] będzie ten piętnasty ukończony? Powiem tak, jeżeli kiedykolwiek
[1:31:59] pojedzie rysiu kałaczyński, to ja mu chętnie.
[1:32:02] Towarzysze, a jeżeli nie to już chyba dam sobie spokój jeżeli
[1:32:05] chodzi o mój udział w tym biegu w ogóle to miałem z nim
[1:32:08] startować do pierwszej skuchy. W 2018 nie wystartowałem z
[1:32:12] powodu kontuzji. W 2019 roku nie udało mi się
[1:32:15] ukończyć również z powodu kontuzji.
[1:32:17] Co będzie dalej? Zobaczymy na razie mówię, pas,
[1:32:20] wspominałeś o liściach, które w Grecji przeszkadzały wojtkowi
[1:32:23] pismence, czy i ty w trakcie długich biegów miewałeś
[1:32:26] halucynację? Oj tak, zwidy miałem
[1:32:28] wielokrotnie nie podczas spartatlonu, ale w himalajach i
[1:32:31] na maderze. Miota, początkowo myślałem, że
[1:32:34] to coś nienormalnego, ale poczytałem trochę na ten temat i
[1:32:37] się uspokoiłem w biegach długodystansowych, gdy nie
[1:32:40] dostarczamy organizmowi odpowiedniej dawki snu i
[1:32:43] substancji odżywczych, to prędzej czy później pojawiają
[1:32:46] się omamy, a masz jakąś ciekawą historię z tym związaną tak
[1:32:49] zwana Północna część naszego zespołu miała lecieć na maderę z
[1:32:52] Berlina, a południowa z Krakowa mieliśmy spotkać się na miejscu.
[1:32:57] Moja ekipa zebrała się w Szczecinie i stamtąd na drugi
[1:33:00] dzień o piątej rano. Planowaliśmy wyjechać do
[1:33:02] Niemiec. To bywa podczas spotkań z
[1:33:04] przyjaciółmi. Impreza dość mocno się rozwinęła
[1:33:07] i przedłużyła. Spaliśmy może z 2 godziny na
[1:33:10] lotnisku? Okazało się, że jest jakiś
[1:33:12] Strajk i lot się opóźnił. Postanowiliśmy więc kontynuować
[1:33:15] imprezę. Niestety część ekipy nie została
[1:33:17] wpuszczona później na pokład samolotu, bo po przylocie do
[1:33:20] Lizbony okazało się, że samolot na maderę już poleciał.
[1:33:23] Łącznie z ekipą południową zostałem na tym lotnisku sam w
[1:33:27] końcu udało mi się złapać jakiś lot i przyleciałem nad ranem, a
[1:33:30] tam niespodzianka. Moi przyjaciele postanowili
[1:33:34] zorganizować przyjęcie powitalne, pobalowaliśmy
[1:33:36] troszkę, a ponieważ start był o dziewiątej wieczorem, więc
[1:33:40] spaliśmy naprawdę niewiele. Całą noc biegłym z Jackiem w
[1:33:43] pewnym momencie mój towarzysz wspomniał, że zbliżamy się do
[1:33:46] przepaści. Kiedy w nią spojrzałem, miałem
[1:33:48] wrażenie, że patrzę na siebie z góry.
[1:33:50] Mój Duch opuścił ciało. W pewnym momencie zauważyłem
[1:33:53] tunel w skale, tam są jakieś komnaty.
[1:33:56] Powiedziałem do mojego kompana, uważaj, żebyś nie spadł tam, nie
[1:34:00] ma żadnych zabezpieczeń. Inny kolega wiedział lalki
[1:34:03] zawieszone na drzewach. Teraz już wiem, że te wizje były
[1:34:06] spowodowane odwodnieniem i zmęczeniem w himalajach.
[1:34:09] Widziałem maszyny budowlane w skałach, chyba praca mnie
[1:34:12] prześladowała. A jaki był najdłuższy twój bieg,
[1:34:15] jeśli chodzi o bieg nieetapowy, to jest to spartatno no i w
[1:34:18] himalajach z tym, że dystans był tam nieco krótszy, kluczową rolę
[1:34:22] odgrywały przewyższenia, a także wysokość nad poziomem morza.
[1:34:26] Bywasz czasami w trakcie tak długich biegów?
[1:34:28] Zmęczony? Oczywiście zmęczenie traktuje
[1:34:30] jako sygnał, że muszę zwolnić i tyle.
[1:34:32] Organizm dopomina się regeneracji i odpoczynku.
[1:34:35] Nauczyłem się nawet panować nad odwodnieniem.
[1:34:37] To jest najgorsze, co może przytrafić się biegaczowi
[1:34:40] podczas biegu, nie licząc złamań czy skręceń.
[1:34:42] Umiem je przede wszystkim rozpoznać.
[1:34:44] Czy kiedy się zaczyna? No i jak trzeba, śpię na trasie
[1:34:47] na punktach żywieniowych, ale również przy drogach.
[1:34:49] Czasami wystarczy 10 minut, a czasami potrzeba godziny
[1:34:53] regeneruje się szybko i Jestem gotowy do działania.
[1:34:55] A lubisz biegać po pętlach? Nie cierpię tego, Jestem
[1:34:58] totalnym zwolennikiem biegania od punktu a do punktu b czy
[1:35:02] policzyłeś ile kilometrów w życiu przebiegłeś przez 32 lata
[1:35:05] przebiegłem ponad 194000 km, a to jeszcze nie koniec.
[1:35:09] Będę biegał, dopóki to jeszcze możliwe, co jest dla ciebie
[1:35:12] najistotniejsze w tej całej zabawie?
[1:35:15] Chyba to co przed i to co po, czyli spotkania z ludźmi w
[1:35:18] trakcie samego biegu wyłączam się zupełnie start, pochłania
[1:35:21] mnie bez reszty, po prostu zasuwałam, aby zrobić jak
[1:35:23] najlepszy wynik. A jakie cechy cenisz ludzi,
[1:35:26] kolegów, biegaczy zarówno w życiu, jak i w trakcie biegania
[1:35:29] cenie? Bycie koleżeńskim i
[1:35:30] dotrzymywanie danego słowa. Oczywiście też zachowania fair
[1:35:33] play, a także gotowość niesienia pomocy, czyli ludzie i atmosfera
[1:35:37] stanowią te kwintesencje biegania dla ciebie to ludzie
[1:35:40] tworzą atmosferę biegu i wszystkiego, co dookoła danego
[1:35:43] wydarzenia się dzieje. Ja tak chyba już mam.
[1:35:45] Ludzi lubię z nimi przebywać i chyba umiem z nimi rozmawiać.
[1:35:49] Wykorzystuje to oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
[1:35:52] Mój szef, który wysyła mnie na trudne negocjacje, a jakbyś miał
[1:35:55] przejść przez życie z jedną zasadą regułą, która jest dla
[1:35:58] ciebie ważna, to jaka by ona była, nie tracić na złych ludzi
[1:36:01] ani jednej minuty. Szkoda na nich czasu spośród
[1:36:04] wielu zasad, którymi kieruje się w życiu.
[1:36:06] Zawsze tej pozostaje wierny.

Shows are listed from Apple Podcasts' charts and directory, and Podcast Index where it is used. Every show and episode belongs to its publisher and plays from the publisher's own feed; this site hosts none of them.
