# #153 Aleksandra Mielczarek - kobiecy rekord GSB - 128h 20m

An episode of [Black Hat Ultra](https://invisiblenetwork.ai/podcast/1435291476), 3 Nov 2025, 1 h 22 min.

Audio: https://anchor.fm/s/10013986c/podcast/play/110490673/https%3A%2F%2Fd3ctxlq1ktw2nl.cloudfront.net%2Fstaging%2F2025-10-2%2Fde2bccef-d23e-2524-ee5a-02d0c6944ed8.mp3

💥Jeśli podoba Ci się ten materiał - wyślij link do znajomych! 💥Wielkie podziękowania dla patronów i patronek podcastu BHU! 💥Wstąp do drużyny patronów i patronek BHU! Są odcinki, które nie wymagają komentarza ani wprowadzenia, bo najważniejszy jest ładunek czystej energii i emocji, który przebija się w wypowiedzi zaproszonego gościa. Tak jest w tym wypadku, ale z redaktorskiego obowiązku powiem, że Aleksandra Mielczarek właśnie pobiła kobiecy rekord na Głównym Szlaku Beskidzkim w opcji ze wsparciem. Ola nie szuka wymówek, tylko rozwiązań. Nie rezygnuje z marzeń, tylko je realizuje, inspirując wszystkich dookoła — i młodych, i bardziej dojrzałych, i szybkich, i wolnych. Ten odcinek to inspiracja i autentyczność w czystej postaci. Najchętniej zamieniłbym energię Oli na jakiś suplement, który mógłbym zażywać codziennie rano, gdy przychodzi mi do głowy, aby odpuścić. Posłuchajcie 🖤 🎥 YOUTUBE https://youtu.be/yTsdezVl1hQ ❤️Serdeczne podziękowania dla patronów wspierających BHU - to dzięki nim mam środki na działania podcastowe i youtuberskie. _ _ _ _ _ _ _ _ _ 👥Black Hat Ultra Kamil Dąbkowski (prowadzenie, montaż) Sight of Wonders (muzyka) www.blackhatultra.pl www.instagram.com/blackhatultra Black Hat Run https://www.strava.com/athletes/2225465

## Transcript

[0:04] Witajcie moi drodzy w podcaście Black hat ultra.
[0:11] Nie ma się co czarować i widziałam ile ludzi się w to
[0:14] angażuje i zawsze gdzieś każdy olka my to robimy dla ciebie coś
[0:19] tam naprawdę mamy z tego fan, ale ja gdzieś tam w sercu miałam
[0:22] coś takiego, że ci ludzie poświęcają swój czas.
[0:24] Oni wzięli urlopy i gdzieś tam jechali wszystko i to mówię dla
[0:28] mnie i teraz gdzieś tam muszę to przecież zrobić, bo przecież
[0:31] mimo wszystko nie mogę ich zawieść i to było takie ciężkie,
[0:34] bo z jednej strony to też tak gdzieś wewnętrznie bałam się,
[0:37] czy sobie z tym poradzę. Po prostu starałam się gdzieś
[0:39] przenieść takie miejsca. Myślami, gdzie było mi dobrze
[0:43] albo było fajnie. I naprawdę próbuje gdzieś tak,
[0:47] jakby przedstawić troszeczkę to myślenie gdzieś na inne tory,
[0:50] żeby nie nie koncentrować się nad tym.
[0:52] Wiadomo też czasem ciężkie, bo jak już coś naprawdę gdzieś tam
[0:55] boli i coś się czuję. No to trudno gdzieś tam też tymi
[0:59] myślami odbiegać, ale, ale próbuję.
[1:07] Są odcinki, które nie wymagają komentarza ani wprowadzenia, bo
[1:11] najważniejszy jest ładunek czystej energii i emocji, który
[1:14] przebija się w wypowiedzi zaproszonego gościa.
[1:17] Tak jest właśnie w tym wypadku, ale z redaktor polskiego
[1:20] obowiązku powiem, że ola właśnie pobiła kobiecy rekord na głównym
[1:24] szlaku beskidzkim w opcji ze wsparciem i zajęło jej to 128
[1:28] godzin i 20 minut. Ola nie szuka wymówek, tylko
[1:32] rozwiązań nie rezygnuje z marzeń, tylko je realizuje,
[1:35] inspirując przy okazji wszystkich dookoła i młodych i
[1:39] bardziej dojrzałych i szybkich i wolnych.
[1:41] Ten odcinek to inspiracja i autentyczność w czystej postaci.
[1:45] Najchętniej zamieniłbym energię oli na jakiś suplement, który
[1:48] mógłbym zażywać codziennie rano, gdy przychodzi mi do głowy, aby
[1:50] odpuścić. A zanim przejdziemy do rozmowy,
[1:53] jeszcze chciałem powiedzieć, że ten podcast powstaje dzięki
[1:55] zaangażowaniu drużyny patronów i patron ek serdecznie im za to
[1:59] dziękuję. A jeśli chcecie dołączyć do tego
[2:01] szanownego grona, zapraszam na stronę Black hat ultra PL
[2:05] ukośnik wsparcie, a teraz zapraszam już na spotkanie z
[2:08] aleksandrą mielczarek. Posłuchajcie.
[2:18] Cześć jola. Witam cię serdecznie.
[2:20] Cześć, Witam cię cieszę. Cieszę się, że mnie zaprosiłeś,
[2:23] czy mogę tutaj być? Nie mogę opowiedzieć swoją
[2:25] przygodę. Ja ci dziękuję, że przyjechałaś.
[2:28] Dzięki temu wszyscy możemy cię zobaczyć w całej pięknej Twojej
[2:31] krasie, więc wszyscy na pewno są przeszczęśliwi.
[2:35] Ustanowiła się rekord kobiecy na GSB tydzień temu 128 godzin 20
[2:41] minut. Rewelacja poprzedni rekord,
[2:44] pamiętajmy to była andżelika Szczepaniak 139 godzin, 20 minut
[2:48] też czy tam 22 także srogo pobiłaś ten rekord.
[2:53] Udało się cieszyć, Jestem mega szczęśliwa.
[2:57] Ja osobiście uwielbiam obserwować kobiece bieganie.
[3:00] Uważam, że nie wiem, nie wiem w sumie dlaczego, ale, ale w tym
[3:04] kobiecym bieganiu jest zawsze bardzo dużo emocji.
[3:07] Bardzo dziękuję, że przyjechałaś jak ci się Warszawa podoba.
[3:10] No Warszawa jest piękne, dzisiaj miał okazję zwiedzić po 10
[3:14] latach i jest naprawdę dużo zmian i przepięknie pogoda
[3:17] dopisała, więc Jestem zachwycona.
[3:20] No właśnie, bo przyjechałaś wysiadłaś na Warszawie
[3:22] wschodniej razem z synem Mateuszem przespacerowałaś 16
[3:25] km. A.
[3:27] Dzisiaj pogoda, rozgrzewka, mała rozgrzewka rozciągane dokładnie.
[3:32] No dobrze, to opowiedz nam trochę o sobie, bo rekord
[3:36] pobiłaś, ale niewiele o tobie wiemy ola.
[3:42] Widzieliśmy tylko jakieś. Kawałki jakieś filmików na
[3:47] Instagramie możemy sobie zobaczyć twoje wyniki w
[3:51] internecie różnych biegów, ale nadal to jest mało, więc więc
[3:56] proszę, opowiedz nam, możemy zacząć od tego.
[4:01] Klasycznie, może jak bieganie pojawiło się w twoim życiu i czy
[4:05] robiłaś coś sportowo wcześniej przed bieganiem?
[4:08] No właśnie moje bieganie pojawił się bardzo nieoczekiwanie.
[4:13] Mnie w sumie miałam skończone 40 lat, kiedy w ogóle zaczęłam
[4:17] jakikolwiek sport uprawiać, a wywiązało się to z tym, że
[4:20] miałam 90 kilo, znaczy 90 kilo miałam wagi, więc musiałam sporo
[4:25] zrzucić. Więc zaczęłam się ruszać
[4:28] dlatego, żeby zrzucić parę kilogramów, byłam na takim
[4:31] etapie, że miałam trójkę dzieci. Pani doktor mi powiedziała, że
[4:35] Jestem na najlepszej drodze do zawału, jak się obieałam moje
[4:38] wyniki, więc. Bo naprawdę miałam i
[4:41] nadciśnienie i naprawdę wszystkie wyniki były takie.
[4:44] No mało ciekawe, ja stwierdziłam, że w końcu trzeba
[4:46] coś z sobą zrobić, więc zaczęłam sobie tak pomału dziś na chodzić
[4:51] na aerobik zaczęło się od tańcu te zumba i tak dalej, potem
[4:55] gdzieś tam zaczęłam sobie z kijkami chodzić i w końcu
[4:59] zaczęłam truchtać i pamiętam jak dziś moim największym marzeniem
[5:03] było żeby. Przebiec sobie taki dystans z
[5:06] mojego domu do pracy i nie zawsze mówiłam dziewczyny,
[5:08] słuchajcie moim koleżankom jak przewiewne to wydane
[5:11] najszczęśliwszą kobietą na świecie, to było 6 km, prawda?
[5:15] I w życiu wtedy bym nie pomyślała, że że gdzieś
[5:19] pobiegnę, yy dalej, ale potem wiadomo w miarę jedzenia, wtedy
[5:24] rośnie, więc gdzieś tam zapisałam się najpierw na nasze
[5:26] takie lokalne zawody, które gdzieś tam na kamyce były w
[5:28] lasach panewnickich to wtedy robiłam pierwsze jedno kółku 7
[5:32] km, po czym zapisałam się na dychę, potem na 21 i w końcu na
[5:37] czterdzieste drugie urodziny sobie wymyśliłam taki Challenge,
[5:39] skoro 42 lata będę miała to sobie przebiegnę sobie pierwszy
[5:44] maraton. Tak, 42 x 42 no i i pobiegłam
[5:48] właśnie pierwszy maraton właśnie we Wrocławiu.
[5:52] I tak mi się wyraźnie za podobało, że za miesiąc kolejny
[5:54] maraton i w końcu stwierdziłam sobie to zrobię sobie całą
[5:57] koronę maraton i tak to właśnie zaczęło się ten międzyczasie
[6:02] właśnie. Zaczęłam słuchać o tych biegach
[6:05] górskich, biegłam szy szybkie tam 15 km i później zapisałam
[6:10] się na rzeźniczka oczywiście nie pobiegłam tego rzeźniczka, bo
[6:14] się nabawiłam kontuzji, przez co moje właśnie asfaltowe bieganie.
[6:20] Ale pojechałam, pojechałam do tego rzeźnika, pokibicować
[6:23] znajomym i wtedy pierwszy raz wybaczyłam, jak wyglądają
[6:26] ultrasi i powiem szczerze jak oni po prostu tam do tej cisnej
[6:31] wybiegaj tacy zmęczeni z takim błyskiem w oczach takim czasie.
[6:35] Ja mówię, kurczę, ale fajnie, nie ja widziałam, że oni są
[6:37] zmęczeni, że ich, że cierpią czasem, ale ja bym tak
[6:40] zazdrościłam i powiedziałam, ja też chcę to to to zrobić.
[6:44] No i tak właśnie zaczęła się moja droga.
[6:47] Do ultra. No to niesamowicie, ale.
[6:50] Że się tak wkręciła się odnalazłaś w tym w ogóle to jest
[6:53] niesamowite, super. Tak, to nie wiem, po prostu nie,
[6:57] nie, nie mówiłam sobie nagle wyobrazić.
[6:59] W ogóle nie wyobrażam sobie, gdybym miał po prostu nie
[7:01] biegać, nie wiem, nakręcałam się po prostu strasznie i pchało
[7:05] mnie to tak jedne zawody do drugich, a góry to po prostu nie
[7:10] rozbroiło tak tak i jak tak. A powiedz, zawsze byłaś taka
[7:15] pozytywna czy to wiganie z ciebie?
[7:19] Stworzyło taką uśmiechniętą dziewczynę.
[7:21] Co znaczy ja bym tak. Ja zawsze lubiłam czerpać.
[7:26] Cieszyłam się wiadomo, że najlepiej na początku to
[7:29] wiadomo, dzieciaki, trójkę dzieci mam, więc to wiadomo,
[7:32] dom, rodzina i to też człowiek gdzieś tam się spełniał.
[7:35] W tej roli też praca i i to był właśnie fajny, że no też umiałam
[7:39] się cieszyć, tym zawsze żeśmy dużo czasu spędzali razem z tymi
[7:42] dzieciakami, wszędzie razem żeśmy wyjeżdżali i to jest
[7:45] takie. Był taki moment, że po prostu no
[7:48] to mi wystarczało. Nie, ale potem faktycznie źle
[7:51] zaczęłam się czuć z tym jednak są nadwagą, a po drugie myślę
[7:54] sobie w końcu dzieci muszą mieć matkę.
[7:57] Sprawną więc i zdrową, no więc tak to się zaczęło jakoś.
[8:03] Twoje najmłodsze dziecko jak zaczęły?
[8:05] Oj, to było. 2014 rok, 11 lat. Tak 11 lat tak miał jak zaczęłam
[8:14] właśnie tak już powiedzmy biegać na poważnie, bo wiadomo 2 lata
[8:17] wcześniej gdzieś tam tak jak mówię, jakieś tam aerobiki i tak
[8:21] dalej. Nie, więc nie, no, ale to wiesz
[8:23] tak bardzo ładnie świadomie wprowadziłaś się w ten świat
[8:26] biegowy, to nie jest tak, że się rzuciłaś od razu z nadwagą.
[8:29] Wiesz biegać po górach, tylko wykonałaś rozsądną pracę.
[8:34] Najpierw chyba bym umarła, potem 30 kg nadwagi, więc.
[8:41] Dobrze. To jaki bieg górski pierwszy
[8:45] pobiegłeś. To znaczy tak pierwszym biegiem
[8:47] moim górskim takim to by właśnie była właśnie ta ten bieg o złotą
[8:50] szyszkę, krótki 15 km, ale był rewelacyjnie.
[8:54] Bardzo mi się spodobało. On w ogóle teraz jakoś jest za
[8:57] tydzień czy 2 to jest kolejna edycja.
[8:59] Nawet myślałem żeby. Bo on chyba jest za tydzień.
[9:02] Właśnie nie wiem czy właśnie, bo wiem, że w zeszłym roku mój syn
[9:04] właśnie biegną szyszkę też tylko, że trasa teraz jest inna.
[9:09] I fajny, bardzo miło wspominam, a kolejnym moim biegiem górskim
[9:12] właśnie był. Trasylwania i to w ogóle też
[9:17] taki mój pierwszy ultra maraton i gdzie w ogóle była taka
[9:20] historia, bo 50 km tak ładnie już wszystko trzeba, to to było
[9:27] coś takiego, że właśnie tak w międzyczasie jak wiadomo to jest
[9:31] coś takiego, że jak człowiek się zaczyna biegać tak poznaję też
[9:34] środowisko biegaczy i wkręciłam się w taki nasz taki lokalny
[9:38] klub mikołowie, CSC biegaton. No i tam poznałam bardzo dużo
[9:41] fajnych ludzi, którzy też biegali.
[9:44] I w zasadzie właśnie wtedy, jak tam z nimi, tak, że się gdzieś
[9:47] biegali to chyba na na zawodach chyba na jakąś trochę wbiliśmy w
[9:50] rurach. Zrodził się pomysł właśnie, żeby
[9:53] pobiec tą. No i tak zastanawiałam się,
[9:56] który dystans pobiec i najpierw myślałam o trzydziesty, ale mój
[9:59] kolega mówi tak, słuchaj, biegasz maratony, no to od razu
[10:03] wpisuj się grubo na. No to ja na pięćdziesiątkę nawet
[10:06] zapisałam się na tą pięćdziesiątkę, więc wiadomo
[10:09] wszystkie przygotowania hiper supernowałam w ogóle tam jechać.
[10:12] My tą ekipą co było fajne, że właśnie jeździliśmy tam całą
[10:14] rodziną, że nie tylko my jako biegacze, ale na przykład nasi
[10:18] partnerzy partnerki. Znaczy życiowi oczywiście i
[10:21] dzieciaki nie, więc po prostu jeździ w tą samą taką gromadą
[10:24] pojawią się wytrącewani, ale nie mieszczę tam pojechałam, to
[10:28] miałam bardzo fajną, znaczy bardzo fajny wypadek, bo przez 2
[10:31] x 2 tygodnie przed. Przepraszam 3 tygodnie przed, yy
[10:35] pojechałam sobie z koleżanką na bawią górę, zrobić trening i
[10:39] zmieniała z babiej góry. Oczywiście już prawie, że się
[10:43] wypłaszcza miałam plecaczek założony sobie biegnę i chciałam
[10:47] coś poprawić tych tych szelkach i w tym momencie po prostu no w
[10:51] kamień poleciałam całkiem na na twarz, więc miałam rozwalony w
[10:57] ogóle drzwiowy trochę poobijana, pojechałam na izbę, przyjęcie do
[11:00] mikołowa, bo moja koleżanka jedź, bo przecież oni ci to
[11:03] zaszyją. Jak się okazało, miał złamaną
[11:05] rękę, pęknięcie 3 żebra. No i oczywiście taki fajny, yy
[11:11] ten taką fajną bliznę na brwi i to było 3 tygodnie przed są, ale
[11:16] pozbierałam się co prawda nie mogłam więc kijkami, bo moja
[11:20] ręka niestety. No raczej by nie dała rady z
[11:24] kijkami, ale generalnie rzecz biorąc.
[11:28] Bardzo wspominam fajnie, ten właśnie ultra ten ultra maraton.
[11:31] No super, ale to ile było przewyższeń na tych 50 km?
[11:35] To dobre pytanie. Nie pamiętam tam troszkę było,
[11:39] wiem, że tam na pamiętam właśnie, że tam najwyższy szczyt
[11:43] to bata był ten omu to był tam ponad 2400 coś takiego i dla
[11:47] mnie to był taki kosmos, że to tak wysoko nie więc.
[11:52] No nie. No dobrze, no i co i jak dalej
[11:55] się toczyły twoje losy? Na kolejne patry tak.
[12:00] Od razu. Dawałam o patry pięćdziesiątkę,
[12:02] która mnie przecierała totalnie. Tam to sporo przewyższeń chyba.
[12:07] Więc kurczę, tam na 50 jest prawie 4, więc tam jest mega,
[12:10] ale Patryk pokochałam gdzie i 2 razy wróciłam tam już potem na
[12:14] na na na setkę też, więc dla mnie to po prostu.
[12:19] No mega nie Jestem. Tę setkę też widziałem, że
[12:22] niedawno relatywnie niedawno robiłaś super.
[12:27] Kuba orłów był ostatnio u mnie i też opowiadał, że że leciał tą
[12:30] małą fatrę, zwłaszcza, że jeszcze Roman ficek kiedyś
[12:33] opowiadał, że jak przebiegł Karpat to właściwie mała fatra
[12:36] to najładniejsze najładniejszy kawałek gory jak i on widział w
[12:40] karpadach więc. Więc super, Przepraszam się tak
[12:44] rozmarzyłem o tej małej fatrze. A powiedz w ogóle na tym etapie
[12:48] skąd czerpać wiedzę biegową i jak trenowałaś tak po prostu
[12:53] sobie biegałaś tak jak lubisz tak jak czujesz, czy czytałaś
[12:57] jakieś książki? Rozmawiałaś z kimś, miałaś
[12:59] trenera? Nie, właśnie nie miałam, nie
[13:01] miałam trenera, biegałam po prostu sama na czuja, tak jak
[13:04] lubiłam, biegałam, tak mi się wydawało, że tak to powinno być,
[13:08] że muszę robić te wybiegania, że muszę.
[13:11] Gdzieś tam, no bo wiadomo kilometry to trzeba klepać te
[13:13] kilometry. Więc tak w zasadzie to nie?
[13:18] Masz tygodniowo na początku mniej, ale potem to miałam takie
[13:21] etapy, jak już zaczęłam się potem przygotowywać pod moje
[13:24] utęby, no to czasem mi się zdarzało, że tak to jest to z 10
[13:27] 120 km to już tak tygodniowo. A czasem robiłam tak, że yy cały
[13:33] Weekend miałam taki, że na przykład wybrałam się na
[13:34] wybieganie się tam dziesiąt kilometrów.
[13:36] Załóżmy tam z piątku na sobotę, a w niedzielę sobie, że
[13:38] dowaliłam czasem 20, więc nie mam takie historie, że lubiłam
[13:42] sobie tych kilometrów dokładać tak jak potem wyszło w trakcie.
[13:49] No to jednak to nie było dobre to było za dużo tak i i dopiero
[13:54] w sumie to uzmysłowiłam kiedy miałam trenera.
[13:58] Dopiero właśnie ten etap, kiedy potem Wojtka winner tak i on mi
[14:01] właśnie. W moim pierwszym trenerem w
[14:04] ogóle zmienił całe moje nastawienie do ultra i do tego
[14:08] co robię jak robią, że. Tak, wspomniałaś o tym utm b to
[14:12] był dwudziesty pierwszy rok, prawda?
[14:14] Tak dwudziesty pierwszy rok to mój moja pierwsza próba
[14:17] nieudana. Ale że się dostałaś w ogóle na
[14:20] na tu na utm b to miałaś dużo szczęścia.
[14:23] To powiem tak, to długo trzeba poczekać, bo ja te losowania nie
[14:26] dostałam się raz drugi, potem potem było coś takiego, że w
[14:29] ogóle ta pandemia była i w ogóle takie historie.
[14:33] Więc, ale w końcu w tym dwudziestym pierwszym roku udało
[14:35] się, ale to był mój najgorszy rok w ogóle, bo nie dość, że
[14:40] wcześniej byłam lavardo i też zdjęli mnie z trasy na 10 km
[14:45] przed. Niepogoda.
[14:46] Ja po prostu miałam, znaczy ja na dwudziestym ósmym kilometrze
[14:50] po prostu się przewróciłam i miałam dosłownie miał dziurę w
[14:53] kolanie, ale biegłam, biegłam ile się dało.
[14:58] W końcu. Tak, bo miałam 100 dwudziestkę,
[15:01] więc biegłam tylko, że potem właśnie zaczęłaś ta pogoda
[15:04] zmieniać i ja jednak bardzo się wychłodziłam wtedy pamiętałam,
[15:08] bo już nie umiałam biec, bo jednak ta noga mnie bolała.
[15:12] No i troszeczkę ta burza i ten gra, który tam spadł.
[15:15] Ja wiem na tym punkt taka zmrożona, że po prostu jeszcze
[15:18] te kolano tak mi ciepło tego kolana, bo to wiadomo i jak ten
[15:22] ten ten wolontariusz mnie zobaczył na tym mówi, że
[15:24] absolutnie nie mogę. Ja ja go proszę, że ja dam radę,
[15:27] a on absolutnie, że że nie że muszę z instalacji więc to był
[15:30] jeden raz tu płakałam, a za 2 miesiące płakałam drugi raz.
[15:35] A co się wydarzyło? Naucz się niestety nie
[15:38] zmieściłam w limicie. No i bardzo chciałam bardzo mi
[15:41] zależało, ale pamiętam, że już było tak ciężko, miałam ciężko w
[15:45] ogóle z oddychaniem, słabo mi było i faktycznie cierpiałam.
[15:49] Bardzo pamiętam wtedy pod tą górę, ale jeszcze tak bardzo bym
[15:54] chciał walczyć i ja nawet pamiętam, że prosiłam, żeby mi
[15:58] zabrali sobie ten numer, ale ja chcę tam jak chcę to skończyć.
[16:01] Nie więc to było takie, ale pamiętam to wbiłam wtedy takiego
[16:05] doła, że tak płakałam. Pamiętam jak.
[16:08] Przywieźli, bo oni nas na mnie i tak jeszcze 3 chłopaków zwieźli
[16:11] na dół helikopterem podnosimy samochodem, dojechali tutaj o
[16:14] szamonii i pamiętam jak leżałam, bo miałam właśnie apartament
[16:19] blisko właśnie tego dyploka gdzie wszyscy tam dobiegali już.
[16:23] Reszta ty się jeszcze załapała i słyszałam te krzyki jak tam
[16:26] dobiegają, a ja po prostu leżałam w tym łóżku i tak
[16:28] płakałam, mówię kurczę, dlaczego mi to nie wyszło, nie.
[16:32] Na którą kierowcę się zdjęli? To właśnie było 100
[16:36] sześćdziesiątym pierwszym coś takiego tam już przed samym tym
[16:41] właśnie ja już tam była ta sama ta Górka przed schroniskiem.
[16:45] Potem trzeba było już w dół wzbiegać.
[16:46] Nie to właśnie te ten ostatni ten.
[16:50] No i oni ci powiedzieli, żeby zaszła z trasy tam na Google.
[16:54] Kazali mi i właśnie tym 3 chłopakom, którzy się tam razem
[16:57] byli między w tym samym czasie. Oni nam zabrali, kazali nam
[17:00] czekać na helikopter i oni nas stamtąd widzieli helikoptera, że
[17:04] tak wszyscy mi zazdrościli ją. Jezu, jak jak fajnie
[17:06] helikopterem leciało, ja mówię, no nie wiem, to akurat nie było
[17:10] fajne w tym momencie, żebym ja helikopterem zwieźli kilometrów,
[17:14] żeby tak, żeby mi zdjęli przed przed.
[17:17] Oczywiście wszyscy zdrowi, ty i koledzy, z którymi tam była.
[17:21] Bo to. Akurat wiem, że ci nie biegacie.
[17:24] Znaczy ja powiem tak. Ja zwozić helikopterem czy?
[17:28] To znaczy oni już chyba dla. Bezpieczeństwa.
[17:30] Oni się po prostu trzeba zamknąć do trasę, bo za mną chciałam, że
[17:33] za mną wszedł ten ten. Ten ten gość, który już zamykał
[17:37] tą trasę i oni po prostu chcieli mieć posprzątane, więc kto się
[17:41] nie zmieścił na dole tam no to ich po prostu.
[17:46] No już od razu im dali ten, że. Masz?
[17:50] Tak na samej końcówce. Nie dać.
[17:53] Ci zbiec do miasta, to jest po prostu straszne, no ale trudno,
[17:58] no takie jest. Rzeczy, ale to właśnie myślę, że
[18:00] i to właśnie taki mój punkt zwrotny, że że.
[18:05] Teraz są z z perspektywy czasu myślę, że to była najfajniejsza
[18:09] rzecz, jaka mnie w życiu spotkała, a.
[18:11] Co? Zmieniło, no przede wszystkim.
[18:14] No wiadomo, gdyby nawet zbiegła wtedy tamtego dnia, to byłoby to
[18:18] takie dobiegła wymęczone i nie byłoby to nie byłoby tej
[18:23] radości, natomiast. Tak jak mówię, miałam ci się
[18:27] bardzo ciężko, bo miałam taką załamkę, że że gdzieś tam nie
[18:31] wychodzi i tak dalej, bo to 2 biegi w ciągu właściwie sezonu i
[18:36] 2 dni w sumie nie wyszły, a pamiętam właśnie wtedy.
[18:41] Ona mnie Wojtek vinner to on zaczynał też te swoje takie on w
[18:44] ogóle, bo zawsze znaczy on był miał, yy, powiedzmy tak jak mi
[18:48] napisał, że nie zakręcona punkcie ultra i on do mnie
[18:51] napisał, że widzi, że tam biegam, że może gdybym chciała z
[18:54] nim porozmawiać mam się spotkać. Natomiast ja to wtedy jak nie to
[18:58] przecież ja tyle biegam ultra, no to jak coś może wiedzieć o
[19:01] tym więcej niż ja wizja pamiętam w pierwszym w pierwszym tej
[19:05] mówie nie no nie napiszę, ale potem kiedy faktycznie.
[19:09] Widziałam, że kurczę coś jest nie tak, że gdzieś miałam taką
[19:11] załamkę. Zastanawiam się czy dali biegać,
[19:13] czy może już powinnam sobie odpuścić, czy on może faktycznie
[19:16] już to nie nie ten czas. Trzeba faktycznie moi chłopcy
[19:19] tacy się śmiali, zawsze mówili, że ty coś się lepiej zagotowani
[19:21] wyjść ani za bieganie. No więc ja mówię, kurczę, może
[19:25] coś w tym jest, no już. Swoje gotowanie w życiu
[19:27] zrobiłaś. Wiesz teraz już spokojnie
[19:29] pobiegać. I ja wtedy pamiętam.
[19:32] Napisałam do Wojtka, że jednak chciałabym, żebyśmy porozmawiali
[19:35] na temat tego mojego biegania i i tak w zasadzie pierwsze, żeśmy
[19:40] się spotkali wtedy na tam u nas na taka jest mamy takie
[19:44] wierzysko takie my też mam małe górki w wieżysku mamy do walecką
[19:48] to są takie nasze góry, które ten no jeżeliśmy tam zrobili
[19:50] trening i właśnie. Przedstawiłam mu co co jakie są
[19:55] moje marzenia, co bym chciała dalej robić.
[19:58] No a Wojtek pokazał mi troszkę inną drogę i właśnie dzięki tej
[20:02] wiedzy dzięki temu fringowi to w zasadzie mogę powiedzieć, że
[20:06] masy sukcesów, które potem osiągnęłam to jemu zawdzięczam.
[20:10] Super no dobrze to powiedz jakie były twoje marzenia i jak cię
[20:13] utemperował Wojtek? No moje marzenia to oczywiście
[20:16] były, no wiadomo utębe to była, to był mój taki priorytet,
[20:21] stwierdziłam sobie, wrócę tam, chcę to zrobić Jeszcze raz, ale
[20:24] po drodze wiadomo była ta droga taka.
[20:26] Bo trzeba było coś jeszcze nabiegać, bo potem trzeba było
[20:28] zbierać czystą z tą z tą z do do tego więc.
[20:33] Powiem tak, zawsze biegałam, bo na zasadzie, żeby przebiec,
[20:38] zaczęłam trenować słonecznie, to żeby przebiec, ale dobrze
[20:40] przebiec lepiej i w ogóle te treningi wyglądają zupełnie
[20:44] inaczej. Dla mnie to był szok, bo i dla
[20:46] mnie to uważam, bo żeby dużo biegać, im więcej się wybiegam,
[20:50] tym lepiej. Ja mogłam noc zarywać i miałam
[20:52] znaczy, ja z tego miałam straszne wyzwanie.
[20:53] Ja to uwielbiałam, to moje nocne włóczenia się po górach i tak
[20:56] dalej kochałam to po prostu. Kocham góry po prostu, więc ja
[21:01] to uwielbiam, a tu nagle gdzieś ta objętość została obcięta.
[21:03] Przyszły inne treningi uzupełniające i tak dalej.
[21:08] Troszeczkę więc na początku brakowało mi bardzo, bardzo
[21:11] brakowało mi tego właśnie, że czasem chciałam gdzieś tam się
[21:13] wyszaleć, a tu jednak gdzieś ten natomiast.
[21:18] Właśnie o to chodziło, żeby ten trening to też był ważny
[21:21] jakościowo, żebym ja też miała czas na regenerację, bo w
[21:23] zasadzie ja słowa regeneracja, dopóki nie zaczęłam treningów,
[21:27] to nie wiedziałam co to jest regeneracja.
[21:29] Po prostu wydawało mi się, że jak przyjdę, wyśpię się coś tam.
[21:33] No to. Już lepiej.
[21:34] Nie coś tam zjem, jest dobrze, nie, no natomiast.
[21:38] Potem zrozumiałam, że to wszystko ma.
[21:42] Że to wszystko jest ważne? To do ilu kilometrów, bo i tak
[21:45] gdzieś chciał kilometraż. Ojej, nie pamiętam na początku
[21:48] chyba nie wiem czy 40 miałam. Na początku takie.
[21:55] Tych też biegać oni. Się po prostu tak, więc to było
[21:57] dla mnie takie ciężkie, ale potem wiadomo już z biegiem, jak
[22:00] jak szło to już ten ten, no przede wszystkim.
[22:03] Ja wtedy miałam bardzo złe wyniki, bo jak się okazało, że
[22:06] ja ja niestety mam ciągle problem z moją anemią z są
[22:09] ferrytyną gdzieś tam. No więc też był było coś
[22:12] takiego, że musiałam najpierw te wyniki, to było też taki
[22:14] priorytet, żebym miała dobre wyniki, żelazo i tak dalej i
[22:18] wtedy po prostu jak to było dobre.
[22:19] No to w tym momencie też te te treningi też były bardziej yy
[22:23] intensywnej. Pokazała, że jest słaba.
[22:27] No powiem szczerze, ja powiedzmy tak jak pamiętam zawsze żelazo
[22:32] miałam niskie, bo nieraz mi to mówiła pani doktor, że pani to
[22:35] tak, to taka pani uroda, no ale dopóki ta uroda mi nie
[22:38] przeszkadzała w bieganiu to była o k, ale kiedy zaczęłam już
[22:42] przeszkadzać to już ból straszny.
[22:45] Ale właśnie okazało się, że to nie jest.
[22:48] Yy taka uroda, bo to może coś z tym zrobić.
[22:51] I właśnie dzięki temu, że właśnie jest i dieta specjalna i
[22:55] i właśnie właśnie to to dawkowanie tego żelaza i tak
[22:59] dalej. I tu właśnie, żeby właśnie
[23:00] między między tym właśnie było właśnie i czas na to, żeby ci
[23:03] się zregenerować, żeby odpocząć. To to też wszystko miało było
[23:06] mega ważne. Suplementowałaś żelaza.
[23:08] Tak tak, ja ja muszę niestety suplementować to żelazo, ale też
[23:12] właśnie. Dieta to to.
[23:15] Też nie jest normalnie. Yy tak miałam etap, że byłam
[23:19] wegetarianką, bo sobie stwierdziłam, że że tak chcę,
[23:23] ale niestety ja to jednak Jestem z tych co jednak tym mięsko
[23:27] czasem muszą nie. No więc dla żelaza to jest
[23:31] ważne. Tak, aczkolwiek właśnie ostatnio
[23:34] tak wracając przy tym GS by też pojawił mi się problem bardzo
[23:37] duży problem z ferrytyną, no to właśnie ma też właśnie Marta
[23:40] naczyk mi tutaj ustawiła właśnie cały dostałam cały taki przepis
[23:45] jak mam jeść kiedy co jak coś owszem, nie łączyć coś, żeby nie
[23:49] mieszać, żeby to wszystko miało ręce i nogi.
[23:52] I właśnie dzięki temu też mam w rytm napiła.
[23:57] Na prostą suszą. Oczywiście, że tak.
[24:01] Dla mnie takie yy fajne nie więc.
[24:04] No dobrze, po tych zmianach wszystkich słuchaj to kiedy
[24:06] zaobserwowałaś pierwsze pozytywne rezultaty tych zmian?
[24:10] Nie no, powierzył mój w danych zawodach, bo generalnie rzecz
[24:14] biorąc, jak zaczęłam pamiętam treningi z wojtkiem, to było
[24:18] baluty 2022, tak, to już na przykład udało mi się fajnie
[24:23] pobiec beskidzki topór, potem pobiegłam.
[24:26] Lavareduc naprawdę zrobiłam fajny wynik, bo bo ponad 2
[24:29] godziny sobie poprawiłam czas. Yy no pato w ogóle te wszystkie
[24:34] moje gdzieś tam starty i tak dalej zawsze gdzieś tam yy.
[24:39] W kategorii wiekowej udało mi się gdzieś tam skończyć.
[24:42] Ja wiem, że ta Kategoria jaka jest jaka jest, ale też mi się
[24:44] udawało gdzieś na południu wskoczyć to też bo mega fajną
[24:48] ten, no i oczywiście 100 miliard nie to była przygoda życia, taka
[24:52] jeszcze przed tym właśnie. Tak, ale to było takie.
[24:56] Ja bardzo marzyłam o tym z tłumiaków, bo to taki dla mnie
[24:59] to był taki kultowy bieg, bo to te nasze beskidy, tereny, które
[25:03] znałam, które tak po prostu gdzieś tam.
[25:06] No nie wiem, kochałam. Mogę powiedzieć, że kochałam i
[25:09] to taki tak jakby w domu nie, a jest to o tyle fajnie, bo znaczy
[25:13] to jest trudny bieg i zawsze pamiętam ci, którzy przebiegli
[25:16] dostawali taką klamrę z kwestia i też mi się taka marzyła.
[25:22] Ale pamiętam, że był raz, był przestój, że nie było tego
[25:25] obiegu, że tak jakby tego ust mleka miał nie być.
[25:28] Ja bardzo ubolewałam i potem pamiętam, że było coś takiego,
[25:32] że na stronie się pojawiło, że nie mogą tak odejść bez
[25:36] pożegnania i że jeszcze ta jedna edycja będzie, więc ja
[25:39] oczywiście zaraz do Wojtka, że chciałabym się zapisać nie,
[25:41] oczywiście przygotowałam je do tego simaka tak rewelacyjnie,
[25:44] zresztą razem z moim synem i z jego synem supportowali mnie
[25:48] więc to była w ogóle przygoda pierwszy raz miała taki suport w
[25:50] ogóle byłam w szoku co to takiego.
[25:52] No ja zawsze gdzieś tam sama się uczyłam, wtedy górach wszystko
[25:56] sama sama, a tu nagle ktoś mi coś podaje, tu mnie sadza to mi
[25:59] jedzenie to mi coś tam by może coś się dzieje to nie nie kosmos
[26:03] nie, ale dla mnie to była też mega fajna przygoda.
[26:08] No i właśnie jak stwierdziłam sobie wtedy jak wszedłem tego z
[26:11] tym lalka, że teraz to już mogę robić to utębę tak takie
[26:14] świadectwo dojrzałości, tak se to zawsze potraktowało.
[26:18] I co, dostałaś się drugi raz na tą naukę?
[26:20] Tak. W końcu sie dostałam na tą BI
[26:23] dla mnie to gdzie? Zdobyłaś kamyczki na autenber?
[26:25] Ja wam tak na biegłam lawarę dobiegłam 2 razy, Julian alp
[26:29] zaraz w jego setkę, znaczy wtedy miałam być ze 170, ale ze
[26:33] względu na to, że pogoda się z zwaliła, to nam po prostu
[26:37] godzinę przed busami nie było, że odwołują bieg jak se to mogę
[26:40] na setkę, no to wiadomo na tą setkę.
[26:42] No więc, yy, zrobiłam setkę kalendarium, no musiałam to 100
[26:46] siedemdziesiątkę zrobić, bo oczywiście Słowenia jest
[26:47] przepiękna. Yy, potem jeszcze robiłam też
[26:51] właśnie w Austrii na kac kat 100 też robiłam właśnie kamyczki i
[26:55] to chyba wszystko już tak nie pamiętam.
[26:57] Powiem szczerze to trochę tego się.
[26:59] Tak w Polsce nie biegasz za dużo.
[27:01] Nie, ja biegałam w Polsce bardzo dużo, bo ja biegałam właśnie
[27:04] znaczy uwielbiałam flakie buty, które były u nas na
[27:07] organizowane, to takie są fajne, też takie wigilia kultowe.
[27:10] No oczywiście zamieć biegłam w zimową.
[27:13] A no. Tak no udało mi się wtedy 8
[27:16] pętli zrobić, więc też było mega.
[27:19] Biegałam też właśnie te takie pętle górskie na 12.
[27:23] Kiedyś bardzo dużo biegało. Właśnie u nas też, no ale po to
[27:27] jak trzeba było zbierać się kamyczki, no to wiadomo, no
[27:29] trzeba było siłą rzeczy gdzieś tam pobiegać.
[27:32] Za granicą no no właśnie może jakiś polski bieg w końcu będzie
[27:36] miał kamyczki zobaczymy. No dobrze i stajesz na starcie u
[27:40] TMB to był 2004. 2020. Czwarty.
[27:45] Czwarty tak dwudziesty. Czwarty, no i co, czułaś się już
[27:48] dużo lepiej przygotowana już za pierwszym.
[27:50] Razem. Jak czułam, czułam się
[27:53] przygotowana i wiadomo zawsze gdzieś jest taki lek w sercu, bo
[27:58] to jednak jest kuwetem, ale wiedziałam, że znaczy
[28:01] wiedziałam. Czułam się, że to jest ten czas,
[28:03] że Jestem w stanie to po prostu zrobić.
[28:06] No po prostu czułam się, byłam przygotowana i właśnie jeśli
[28:10] chodzi o treningi w ogóle, to to była taka historia, że właśnie
[28:14] też bardzo dużo mi tutaj też właśnie.
[28:17] Wojtek pomógł, bo właśnie na przykład miałam też trening
[28:18] hipoksji dzięki właśnie niemu, bo mi tam właśnie pożyczył taki
[28:23] urządzeń, że mogłam sobie tam po prostu trenować na bieżni z tym
[28:25] właśnie. Trening był stricte właśnie po
[28:28] to, żeby to jednak na tej wysokości miałam.
[28:30] Wtedy też pamiętam, że też właśnie mnie wtedy Wojtek
[28:34] skonsultował z tomkiem w sawczynem i on też właśnie mi
[28:38] tam pomagał. Właśnie jak to tam?
[28:42] Przebrnąć przed tą przez tą wysokość, bo niestety ja miałam
[28:45] problem z tą wysokością też jak się potem okazało, bo mi się tam
[28:48] krew z nosa puszczała i w ogóle, więc po tym jak to w zasadzie
[28:52] jak po to analizowaliśmy te wszystkie moje biegi, które
[28:54] robiłam powyżej 2000, to faktycznie ja tą chorobę
[28:58] wysokościowo miałam. Ja miałam problem z jedzeniem.
[29:00] Bo nie jadłam, ja nie jadłam, bo wydawało mi się, że mi się nie
[29:04] chce jeść, a tam ta wysokość powodowała, że ja nie chciałam
[29:07] jeść, ale ja musiałam więc oni mi tam że trzeba jednak pakować
[29:11] w to jedzenie pakować w to jedzenie, więc aczkolwiek nie
[29:15] mam problem w sumie na tą weekendy właśnie z jedzeniem z.
[29:18] Jedzeniem, a czemu w którym? Momencie się właśnie nie wiem
[29:21] dlaczego, bo jadam wszystko tak jak trzeba było tak więc jak
[29:25] miałam wyznaczone jedzenie tak sobie tego jedzenia pilnowałam,
[29:28] powiedziałam, że muszę jeść i pojawiło mi się dosyć.
[29:31] Częściej było na pięćdziesiątym kilometrze i nie wiedziałam o co
[29:34] chodzi. Potem było coś takiego, że jak
[29:36] spotykałam fill, bo wiadomo fill biega się z fill z ludźmi,
[29:40] którzy sn gdzieś tam też mieli podobny problem jak się okazało
[29:43] i właśnie fill Polaków albo skutkami jednym kolegami miał
[29:45] problem z żołądkiem, drugi potem gdzieś tam słyszałam, że w ogóle
[29:47] była jakaś taka sn edycja, że tam dużo ludzi miało ten problem
[29:50] z żołądkiem. No ale wiadomo, no taki tor jest
[29:53] spiskowy, że tam woda czy coś to wiadomo to to to też nie idzie
[29:57] tego coś widocznie gdzieś tam popełniłam błąd i dopiero po
[30:01] jakimś powiedzmy, że potem jak po tym wszystkim już było to
[30:07] pamiętam właśnie trener zrobił mi taki test sodu no i się
[30:12] okazało, że ja na przykład bardzo.
[30:17] Znaczy tak miałam zrobić taki plasterek sobie przykleić na na
[30:19] rękę i biegać aż się spocy i żeby żeby pocę sprawdzić ten
[30:23] poziom sodu. No niestety biegałam, biegałam
[30:25] go półtorej znaczy tam pół godziny 2 40 minut, 50 minut i
[30:29] nic po prostu. Ja się nie umiałam spocić, bo
[30:31] było chłodno. My robiliśmy ten test.
[30:34] I ja się nie spuściłam, natomiast yy później zrobiliśmy
[30:37] ten sam test w warunkach na siłowni i okazało się, że się
[30:41] spuściłam i ja bardzo dużo tego sodu traciłam.
[30:44] Okazało się że. Cały problem polega na na tym,
[30:48] że jak było zimno to ja się nie pocę, więc co tu nie tracę, a
[30:52] jak jest ciepło co go tracę. Ja po prostu za dużo wtedy
[30:55] przyjęłam tego sodu, a było zimno, bo wieczorem nauczę było
[30:59] zimno i ja pamiętam, że tam właśnie mogło być to, że za dużo
[31:03] tego gdzieś tam przyjęłam i to zaszkodziło mi zaszkodziło na
[31:06] żołądek. Ale kryzysy były, ale minęło,
[31:11] więc minęło tak ta dziewięćdziesiątym kilometrze
[31:14] jeszcze płakała mojemu synowi, że bardzo idę z trasy, bo nie
[31:17] umie nic zjeść, a mój syn mówi, mamo, ale to ty gadasz, gdzie
[31:21] przecież miałeś tu tyle kilometrów.
[31:23] My tu dla ciebie przyjechaliśmy, żeby ci ten jedziemy do ciebie
[31:26] tam na punkt jakiś już raz nie pamiętam, na który wejść
[31:29] ogarnij, no coś ogarnęłam. A potem to już była bajka.
[31:36] Najpiękniejszy nie wiem to a tak piękna meta, że do dziś mam te
[31:42] dzieciaki. Oglądam w ten film.
[31:44] Masz filmik z mety super rodzina ci nagrała.
[31:47] Nie, właśnie nie właśnie, że film okazało się, że nagrali mi
[31:51] właśnie na utnę i tak miło się tak po prostu mieć.
[31:55] Zrobimy taki film, że po prostu no.
[31:58] Czyli oni nagrali tak top ten i ciebie.
[32:02] Nawet nie wiedziałam, że ten filmik jest, tylko ktoś dorzucił
[32:05] przez na internecie i po prostu mam tak pięknie z takim
[32:09] spowolnieniu po prostu. Samą dobrą energięściągać.
[32:30] I ze wszystkich. Super, to powiedz, kiedy ty
[32:33] zaczęłaś myśleć o tym gsb w takim razie po tym wydłużasz się
[32:39] co sezon to po prostu dublujesz niemalże dystanse, które
[32:42] biegniesz, a teraz to już w ogóle.
[32:45] No powiem szczerze tak pomysł GSB to był taki pomysł gdzieś
[32:48] tam kiedyś to w ogóle mi się wydawało kosmos.
[32:51] Ja pamiętam jak zaczynałam właśnie na początku to
[32:54] zaczynałam te moje biegi to pamiętam wtedy.
[32:57] Kamil klich z Rafałem bielawą zrobili sobie tą tego to GSBI
[33:01] jak ja to usłyszałam ja mówię boże to jest niemożliwe, czy to
[33:04] normalnie ludzie na takich dystansów to nie biegają, tym
[33:07] bardziej się kosmici a potem się tak złożyło, że akurat mieliśmy
[33:10] właśnie tam on jest Mikołaj takie spotkanie.
[33:15] Gdzie właśnie Kamil przyjechał? Ja patrzę.
[33:17] Kurczę, no to jest człowiek normalnie nie i zrobi ten filtr.
[33:22] Kurczę, no to się da, no i gdzieś tam jadą gdzieś tam w
[33:25] tyle głowy to to było i to tam się czasem gdzieś pojawiało po
[33:29] tym jak właśnie były rekord właśnie andżeliki, potem gdzieś,
[33:32] a to właśnie było coś takiego, że jak jak w tym roku ca
[33:35] Angelika zrobiła ten rekord, to wcześniej wygrała ten
[33:39] dolnośląski festiwal w biegu górskich, a ja wtedy też biegłam
[33:43] ten ten ja akurat do wiadomo, ja tam przebiegałam czas taki, że
[33:46] no powyżej 50. Ale też przebiega i pamiętam,
[33:50] ale stałam na podium o wogóle i tak sobie pomyślałam, mówię,
[33:53] kurczę, jak ona podium tu zrobiła?
[33:55] Te 500 km to już takie coś było. Kurczę, no a może nie i to tak
[34:00] gdzieś to się tam gdzieś tak przewijało w tych moich myślach,
[34:04] ale właśnie też nie pamiętam. Kiedyś właśnie właśnie jak wtedy
[34:08] byli wyzwoli na tym treningu to mówiłam co ja w życiu chcę
[34:11] osiągnąć, no co jeszcze w biegowym życiu oczywiście chcę
[34:14] osiągnąć. No to gdzieś tam wspomniałam o
[34:17] tym, że tak bym się marzyła to GSB, ale to było takie, że
[34:21] jeszcze nie był teraz u TBI jest coś tam coś tam, no ale jak
[34:24] zrobiłam utębę. To co Wojtek mogę mogę?
[34:28] No to mogę. Już mogę już zasłużyłam, no?
[34:30] Właściwie tak w zasadzie, że właśnie nawet pamiętam właśnie
[34:35] cała wizja tego, jak to ma wyglądać to pamiętam Wojtek i to
[34:38] tak on to tak widział, żeby to był supportem, bo ja oczywiście
[34:41] to widziałam w ogóle tak tak jak ja tu robię, zawsze nie gdzieś
[34:44] tam plecaczek założę i. Plecaka.
[34:47] I gdzieś tam ten natomiast wyszło takie wydarzenie, że ja
[34:52] przyrosło to w ogóle dla mnie to był.
[34:54] Kosmos pomału jak trwa. Jak wyglądała w ogóle
[34:58] organizacja tego biegu? Bo mówisz o supporcie rozumiem,
[35:02] że Wojtek ci pomógł tak razem z ekipą.
[35:06] Nie naprawdę miałam ekipę taką rewelacyjną, no wiadomo tam
[35:11] wiadomo szef, to ja się tu szefem był.
[35:14] Wiadomo Wojciech głowa mózg tej organizowała olka koszela, która
[35:19] powróciła nam atakują wypadku chyba 2 komputery.
[35:22] Nie ma w tej głowie w ogóle, ona to tak wszystko naprawdę
[35:24] rewelacyjnie tam porozpisywała. Potem oczywiście ja miałam
[35:27] fantastycznych ludzi, którzy po prostu pobie pomi pomagali tam
[35:31] wszyscy mieli swoją funkcję. Miałam Marcina, który też był
[35:34] kierownikiem supportu tamtych wszystkich pi SR układał miałam
[35:37] dziewczyny, które się no opiekowały regeneracja, miałam
[35:40] osoby, które się zajmowały moim odżywianiem, osoby, które
[35:44] zajmowały się moim masażem, więc dla mnie jak ja to przeczytałam
[35:47] najpierw ten cały Plan to ja mówię, boże, ale to dla mnie ja
[35:51] to kurczę, to jakiś. I tym bardziej nie no przecież
[35:53] miała taka amatorka, gdzieś tam biegam sobie po górach, no
[35:56] jagnię, no jak ten Plan został rozpisany, więc to wszystko tak,
[36:01] więc ja miałam taką takie emocje, że z jednej strony ja
[36:04] byłam zachwycona, a z drugiej strony byłam przerażona, bo nie
[36:08] ma się co czarować i widziałam ile ludzi się w to angażuje i
[36:12] zawsze gdzieś każdy olka my tu robimy dla ciebie coś tam
[36:16] naprawdę mamy z tego fan, ale ja gdzieś tam w sercu miałam coś
[36:19] takiego, że ci ludzie później stają swój czas, oni wzięli
[36:22] urlopy. I gdzieś tam jechali wszystko i
[36:24] to mówię dla mnie i teraz gdzieś tam muszę to przecież zrobić, bo
[36:28] przecież mimo wszystko nie mogę ich zawieść i to gdzieś.
[36:32] To było takie ciężkie, bo z jednej strony to też tak dziś
[36:35] wewnętrznie bałam się, czy sobie z tym poradzę.
[36:38] No ciężkie, ale z drugiej strony to jest jednak siła napędowa.
[36:40] Dodatkowa prawda dodatkowa motywacja?
[36:43] Bo w pewnym momencie mi to uzmysłowiło, że skoro oni to
[36:46] robią, to znaczy, że oni wierzą, że ja to zrobię, więc chyba
[36:49] mówię oni po prostu wierzą, że ja Jestem w stanie to zrobić,
[36:51] więc jeśli oni wierzą, no to przecież chyba musi mi się to
[36:53] udać nie. No więc było gdzieś takiego coś,
[36:56] że że ta wiara ich to tak jakby też oni ta wiara mi się
[37:01] udzielała. Ich wiara udzielała się.
[37:03] I to co oni robili tutaj emocje, które oni w to wkładali, to tak
[37:07] samo mi się udzielały i naprawdę siła w ludziach to jest
[37:11] niesamowite. Ja po prostu ich kocham
[37:13] wszystkich naprawdę zrobił taki kawał roboty i naprawdę to, że
[37:19] że udało mi się tak to zrobić, to naprawdę to jest ich zasługa,
[37:23] bo oni mnie po prostu tam nieśli w sensie nieśli, bo nogi nogi
[37:28] moje niusy natomiast. Duchowo i w ogóle tak to
[37:31] naprawdę. Czy uczestniczyłaś w ogóle w
[37:34] organizowaniu? To trasy noclegów, jedzenia,
[37:38] czegokolwiek, czy że tak powiem, przyszłaś na gotowe?
[37:42] To znaczy to było tak, że cały czas gdzieś tam byłam, też
[37:44] wiadomo, wszystko było razem, żeśmy ustalali, konsultowali tak
[37:47] dalej. No wiadomo, nocleg to
[37:49] wiedziałam, że my przyczepy treningowym mamy taką swoją,
[37:53] gdzie zawsze na wakacje jeździmy i ja już się uporałam, że to
[37:56] jednak będzie ten mój przyczepa i to był mega dobry pomysł, bo
[38:01] wiadomo to zawsze gdzieś kojarzyło się z tym moim domem.
[38:04] Więc to było takie miejsce, gdzie jak ja zawsze.
[38:08] I ciężkim dniu, bo ten dzień nie był łatwy, czasem czasem było
[38:11] lżejsze, czasem było trudniej, zawsze jak wracałam, to miałam
[38:15] takie uczucie, że wracam do domu i to było takie niesamowite.
[38:19] Potem były wszystkie te moje rzeczy.
[38:20] No wiadomo, jedzonko czy coś tam sobie organizowałam, bo tu
[38:23] wiadomo, ja mniej więcej wiem co jem, co lubię i tak dalej fill,
[38:28] natomiast byłem by niespodzianki, bo na przykład
[38:31] pizze mi przywieźli na jakiś punkt, gdzie to była wow.
[38:33] Niespodzianka, nie sobie takie rzeczy, których nie wiedziałam,
[38:36] a które gdzieś tam były. No.
[38:40] Więc w zasadzie no tak, natomiast wiadomo też, jeśli
[38:44] żeśmy tam na przykład, jeśli chodzi o tych o tych pejserów,
[38:48] to też tam wiadomo, pisałam do tych znajomych, pytałam się w
[38:51] zasadzie to jeszcze zanim się to wszystko też zaczęło, to też ja
[38:54] też pytałam tych moich znajomych, tych tych tą moją
[38:57] rodzinę biegową, czy oni mi po prostu gdzieś tam pomogą, więc
[39:00] jak im obiecali, że pomogą tak po prostu potem pozapisywali się
[39:04] zamfortowali mnie to było mega fajne.
[39:07] I nawet właśnie też znajomi, które dziś poznałam na biegach,
[39:11] bo właśnie i Mateusz, taki człowiek, który żeśmy się tam
[39:13] razem na pieniach poznali, że Marcin gdzieś tam na.
[39:17] Na autem byliśmy się spotkali i właśnie i właśnie też z tej
[39:22] naszej ultra Akademii Dawid na przykład ze mną bieg czy czy
[39:26] Marysia to tak z nim nie biegałam, to mieliśmy okazję.
[39:28] Pierwszy raz powiedz, ale weź też tacy, którzy właśnie
[39:31] biegaliśmy razem gdzieś tam po górach, jak w czasie treningu i
[39:34] tak dalej nie. No więc to byli tacy moi
[39:36] przyjacielu, który dostałam lat tak gdzieś tam w życiu się
[39:39] włóczyli, tu po górkach. Tam więc to było takie fajne, że
[39:41] było to urozmaicenie, że zawsze ktoś miał coś do powiedzenia,
[39:45] albo mogłam sobie pomniczeć, albo se mogłam pogadać albo.
[39:48] I do mnie mówili i to było takie mega mega fajne nie bo.
[39:52] No dobrze, to spróbuj nas przeprowadzić przez cały ten
[39:57] bieg cały proces. Stajesz na starcie, dotykasz
[40:01] czerwonej kropki włosa tym rozumiem, bo tam zaczynałeś.
[40:05] No i lecisz ile kilometrów zrobiłaś pierwszego dnia?
[40:09] Pierwszego dnia ciernia robiłam gdzieś około pierwszy 94 to
[40:12] pamiętam dokładnie 94. I właśnie tak przyjechaliśmy w
[40:18] ogóle do do włosa tego była piękna noc gwieździsta, więc ja
[40:22] mówię pogoda będzie bajka oczywiście lała jak zemra rano.
[40:26] I Mgła, ale powiem, że było tak fajnie.
[40:29] Właśnie pierwszy etap to zaczynałam.
[40:31] Właśnie zaczęłam wbijać z moim synem biegliśmy razem.
[40:36] No potem właśnie biegłam właśnie z Marcinem, potem znowu gdzieś
[40:38] tam z moim synem i ten i pamiętam, że było trochę błotka,
[40:44] bo to jak ten i pamiętam właśnie tak miałam takie buty ubócone
[40:48] jak żeśmy buty nas biegali do tak do ustrzyk, tak teraz do
[40:52] ustrzyk jak wybiegałam to po prostu mam tak ubłocona
[40:55] totalnie, że gdzieś tam uślizgnęła na tym błocie w
[40:57] spójniczka tego nie tak fajnie, że mijamy strumienie wejdę do
[41:00] strumienia to od razu jakby ktoś ją opłucze nie, a ja tutaj
[41:04] przybiegam, a oni na mnie czekają z prysznice.
[41:06] Po prostu w ogóle tam pisze kosmos.
[41:08] Nie mój mąż. Oczywiście jakbym powiedziałam o
[41:10] tym, że że pojedziemy na na taką wyprawę, to oczywiście
[41:14] wykombinował taki taki mały namiocik z małym prysznicem w
[41:17] takim przenośnym, więc po prostu miałam Luksus.
[41:19] Nie więc ja mówię, ale co byś oszaleli, gdzie tam prysznic?
[41:21] Powie tak. Gdzie?
[41:23] No dokładnie ja mówię, kurde tego, a ten, ale powiem szczerze
[41:28] fajnie, no wiesz jakaś świeżutka.
[41:31] Pobiegłam sobie dalej, więc fajnie fajnie, naprawdę i potem
[41:35] kombajn to tak i tam. Ja bym tak tam miałam spać,
[41:38] natomiast nie przespałam, nie wiem 10 minut to może było
[41:40] wszystko i nie umiałam w ogóle spać, bo jeszcze było za dużo
[41:43] emocji i też właśnie było takie, że ja cały czas tak jak żeśmy
[41:46] właśnie ten Plan umawiali. Mówię, kurczę, ale czy tam
[41:48] pierwszą noc? Może ja jednak pobiegnę?
[41:50] No bo ja wiem, że nie będę spała i tak dalej, no ale tutaj było
[41:53] takie zdecydowane, nie masz spać i koniec, no więc.
[41:58] Poleżałam, ale to naprawdę też bardzo dużo mi dało, bo mimo
[42:02] wszystko gdzieś to oczy odpoczęły, te nogi co coś tam
[42:05] troszeczkę tak zeszło z człowieka i i ten odpoczynek by
[42:09] mi potrzebny. No więc wiadomo rano komańcza i
[42:11] my ten właśnie pamiętam właśnie jak żeśmy biegli.
[42:18] No bo to właśnie akurat żeśmy jeszcze wracając, może tak
[42:22] jeszcze jak w Bieszczadach to pamiętam, że no też cały czas
[42:26] straszyli, że tym, że to niedźwiedzi i tak dalej nie.
[42:29] No więc mieliśmy z moim Mateuszem taki moment, że oboje
[42:32] żeśmy widzieli świeże ślady niedźwiedzia przed przęczą
[42:35] żebrak na szczęście niedźwiedzia żeśmy nie widzieli, aczkolwiek
[42:40] były takie tereny. Ja potem wykonam z takim moim
[42:42] kolegą sebastianem. I on czasem dziwnie gwizdał,
[42:45] dziwnie gwizdał. Ja mówię coś coś na rzeczy,
[42:47] potem okazało się, że był taki teren bardzo jednak gdzie te
[42:51] niedźwiadki takie lubią być aktywne?
[42:55] No ale przebiegliśmy szczęśliwie, więc, yy, no i
[42:59] oczywiście cudnie pogoda się w międzyczasie zrobiła nie, bo bo
[43:02] takie gwieździste, gdzie mijaliśmy tą granicę, ten mostek
[43:06] taki gdzieś się właśnie zaczynają te właśnie tak jak
[43:09] wykończą bieszczady zaczynają już ten deski niskie, łąkowy na
[43:13] to pamiętam w takiej niebo gwieździste piękne, pamiętam to
[43:16] było takie takie mega naprawdę w ogóle te, no co to wszystko i
[43:20] ten wschód słońca, potem jakby z tej komańczy rano to też.
[43:24] Mówię też, no co żeśmy pomyślmy? Startowałam potem.
[43:28] To była był dzień, kiedy chyba nie wiem, która to była trzecia,
[43:31] ale wiem, że że że wcześnie i właśnie akurat ten wschód słońca
[43:35] i on w taki piękny też człowiek od razu energii gdzieś tam
[43:39] cisnęłam dalej naprawdę, no i oczywiście na każdym punkcie to
[43:43] wiadomo gdzieś tam czekali, no tu z jakimś jedzonkiem tu.
[43:47] Zawsze. Co ile wy 100 m byli mniej
[43:49] więcej. Stopniowo jeździmy różnie,
[43:50] mieliśmy średnio między 18 20 km.
[43:54] Potem było coś takiego, że nawet bóg gdzieś tam pośrednik, gdzieś
[43:57] tam nawet 15, bo to potem zależy już po tym, jak się tam
[44:00] rozciągało, żeby nie było tam na przykład.
[44:02] Nie wiem. 30 parę to gdzieś tam jeszcze pośrodku, też czasem
[44:06] przychodzili gdzieś na te punkty.
[44:07] Wiadomo, nie wszędzie dało się dojechać, więc mieli jeszcze
[44:09] dodatkową robotę, bo musieli wiec na tą górkę.
[44:12] Ale to jak się zobaczy te buźki takie i tam czekają te
[44:15] dzwoneczki te latarki tam się widzi to czołówki.
[44:18] To jest takie niesamowite. To jest takie wrażenie, po
[44:21] prostu no ma magia, po prostu jest magia jak człowieka.
[44:27] Nie wiem, to wszystko tak naprawdę buduje, bo naprawdę
[44:30] czasem przychodzą takie momenty kryzysu, bo nie ma.
[44:33] Nie powiem też, miałam takie ciężkie momenty, gdzieś tam
[44:36] przyszły taki moment, że załóżmy już ten taka.
[44:40] Akurat 2 noce miałam tak, że szłam spać o godzinie, tam
[44:43] znaczy spać. Miałam postój gdzieś po godzinie
[44:45] między dwudziestą pierwszą dwudziestą drugą, czyli bardzo
[44:47] wcześnie. Więc ja miałam w ogóle problem
[44:50] zasnąć, gdzieś tam te oko zużyłam na chwilę i potem w
[44:53] środku nocy właściwie gdzieś tam wybiegałam i taki moment gdzieś
[44:57] tam nad ranem takiego znużenia jakby yy, bo to się tam
[45:00] pojawiało, no to to też trudno, czasem, żeby jeszcze jak gdzieś
[45:04] tam załóżmy, pamiętam krowiarki żeśmy wtedy robili.
[45:06] No to na przykład w ogóle taka Mgła też było coś zaczęło padać
[45:10] i to tak naprawdę człowiek jak gdzieś tam.
[45:13] Sprawiało, że gdzieś tam człowiekowi się to jest, to jest
[45:15] fajnie i taki kryzys się pojawiał.
[45:18] No i chyba największy kryzys miałam przed.
[45:24] Przed bystrą podhalańską to był taki moment, gdzie?
[45:29] No gdzie po prostu było ciężko, to coś takiej zasadzie było coś
[45:34] takiego, że yy biegłam jak już zbiegałam do.
[45:41] Rabki Zdrój to coś właśnie żołądek, wtedy mi coś zbuntowała
[45:45] się, wzięłam żelaza dam, ale widziałam, że mi nie wszedł i
[45:48] choć potem zjadłam tam jakąś zupkę i już jakoś ten to jakoś
[45:52] tak ten żołądek sobie coś tam nie radził za dobrze i pamiętam
[45:57] to za trochę zaczynałam cierpieć jakoś ten czas gdzie tam
[46:01] biegliśmy strasznie im się dużo już do tego kolejnego punktu i
[46:05] tak czułam, że naprawdę cierpię. No gdzieś po prostu czułam, że
[46:07] ten brzuch mnie bardzo gdzieś tam zaczyna mi dokuczać, ale.
[46:11] Nie wiem czy to już ten stres doszedł w tym momencie, bo
[46:13] wiedziałam jak to może się skończyć.
[46:15] Jak ty mówisz żołądek przestanie pracować i gdzieś miałam tak w
[46:18] głowie. Tak, pilnowałam tego, że muszę,
[46:21] ale naprawdę miałam problem cokolwiek zjeść, ale gdzieś tam
[46:23] skubałam kawałeczek bułki czy coś, żeby żeby jakoś dotrzeć.
[46:27] I pamiętam jak przybiegam do tej wyspy byłam taka no chyba
[46:32] wyglądałam słabo, bo z tego co potem opowiadali mi ten tom
[46:35] wiążą i zobaczyli to nie fajnie wyglądałam, ale pamiętam właśnie
[46:40] jak weszłam tego i taki mamy nowy mamy przepiękne zdjęcie
[46:43] takie zrobiło Tomek loska nam zrobił jak wchodzę z przyczepy i
[46:49] tam sobie mówi Mateusz w tych drzwiach ja z tej ciemności
[46:52] wchodzę to go ciepełka, oni tak przytula, nie.
[46:55] I ja pamiętam dosłownie tak, ja nie wiem, to było takie
[46:58] niesamowite, że tak jakby coś ze mnie wyszło tak jakby coś ze
[47:01] mnie spłynęło. Ja nagle poczułam taki spokój.
[47:04] No przecież wyśpisz jest, jesz będzie dobrze, nie będzie
[47:07] dobrze, ogarniesz się i już rano dalej i tak właśnie było nie
[47:12] tak. Pamiętam jeszcze w tej
[47:14] przyczepie jeszcze pamiętam był kuba misiak, on tym jakiś tam
[47:18] masaż zrobił, fajny to taki relaksacyjny, tutaj trochę te
[47:22] moje nogi to takie były tak poruszał i i właśnie zjadłam.
[47:25] Wtedy tak pamiętam dziewczyny te moje stópki to on zaopiekowały
[47:28] się naprawdę, one były kochane plus dziewczyny były po prostu
[47:31] kochane tam. One tak się no opiekowała ja ja
[47:33] mówię, ja nie pamiętam kiedy byłam ostatnio raz tak
[47:35] zaopiekowana. Więc ja mówię, ja się
[47:37] przyzwyczaję. Wracasz i to było takie i potem
[47:42] rano wszystko było super, nie i. Jesteś tam po iluś kilometrach
[47:48] wstajesz rano pewnie po jakimś po jakiejś krótkiej drzemce i
[47:52] jak ty się czujesz w ogóle jak twoje nogi nie są obolałe jak
[47:57] stopy jak jak ty to w ogóle czujesz wszystko?
[48:00] Znaczy ja powiem tak, ja się tego bardzo bałam.
[48:02] Właśnie ja mówię jak to będzie jak ja rano wstanę, przecież ja
[48:04] nie stanę na nogach, bo na ogół wiem jak to wygląda po moich
[48:07] wiekach sali, o jezu moje stopy, bo w stopy są zawsze najgorsze.
[48:11] I powiem szczerze tak wstawałam zawsze z takim tak niepewnie co
[48:15] ten. No więc tak wiadomo, te pierwsze
[48:17] kroki na ten rozruch, a potem jakoś jak zakładałam te buty to
[48:21] w magia by była w butach, bo jak ja je zakładałam wychodziłam i
[48:25] już widziałam, że już tam na mnie czekają.
[48:26] Wszyscy to ja nagle dobra trzeba zrobić robotę.
[48:29] No i dawaj i to był na tej zasadzie nie on się co
[48:32] zastanawiaj tylko trzeba cisnąć. Ale ten ból.
[48:36] Pojawiał się jakiś ból właśnie w stopach, albo.
[48:39] Powiem szczerze, że właśnie, że dzięki temu, że tak chyba dobrze
[48:43] o mnie dbali, to po prostu powiem szczerze, że moje nogi
[48:46] naprawdę super się spisały tak jak mówię, no stopy gdzieś tam
[48:50] zawsze bardziej było to ubite, ubite są, bo tam jak te
[48:52] kamienie. I tak dalej.
[48:53] Skarpetki pewnie myli stopy te wszystkie.
[48:57] Rzeczy i tak dalej, więc wiadomo wie, że to w ogóle było jakiś.
[49:01] Yy dla mnie to było takie, ale jak nie mówię dziewczyny, ale
[49:03] jak widzicie tu stopy, no bo to wiadomo to są takie rzeczy,
[49:07] które ja tak nie znam, więc dla mnie to było coś takiego nowego
[49:10] i ale potem już się przyzwyczaiłam już już te nogi
[49:14] dawałam już się. Nie.
[49:15] Bój tak już nie buntowałam się, że jak i ten nie no.
[49:20] I potem taki to jest, że było najfajniejsze w tym wszystkim
[49:23] taki dzień moich urodzin, w ogóle jak ja tam byłam na
[49:27] trasie, to właśnie w niedzielę miałam urodziny.
[49:31] I właśnie myślałam nad tym terminem to między innymi, bo
[49:34] najpierw miał być to maj, ale potem z jakichś tam przyczyn
[49:37] przesunięto. To było na na ten wrzesień i tak
[49:39] sobie pomyślałam, kurczę, takie małe szczęście, bo to to, że to
[49:43] w ogóle to to. To, że tam mogłam, powiedz, bo
[49:47] jedno, ale że spędzić dzień swoich urodzin, tak jak kocham
[49:51] uwielbiam. Na trasie ultra to w ogóle to
[49:54] kosmos przyjechali do Krynicy moi znajomi, przyjaciele i oni
[50:00] zrobili mi niespodziankę po prostu jak ja wbiegłam na ten
[50:03] punkt to po prostu baloniki, czapeczki 100 lat i w ogóle
[50:07] wyciskali mnie więc to ma taki to była taka niespodzianka,
[50:12] zwłaszcza, że parę dni wcześniej koleżanka do mnie pisała mówi
[50:16] olka, no to, bo wiemy, wiemy, że ty masz rodzinę, ale wiesz, my
[50:19] ci tam nie wyjdziemy przeszkadzać, bo wiesz, że tam
[50:21] masz swój cel tego, więc ja byłam.
[50:23] Że ani no ja wy nie to się spotkamy na spokojnie po całej
[50:26] im po całej tej imprezie mojej biegowej, a tu nagle po prostu
[50:30] wszyscy przyjechali i po prostu impreza.
[50:33] No tak oni się bawili o międzyczasie, coś tam jadłam, to
[50:36] mnie masowali w ogóle to, a potem żeśmy razem wszyscy
[50:40] wybiegli wszyscy u krynicę biegliśmy tym deptakiem, tyle
[50:44] hałasu narobili, bo to dzwoneczki coś tam.
[50:47] Ja mówię, oni ludzie myślą, że władzą drugi festiwal biegowe po
[50:51] prostu. Wspaniała atmosfera na tym biegu
[50:54] rzeczywiście nie dziwię się, że chciało ci się biec i.
[50:57] I zaliczać kolejne kilometry super.
[51:01] Pojawiały się jeszcze jakieś chwile trudne zwątpienia?
[51:06] Bólu. Nie wiem nie działającego
[51:08] żołądka, coś się działo. To znaczy, to nie działający
[51:11] żołądek, to była to był ten jeden jedyny raz, jeśli chodzi.
[51:16] Właśnie miałam takie 2 razy, że gdzieś tam to spanie gdzieś tam,
[51:20] ale tak jak mówię to było takie bardzo chwilowe, bo już tam
[51:23] wiadomo jak ktoś do mnie mówił, czy coś to ja już tam oczywiście
[51:25] wracałam w te swoje, zaczynałam się włączać do rozmowy i to już
[51:29] gdzieś tam i to jest fajnie odchodziło.
[51:32] I potem jeszcze miałam coś takiego.
[51:37] Jeszcze jak z ścianki z moim synem żeśmy zbiegali to też
[51:40] pamiętam tam był tak, który już tak technicznie i też tak
[51:43] właśnie robiłyśmy liście i tak śpiące i też tak pamiętam.
[51:46] Był taki moment takiego zamówienia.
[51:47] Mówię kurczę, jakoś tak ciężko mi wtedy było.
[51:52] Ale potem już było fajnie, to zawsze takie gdzieś tam.
[51:55] Yy nie mówię co, mam takie momenty, gdzie zawsze się ma
[51:58] gdzieś jakiś taki kryzys mały, ale to jakoś tak szybko miało,
[52:02] bo gdzieś tam już potem im bliżej mety, tym bardziej się
[52:06] chciało wyć. No bliżej już tego domu takiego
[52:09] domu domu i co jeszcze właśnie taki moment był fajny ta babia
[52:16] dla mnie to taka bawia to już było coś takiego, że jak weszłam
[52:18] tą bawią to tak poczułam się właśnie trochę jak w domu, bo
[52:21] tak jak już mówię kurczę. Już są nasze góry, to już znam,
[52:24] to jest ten i oczywiście gdzieś tam powrót na studia na te
[52:27] wszystkie moje wyprawy gdzieś tam poznałam ten ten tą trasę
[52:31] bardzo dobrze i to to też bardzo pomagało mi przez to, że ja
[52:33] czasem gdzieś tam wspomnieniami wracałam do tych do tych ten i w
[52:38] ogóle jak widzisz markowi szczawinach, to już w ogóle był
[52:40] taki taki fajny przywitanie, bo to w ogóle był kosmos, bo mój
[52:45] syn tam pobiegł sobie tam z dołu z krowiarek i on tam miał mi
[52:50] dostarczyć tam żele, jedzonko i tak dalej.
[52:53] No ja właśnie z moim właśnie akurat biegam wtedy z Marcinem,
[52:57] który właśnie był też kierownikiem tego supportu.
[52:59] Gdzieś tam czasem też gdzieś tam ze mną biegał.
[53:01] No i akurat mi się tą tą pawią razem zbiegali i nagle
[53:04] podbiegamy taki hałas mnie i tam wszyscy tam krzyczą to ja mówię
[53:07] co jest grane. Nagle okazało się, że mój syn
[53:09] powiedział jakiejś pani, że moja mama przybiegnie, bo ona tam
[53:13] robi te te tamte TGSB tam te 500 km jak to one jak wszyscy ten to
[53:17] ona tam zwołała tych wszystkich ludzi i po prostu oni mi zrobili
[53:20] taką taki. Wszyscy zacznijmy kibicować,
[53:23] ściskać tego. No właśnie ten Marcin, który
[53:26] przebiegał, w którym biegłam tam być, no to jakaś moja rodzina,
[53:28] trzeba coś, znajomi przybiegi, a ja mówię nie przyjęli w ogóle
[53:31] nie znam, nie więc to były takie fajne, takie mega jednak też
[53:35] właśnie ludzie na trasie, którzy gdzieś tam coś fajnego powiedzą,
[53:38] tacy są mili i ten to też jest mega i jeszcze coś fajnego.
[53:42] Temat też wymaga śmieszne, ja wiedziałam, że zacznę gadać, coś
[53:46] jednak kręcę. Właśnie wrócić takiego coś
[53:50] takiego, że. Właśnie nas właśnie byłam na tym
[53:55] markowi to na szczawnach to tak sobie pomyślałam, że ja bym tak
[53:58] patrzyłam na temu jeżeli co mi temat i przyniósł te moje
[54:00] słodkości i ja tak. A ja bym zupę zjadła, pomidorowo
[54:03] mnie i tak no to oczywiście mój syn poszedł, kupił mi tą zupę,
[54:06] ja ją zjadłam i potem poszłam do toalety i tak patrzę mówię
[54:09] kurczę ludzie jajecznicy jedzą i tak przychodzę i mówię potem to
[54:12] mówi marcinowi Marcin, słuchaj, ja mówię, kurczę, no to gdzież
[54:15] tam ludzie w południe to tak jaśnicę, kto to zamawia?
[54:18] Nie, a Martin ósma 50. Ja mówię aha wszystko w temacie
[54:23] nie, więc ja po prostu jak zaczęłam ten dzień o godzinie
[54:26] tam w północ hakiem, no to mi się już wydawało, że to już było
[54:30] południe nie, a tam okazywało się, że to jest poranek, więc to
[54:33] w ogóle ten. Czas gdzieś to zupełnie to
[54:36] inaczej płynęło. No właśnie jak byłaś już w
[54:40] swoich górach biegłaś nadal strakiem i czy wcześniej biegłaś
[54:44] strakiem czy jak w ogóle nawigowałaś na trasie?
[54:46] To znaczy, ja powiem tak, że w zasadzie to zawsze ktoś, z kim
[54:50] biegłam ta osoba miał ten trakt wgrany, dlatego, że ja sobie
[54:54] pilnowałam tych moich kilometrów, bo bałam się, że jak
[54:57] zegarek sobie wyłączę, to może mi gdzieś tam potem przełączyć
[55:00] sobie te trasy, więc zawsze ktoś tą tą trasę miał gdzieś tam i
[55:04] sobie po prostu. Na nawigowali mnie, prawda?
[55:10] Miałaś takie fragmenty, że biegłaś sama?
[55:12] Yy, nie za wszystkim znaczy było coś takiego, że zawsze było coś
[55:17] takiego, że ktoś mówił, że jeśli mam ochotę, powiedz sama dany
[55:19] odcinek, to mogę go pobiec, bo wiadomo, że opłacam tę część
[55:22] swoich te odcinku bardzo dobrze znałam, ale nawet tam mówię nie
[55:26] jak przyjechali specjalnie, żeby wam powiedz, to ja mówię, to
[55:31] pobiegnę. A jak potrwała takim takiej
[55:33] chwili? Na przykład, żeby sobie
[55:35] pomilczeć, to mówiłam, że ja sobie tak.
[55:38] Muszę sobie pomyśleć no i i wtedy po prostu też mogłam
[55:42] spokojnie medytować i tak dalej i.
[55:45] Naprawdę, ale ja lubię z ludźmi pięknie.
[55:48] Ja lubię ludzi po prostu. A jak jest ciężko?
[55:53] Masz jakieś swoje metody na. Zrelaksowanie się i nie myślenie
[55:58] o negatywnych rzeczach. Wolę tak po prostu staram się
[56:02] gdzieś przenieść w takie miejsca myślami, gdzie było mi dobrze
[56:06] albo było fajnie i naprawdę próbuję gdzieś tak, jakby
[56:10] przedstawić troszeczkę to myślenie gdzieś na inne tory,
[56:13] żeby nie nie koncentrować się nad tym.
[56:16] Wiadomo też czasem ciężkie, bo jak już coś naprawdę gdzieś tam
[56:18] boli i coś się czuję. No to trudno gdzieś tam też tymi
[56:22] myślami odbiegać, ale, ale próbuję dla mnie to jest takie
[56:26] najczęściej wracam z takimi, które lubię, które gdzieś gdzieś
[56:30] to taki fajny momentów, nie żeby gdzieś tam tym tą odbiec tą tymi
[56:35] myślami. Nie w tej chwili, która jest i
[56:38] która nie zawsze jest taka fantastyczna.
[56:41] Jak na końcu się czułaś tego biegu?
[56:43] Tam wiemy, że miałaś jakiś kryzys.
[56:48] Co miałam tak to było coś takiego, że właśnie jak
[56:51] zbiegałam z tantori to właśnie noga mi objechała i to jakoś tak
[56:54] nieładnie dosyć i poczułam takie bardzo mało przyjemne ukłucie
[56:58] gdzieś tam w koło kolana, nie wiem czy coś naciągłam czy nie,
[57:02] ale po prostu wiem, że o ile tam to podejście czy płaskiej był w
[57:07] miarę to to zbieganie to wyglądało tam po prostu ciężko i
[57:10] pamiętam, że właśnie końcówkę miałam z taką moją koleżanką,
[57:14] która mnie tak. Bardzo dzielnie tam właśnie
[57:16] opiekowała się mną. Yy, miałyśmy razem.
[57:20] Powiedz ostatni odcinek razem i właśnie mówię i mówię, Agnieszka
[57:24] zen zostawia nie pobiega. Czy była jeszcze podejście i tam
[57:26] ten kawałek takiego wypłaszczenia na różnicę było
[57:29] ok, natomiast ten zbieg to po prostu nie wiem, ja bałam się
[57:33] zbiegać, bo po prostu mnie to strasznie bolało i ja mówię
[57:35] kurczę, na sam koniec jeszcze sobie coś zrobię, więc po prostu
[57:39] tam grzecznie sobie dreptałam tak żeby zejść, no a potem już
[57:43] jak już poczułam. Ten to wypłaszczenie już ten
[57:46] asfalt, wiedziałam, że to już są tylko te ostatnie kilkaset
[57:49] metrów. No to już gdzieś tam też
[57:51] wyniosło, no ale był ten stres, bo to tak się wydaje, że już
[57:55] niby człowiek jest u celu, ale jednak to jest czasem tak niby
[57:59] tak blisko, a czasem jednak tak dalej.
[58:01] Na to spojrzeć. A powiedz jak biegłaś myślałaś o
[58:05] tym rekordzie cały czas czy czy to inni myśleli za ciebie?
[58:09] Powiem tak, u mnie było coś takiego, że ja ja byłam taka
[58:12] zadaniowa i ja wiedziałam, że gdzieś tam miałam ten wgląd
[58:15] wpisany, więc ja zawsze ja nie umiałam tego.
[58:17] Ja zawsze tak czy ja czy ja się jeszcze w tym moim planie i to
[58:20] było dla mnie podstawowe czy ja w danym dniu w danym etapie na
[58:23] danym odcinku. Ja generalnie rzecz biorąc nie
[58:26] nie koncentrowałam się w ogóle na całości, nawet jak zaczynałam
[58:29] to to zawsze miałam tak, że mam dzisiaj do zrobienia załóżmy. 4
[58:32] km albo 100 km. Ja koncentrowałam się na tym
[58:35] odcinku, który w dawnym dniu mam zrobić i dla mnie to było
[58:39] proste, to łatwiejsze. Bo gdybym ja o tym myślę, że mam
[58:42] jeszcze 300 do koniec, znaczy 400, potem 300, to mi byłoby
[58:45] ciężko. A tak to wiedziałam, że dzisiaj
[58:47] i tak by każdego dnia zaczynam nową przygodę.
[58:49] Czyli wstaję, zbieram się, idę, robię tą swoje zadanie i to było
[58:54] takie właśnie fajne. A miałaś takie momenty na
[58:57] przykład, że nie wiem zasiedziałaś się na punkcie i
[59:02] support ci mówi, chodź, olka musimy lecieć, bo rekord ucieka.
[59:07] Nie właśnie na ogół mówili, masz jeszcze czas?
[59:10] No właśnie to było tak, że to masz czas jest już jej.
[59:12] To było właśnie to, że za każdym razem się śmiałam, bo tak czasem
[59:16] gdzieś tam jeszcze straszna początku, jak gdzieś tam
[59:18] chciałam pogonić to mnie zawsze hamowali, ale poczekaj, nie
[59:21] spiesz się i masz jeszcze czas masz jeszcze czas a i wie tam
[59:24] gdzieś. Ee, ten i właśnie czasem na tych
[59:27] punktach wiem, że raz zaspałam. Właśnie raz spałam 10 minut, ale
[59:31] nie umiałam długo długo zasnąć i potem ja sobie, bo ja miałam
[59:34] swój budzik swój nastawiony i ja wstałam w 10 minut po tym moim
[59:39] budziku, natomiast wiadomo syntezjom budzik nastawiony w
[59:42] razie w, ale jeszcze jego nic, ale ja już widziałam mój 10
[59:44] minut, ja 10 minut, zaspałam. Boże, ja teraz nie zdążę ogarnąć
[59:48] i to był taki i to wiem, że mówię dzisiaj bym zaspałam,
[59:51] natomiast wszyscy mówią olka masz jeszcze czas, nigdzie się
[59:54] nie sprawdzi. Dzisiaj minus i.
[59:56] Dla mnie takie, że cały czas czy ja Jestem czy ja się wierzę w
[1:00:01] swoim limicie, którym miałem zrobić i to było takie dla mnie.
[1:00:03] Ważne, że wydany odcinek robić tak jak tam miałam to zrobić,
[1:00:07] żeby żeby się w tym zmieścić, nie.
[1:00:10] No tak jak mówisz o tym śnie, to raczej mówisz o problemach ze
[1:00:14] snem niż o tym, że było go za dużo, więc tak sumarycznie
[1:00:19] jakbyś miała podsumować ile spałaś w ogóle w trakcie tych 5.
[1:00:22] W ogóle no i tak se policzyłam mniej więcej, że chyba 6 godzin
[1:00:25] to był maks, tak? To to niedużo.
[1:00:27] No bo ja nie umiałam spać, bo niby ja tam miałam czas
[1:00:30] przeznaczony gdzieś tam na wspaniale to wiadomo w tym było
[1:00:32] i też jakieś tam kąpiel, jedzonko, coś tam.
[1:00:35] No wiadomo takie przygotowywanie się, więc to trochę, więc gdzieś
[1:00:41] tam jakiś masaż. No to już to wypadło, a ja potem
[1:00:44] jak miałam spać to tak jak mówię zajmie zasnęłam, to było
[1:00:46] przewracanie się gdzieś tam jeszcze było rykowiskowane raz
[1:00:49] tu właśnie tak jeleni ryczał, że po prostu nawet jak chciałabym
[1:00:52] tu nie umiałam zasnąć, bo gdzieś mi tam ten.
[1:00:55] I to nie daj się, to są takie emocje.
[1:00:57] Nie, no gdzieś tam próbowałam. No więc zdarzało mi się nawet
[1:01:01] wtedy, co te 10 minut to chyba po prostu to był Luksus dla
[1:01:05] teraz z jednej strony. Że te 10 pewnie wszyscy się
[1:01:08] cieszyli, że ty trochę śpisz dłużej niż niż to jest
[1:01:12] przewidziane takie najpiękniejsze momenty z tej
[1:01:14] trasy, jakie pamiętasz. Chyba wszystkie były piękne, nie
[1:01:19] najpiękniejszy znajomych. No to właśnie te te wszystkie
[1:01:22] takie chwile, gdzie właśnie. Trudno je zaraz powiedzieć.
[1:01:28] Po prostu było pięknie było tych emocji, bo tyle na różnych
[1:01:32] etapach tej trasy, że że trudno, że trudno tak.
[1:01:38] Łatwiej powiedzieć te cię te, które były trudne, bo było ich
[1:01:41] niewiele, natomiast te, które były piękne, było tak dużo, że
[1:01:44] trudno je wymienić. A na mecie jak się poczułaś?
[1:01:48] Jaka była atmosfera na mecie i? I co poczułaś tam i jak oni mnie
[1:01:52] przywitali, po prostu miałam szampana rozlali gdzieś tam w
[1:01:56] ogóle przyjechali. Oczywiście wszyscy właśnie ci
[1:01:59] moi znajomi moją przyjechała, moja córka za moją wnusią, bo ja
[1:02:02] w ogóle mam wnusię taką maleńką maleńką i teraz będzie miała za
[1:02:05] tydzień 4 miesiące. I jak tak się strasznie
[1:02:08] cieszyłam, że w że też przyjechała na temat też, że ja
[1:02:11] mogłam przytulić, bo to jest takie, to jest takie też nawet
[1:02:14] doświadczenie dla mnie w życiu, bo zostałam babciu, bo więc.
[1:02:18] Takie. No więc ja byłam mega szczęśliwa
[1:02:21] jak ona w bajkę mogłam przytulić tam przy tym tablicę stałam i
[1:02:25] tak dalej. No to takie było mega
[1:02:28] wzruszające, tak jak mówię, no zobaczyłam wszystkich tych moich
[1:02:31] yy znajomych wszystkich, którzy tam się mną właśnie i opiekowali
[1:02:35] tych wszystkich moich znajomych, którzy mnie gdzieś tam wspierali
[1:02:37] i wiedziałam też o tym, bo to jeszcze oprócz tego, że ja tam
[1:02:40] wiadomo, że ja swoje tam biegłam i byli ludzie wokół mnie, którzy
[1:02:44] tam ciągle mnie gdzieś tam pomagali i i byli ze mną.
[1:02:47] To jeszcze była masa ludzi, którzy mnie wspierali, tak.
[1:02:52] Nomentalnie tak duchowo to to też było dla mnie takie mega
[1:02:55] ważne i ja o tym wiem, bo naprawdę tyle ludzi mnie tam
[1:02:58] wspiera i właśnie. Yy i takich przyjaciół i
[1:03:01] bliskich znajomych z tego ultra, której Akademii też mega dużo
[1:03:04] takiego wsparcia i w ogóle dla mnie to jest tyle ty.
[1:03:09] Ja mówię to tyle dobra, tak, ja ja właśnie ja to nieraz
[1:03:12] powtarzałam właśnie na tej trasie też powtarzałam, że ja to
[1:03:16] Jestem szczęściara, bo jak się ma takich ludzi to można robić
[1:03:20] wszystko po prostu w życiu, bo każde marzenie można spełnić,
[1:03:24] jeśli się ma po prostu ludzi, którzy są są przy mnie i i to
[1:03:28] jest takie najbardziej chyba niesamowite.
[1:03:32] Ja Jestem szczęśliwa no. Tak, absolutnie, ale patrząc na
[1:03:38] to, jaką jesteś osobą. To szczęście jest w pełni
[1:03:42] zasłużone i to, że ci ludzie z tobą są, są dlatego, że myślę
[1:03:46] tym też bardzo dużo dajesz. Ciepła i uśmiechu także
[1:03:50] wspaniale. No dobrze, słuchaj, to powiedz
[1:03:54] trochę o tym, bo ty masz ambitne plany, jak słyszałem, zawsze
[1:03:59] miałaś. Gdzie teraz biegowe twoje drogi
[1:04:04] uciekają, gdzie myślami uciekasz?
[1:04:06] Może tak, do którego lasu i no jaki dystans?
[1:04:09] No powiem szczerze jeszcze niesprecyzowanym dokładnie
[1:04:12] swoich planów. Bo na razie o tym raz się
[1:04:15] cieszysz się? Sukcesem powiem tak, pierwszy
[1:04:17] raz sobie obiecałam i to właśnie też też powiedziałam sobie i
[1:04:21] zresztą wszystkim moim Bliskim, którzy mnie znają i wiedzą, że
[1:04:25] ja takie miałam momenty, że. Jak ja robiłam coś fajnego, a
[1:04:31] potem zamiast się tym cieszyć to już szukałam sobie kolejnego
[1:04:33] wyzwania. I właśnie wracając właśnie do
[1:04:36] tego mojego zeszłorocznego gutenberg, kiedy naprawdę
[1:04:39] powinnam być mega mega szczęśliwa i cieszyć się i
[1:04:42] celebrować to wydarzenie, bo to było mega ważne, to ja od razu
[1:04:47] się zapisałam na kolejny bieg, wtedy to był Baran Trail,
[1:04:52] oczywiście tam mnie tak wycierało za proszeniem
[1:04:55] wymarzłam naprawdę hipotermia. No naprawdę było źle, więc ja
[1:05:00] mój syn nie zobaczę na tym 100, ja na 100 czterdziestym
[1:05:03] kilometrze i on mówi. Mało dasz radę, że przez telefon
[1:05:05] mi dzwoni półciśniesz, a jak on mnie zobaczył to tylko
[1:05:08] powiedział, dobrze wracam, no po prostu wyglądałam tak źle i
[1:05:11] potem miałam zamiast tej radości z tego, że udało mi się coś to
[1:05:15] miałam taki jednak gdzieś tam gorzej, żeby była, że coś mi się
[1:05:18] nie udało i teraz jak robiłam to GSB to powiedziałam sobie nie
[1:05:23] teraz będę się cieszyć, zrobiłam w końcu 500 km mogę się tym
[1:05:28] cieszyć. Nie to celebrować i będę się z
[1:05:30] tego powodu cieszyć i na razie nie będę sobie myśleć nic
[1:05:34] nowego, aczkolwiek planów mogły sporo, bo tych wieków jest tyle,
[1:05:38] że chciałoby się po prostu powiedz.
[1:05:41] No wszystko by się chciało wybiegać, wszystko by się.
[1:05:44] Chciało tak, a masz w tej chwili jakiś taki już jak się
[1:05:47] nacieszysz tym GSB masz jakiś jeden taki wymarzony na przykład
[1:05:51] bieg, bez którego sobie nie wyobrażasz, żebyś miała go nie z
[1:05:53] Nie zrobić. Jest.
[1:05:56] Coś takiego? A.
[1:05:57] Dużo mam takich wieków. Nie no to.
[1:05:59] Musisz wybrać, przynajmniej nie wiem jak nie jeden to 3, no.
[1:06:02] Znaczy nie teraz powiem tak, no znaczy przede wszystkim.
[1:06:06] No miałam, powiedzmy, że sobie pomyślałam o tym, że chciałabym
[1:06:09] zmówić na wtę, bo mam znowu te 100 100 z tą i myślałam sobie,
[1:06:14] że może tam chcę wrócić, ale z drugiej strony tak się
[1:06:17] zastanawiam jak tam byłam i fajnie było, czy tego tak nie
[1:06:21] zostawić, a nie nie znali sobie czegoś innego.
[1:06:25] Co też było fajnie, no i teraz ten turniej co był.
[1:06:28] No powiem szczerze, że to mnie też korci.
[1:06:32] To jest. Takie.
[1:06:35] No tylko ja mówię to musiałabym z tą moją wysokością w sobie
[1:06:38] troszkę, bo dla mnie to to co zawsze myślę, że to też może dla
[1:06:42] mnie być wyzwani znowu ta wysokość nie więc.
[1:06:46] Ale bardzo bardzo mnie te rejony, yy gdzieś tam, no
[1:06:50] chciałam jakiś wiek Rumunii powiedz, bo kiedyś tam byłam,
[1:06:53] też chciałam sobie tam wrócić. Powiedziałabym, jeżeli cię, a ja
[1:06:57] nie, no i jeszcze mam taki mały, bo jeszcze mam takie małe
[1:07:01] wyzwanie, bo właśnie wyzwanie zawsze mówię, trzeba sobie
[1:07:04] naleźć Plan długoterminowy, bo wiadomo to są krótkie, no i na
[1:07:09] przykład sobie pomyślałam. Zbieram też właśnie takie biegi,
[1:07:14] które są kwalifikacją do Western State.
[1:07:17] Wiadomo, że tam dlatego, że mi powiedzieli, że tam szanse, żeby
[1:07:19] mi wybrali, to jest tam 0,0 ile ileś procenta, więc sobie mówię
[1:07:24] tak no, że w sumie jak zacznę sobie jak sobie postawię taki
[1:07:27] cel to przyznam przez może 10, 20 albo dłużej to będę miała po
[1:07:31] prostu co zbierać, bo to jest styl długoterminowy, bo tam
[1:07:35] szanse, że wybiorą to może za 20 lat może może mnie wybiorą mnie.
[1:07:39] Dokładnie tak, ale cel jest. Cel jest, no więc.
[1:07:44] To jest bardzo, to jest bardzo dobry pretekst.
[1:07:46] Posiadanie takiego dalekosiężnego prawie
[1:07:49] nieosiągalnego celu, bo dzięki temu po prostu masz taką większą
[1:07:52] motywację do biegania. Nie też kiedyś tak miałem z
[1:07:55] jednym biegiem to bardzo to bardzo pomaga.
[1:07:58] No dobrze, słuchaj. A jeszcze się chciałem podpytać
[1:08:02] ciebie o ten trening, wiesz przed samym GSB jak on wyglądał,
[1:08:05] bo powiedzieliśmy o tym, że że Wojtek zmienił twój trening i za
[1:08:09] i wróciłaś do 40 km i podejrzewam jakiejś sprawności,
[1:08:12] może jakiś rower się pojawił, może coś?
[1:08:15] A jak to wyglądało samo twarde przygotowanie przed gsb jakie
[1:08:20] robiłaś kilometraż i jakie dodatkowe miałaś zajęcia?
[1:08:24] Nie robiłam jakiś strasznie dużych wybiegań, bo to w
[1:08:28] zasadzie była było tak, że potem moim lawaredo, no to właśnie
[1:08:32] potem się okaże, że ta moja farycena bardzo poleciała w dół
[1:08:35] i i te wyniki nie były za ciekawe, więc są priorytet to
[1:08:39] było wrócić do. Do.
[1:08:43] Do tego, żeby mi to zdrowie jakoś takie, żeby wrócić do tej
[1:08:46] formy, powiedzmy, żeby to zdrowie było.
[1:08:48] Był taki moment, że ja oczywiście ja miałam, bo ja
[1:08:51] oczywiście sobie już dużo rzeczy wymyśliłam sama od siebie, że
[1:08:55] jakby to może bym sobie zrobiła, może taki szlak albo taki albo
[1:08:59] może taki wiek, żeby troszeczkę sprawdzić na tym dłuższym
[1:09:02] dystansie, zobaczyć jak to jest nawet tak treningowo zrobić
[1:09:07] sobie ci. Najpierw myślałam sobie właśnie
[1:09:09] na ten bieg 7 szczytów, może się zapisać, potem sobie tam, no
[1:09:12] więc wiadomo gdzieś tam, no ale wiadomo moje zdrowie jednak.
[1:09:16] I moje wyniki pokazały, że jednak niestety muszę wrócić do
[1:09:20] do tego, żeby to zdrowie było. Zresztą Wojtek powiedział, że ja
[1:09:23] już się Jestem taka wybiegana, że on się o to moje wybieganie
[1:09:26] nie martwi. Yy, no więc naprawdę, bo ja jako
[1:09:31] tako dużo wy wybiegałam w tym roku, bo i właśnie przygotowania
[1:09:34] właśnie na maraton się przygotowałam, bo przecież sobie
[1:09:37] wymyśliłam tak, bo ja po 10 latach yy wróciłam na asfalt i
[1:09:41] właśnie to też było coś takiego. Ja zawsze się śmieję, że ja
[1:09:44] trenerowi czasem tak tylko coś zasugeruję, że dobrze by było
[1:09:47] zrobić i to jest tylko takie moja sugestia, ale to potem już
[1:09:50] się robi to to, to to gdzieś tam wychodzi, że to jest do
[1:09:53] zrobienia. I ja po 10 latach gdzieś tak
[1:09:56] mówię, kurczę, no bo może bym poprawiała tą swoją życiu.
[1:09:59] Na tym maratonie nie, ale tak tylko sobie wspomniałam, a potem
[1:10:02] jak już zaczął się te moje treningi na płaskim, to mówię
[1:10:04] nie, ja chcę biegać po górach nie no tylko, że że zrobiłam tą
[1:10:09] życiówkę, udało mi się 10 minut, poprawiłam ją.
[1:10:13] Mam teraz. 3 34 no super, no więc dla mnie to było takie też
[1:10:20] mega. No że po 10 latach wchodzę
[1:10:22] gdzieś tam, no na na asfalt i to mi wyszło nie, aczkolwiek do
[1:10:27] wycieczki dla mnie treningi, bo meta nie były dla mnie ciężkie,
[1:10:30] bo wiadomo góry to jest zupełnie inna historia.
[1:10:33] Natomiast yy asfalt tak wymagało mi dużo tego takiego płaskiego,
[1:10:38] gdy naprawdę mega dużo wy wybiega i pół płaskim.
[1:10:41] Ja to kiedyś robiłam, ale ja tylko to znałam, a teraz jak już
[1:10:44] poznałam czym mogą być góry to ja naprawdę dostawałam te góry
[1:10:47] nagrodę, bo to było tak, że jak te ciężkie interwały na tym
[1:10:50] stadionie, które nieraz kończyły się, że płakałam i się
[1:10:53] przyznaję, że ja płakałam czas na tym stadionie, bo ja bardzo
[1:10:56] chciałam co zrobić jakoś fajnie, a czasami nie wyszło to potem
[1:10:59] gdzieś tam. Interwał popłakałam sobie znowu
[1:11:02] interwał popakał sobie to tak, ale.
[1:11:05] Interwały robiłaś? No bo to wiadomo tam
[1:11:08] szybkościówki różne tam. Na minutowe 3.
[1:11:11] Minuty i minutówki i były 4 setki i były pięciominutówki,
[1:11:15] potem dziesięciominutówki tempa, nawet różne były.
[1:11:18] Ja po prostu wiadomo, że w pewnym wieku to jednak te te
[1:11:22] szybkie treningi są ciężkie, bo wiadomo, no ultra nie wymaga
[1:11:28] takich aż takich. Ten natomiast to jednak dla mnie
[1:11:31] to było takie mega ciężkie. Ale ale wymyśliłam sobie, no
[1:11:37] więc konsekwentnie nie już potem trzeba, bo ja mam coś takiego,
[1:11:41] że. Potem nawet jak uważam, że to
[1:11:44] był głupi pomysł to powiedziałam, nie powiedziałam,
[1:11:46] że tak to to muszę konsekwentnie.
[1:11:47] Sorry cierpcia jak żeś chciało nie więc jak pobiegam w
[1:11:51] Bratysławie zrobiłam tą życiówkę to wam przeszczęśliwa nie.
[1:11:57] Nie wracasz do maratońskiego to. Nie.
[1:12:00] Ja znaczy, powiedzmy tak nigdy nie mówi nigdy i to już chyba z
[1:12:04] doświadczenia wiem, że jak zaczynam, że nigdy na coś nie
[1:12:06] wrócę, to zawsze gdzieś tam wracam, więc nie wiem co co
[1:12:11] jeszcze. Wymyślę nie wiadomo, co ci
[1:12:12] wpadnie na głowę, no to będziesz miała ochotę.
[1:12:14] A co tam, czy 30 zrobię? No właśnie fajnie.
[1:12:19] To też jesteś ogromną inspiracją, bo wiele osób.
[1:12:24] Wiek dla nich jest jakąś tam przeszkodą albo wymówką, albo
[1:12:27] mówię tego nie zrobię, bo PESEL tamtego nie zrobię, bo PESEL.
[1:12:31] Jesteś wspaniała, bo ty w ogóle się tym nie przejmujesz.
[1:12:33] Masz plany na Western State za 20 lat i to jest wspaniałe, no.
[1:12:38] No 100 mi nastolat na przykład? Co byś powiedziała takiej
[1:12:40] osobie, która się przyjmuje wiekiem i mówi, że już nic w
[1:12:43] życiu nie osiągnie, bo jest to już nie jej czas minął.
[1:12:46] Jak to jest tylko wymówka? Ja uważam, że marzenia można
[1:12:49] spełniać w każdym wieku. No wiadomo, no to jest, no
[1:12:55] trzeba po prostu chcieć. Trzeba w to uwierzyć, że się da,
[1:12:57] że że wiadomo, no no też bym chciał mieć milet, bo sobie
[1:13:01] myślę, gdybym miał mniej lat, to bym jeszcze miała więcej
[1:13:03] biegania bardzo, a tak to już tego biegania jakby nie patrzeć
[1:13:08] troszeczkę mniej mi zostało, zawsze mówię, zawsze się boję,
[1:13:13] że zabraknie im, wie życia na to, żeby przybywać wszystko to
[1:13:15] co bym chciała, bo. I się patrzy na to właśnie z
[1:13:19] perspektywy człowieka, który już ma te ja 53 lata miałam teraz,
[1:13:23] no i tak ten czas ucieka i tak człowiek ma tą świadomość, że
[1:13:26] jeszcze by to chciał zrobić to to to, a wiadomo, ten czas
[1:13:30] ucieka i to i to jest tak z jednej strony, że bardziej
[1:13:34] człowiek docenia, doceniam to co mam, to co zrobiłam i doceniam
[1:13:38] każdy dzień, który mogę mam przed sobą, z którego mogę się
[1:13:43] cieszyć. I to jest takie, nie wiem.
[1:13:46] Po prostu uważam, że. No to jest ta kwestia
[1:13:48] nastawienia, żeby cieszyć się życiem tym co się ma.
[1:13:53] I chyba wtedy jak człowiek ma tą radość taką no to gdzieś tu tam
[1:13:57] nie wiem, przyciąga się, nie wiem, tak zawsze myślę, że
[1:14:00] człowiek przyciąga to, co chce w życiu, jak chce się cieszyć,
[1:14:04] żeby żeby było okej, no to chyba gdzieś tak, no widzę to po
[1:14:08] ludziach, które spotykam, że przyciągam samych fajnych ludzi,
[1:14:12] to znaczy, że że chyba nie wiem. No tak, to jest, to jest
[1:14:17] absolutnie wspaniałe twoje podejście.
[1:14:19] Ale wyczuwam taką nutkę żalu, że masz obawę, że nie wybiegasz
[1:14:23] wszystkich możliwych kilometrów i że w końcu.
[1:14:27] Yy wiek cię pokona, ale z jednej strony tu mówisz, a z drugiej
[1:14:31] strony jakby do końca w to nie wierzyła.
[1:14:34] To znaczy tak nie chodzi. Może może nie chodzi o to, że
[1:14:37] wiemy pokona w sensie, że ja. Będę nagle, bo zawsze się żeśmy
[1:14:42] się śmiali, bo jak dostałam babcią, no to tak mówię.
[1:14:44] Kurczę, teraz Jestem babcią, no to tak, to zawsze mówimy, ale
[1:14:48] wiesz co moje sobie nie wyobrażam, żeby się tak z
[1:14:50] babciała dokładnie nie. Ja ja sobie z siebie też tak nie
[1:14:53] wyobrażam, żebym nagle tak miała zrezygnować z takiego aktywnego
[1:14:57] trybu życia i zająć się wiadomo, kocham moją wnosi i dla niej
[1:15:01] najlepszą babcią jaką mogą być. Ale jej pokażę też to, że fill
[1:15:05] są marzenia i że trzeba je wspominać i to też właśnie taki
[1:15:08] przekaz fill, który fill. No chciałabym właśnie dla niej
[1:15:12] też między innymi mieć, że właśnie najważniejsze, żeby
[1:15:14] chciałabym mieć marzenie i za tym trzeba podążać całe życie,
[1:15:17] bez względu na to, czy siema. Kurcze, ale nie wiem.
[1:15:19] Lat 20, 40, 50 czy nawet więcej fill.
[1:15:23] Ja się martwię, bo wiadomo fill, że te fill czasu braknie.
[1:15:26] No bo to wiadomo, że nasze życie gdzieś tam ma te ograniczenia.
[1:15:30] Wiadomo, chciał się żyć wiecznie, ale ten fill i to jest
[1:15:34] taki ten nie raczej nie myśl o tym, że nagle bym miała przestać
[1:15:37] biegać, no bo już mam tyle lat właśnie.
[1:15:41] Dopóki można, dopóki będę mogła, dopóki będzie zdrowie mojej nogi
[1:15:44] będą chętne będą chciały. No zresztą nie mają wyjścia.
[1:15:48] Nie mówmy się w ogóle, jak żyjemy aktywnie.
[1:15:51] Mamy ogromną dużo szczęścia, że w ogóle biegamy, to jest wiesz,
[1:15:57] no, wiele osób nie jest w stanie, więc z różnych powodów,
[1:16:01] więc jest to absolutnie to jest coś, za co trzeba dziękować
[1:16:05] codziennie. Ja to doceniam mega dla mnie to
[1:16:08] jest. No cieszę się, że poznałam coś
[1:16:11] takiego jak właśnie bieganie jak góry i.
[1:16:14] Dla mnie to jest taka odskocznia w ogóle.
[1:16:15] Góry to dla mnie są taką dla mnie to był taki pewna takim
[1:16:19] pewnym etapie życia. To był też taki.
[1:16:21] A z liliatą uciekałam jak miałam ciężko, bo czasem miałam tak
[1:16:24] ciężko gdzieś i jak potrzebowałam właśnie gdzieś to
[1:16:28] właśnie w to Górze i tak zawsze myślałam, że on to tak to
[1:16:30] wszystko jakby nie wiem, wydawało mi się one to rozumieją
[1:16:33] i ja stanę. Wracałam zawsze z takim jakimś.
[1:16:37] Z taką jakąś dawką takiego takiej nowej chęci czy działania
[1:16:41] do do robienia czegoś i taka siła.
[1:16:45] Ale to w górach zawsze byłaś, prawda?
[1:16:47] Jak miałaś dzieci, to też chodziłaś z nimi w góry.
[1:16:50] To powiem szczerze jak miałam dzieci.
[1:16:52] Zapraszam dzieci nadal masz, ale jak wychowywać?
[1:16:55] Dzieci, myślę, że niewiele chodzicie o tych górach,
[1:16:57] częściej żeśmy wyjeżdżali wyciągami.
[1:16:59] Ja powiem tak, ja ze swoją nadwagą nie miałam łatwo, gdzieś
[1:17:03] tam się wczogać pod górki, aczkolwiek pamiętam jak wam.
[1:17:07] Tak wciąż z Mateuszem, jak wam to weszłam na śnieżkę, to
[1:17:09] pamiętam to to był. To był taki jakiś taki.
[1:17:12] Yy, ten więc się śmieje, że Mateusz teraz też ma taką
[1:17:16] zajawkę na te góry gdzieś to gdzieś to mu zostało chyba.
[1:17:20] No ale raczej tak nie nie, nie chodziliśmy za dużo, właśnie po.
[1:17:23] Górkach. Ciągnęło cię w.
[1:17:26] Góry czy mijam góry lubiłam bardzo, natomiast jak mówię, no
[1:17:29] mało po tych górach kiedyś tak chodziłam.
[1:17:32] Czyli. Się przez bieganie.
[1:17:35] Tak jak poznałam właśnie tym bieganie, zwłaszcza tu ultra i w
[1:17:39] ogóle. To to jest.
[1:17:40] Nie masz wrażenia, że to jest tak, jakbyś nie wiem.
[1:17:43] Czek drugie życie dostał po prostu.
[1:17:44] Tak tak, po drugiej, trzeciej i w ogóle kolejne no.
[1:17:49] No nic, ola, dziękuję ci bardzo za spotkanie.
[1:17:51] Ogromną inspiracją jesteś dla mnie osobiście i myślę, że dla
[1:17:55] wielu osób też jak się z tym czujesz w ogóle, że inspirujesz
[1:17:59] tyle osób. No to jest taki trudny pytanie,
[1:18:05] jeśli naprawdę inspirujące, ja naprawdę Jestem mega się cieszę,
[1:18:09] że mogę być inspiracją dla ludzi, bo to jest chyba fajne.
[1:18:13] Yy, to jest jakiś wzruszający. W ogóle powiedz mi ciężko.
[1:18:19] Nie wiem. Dziękujemy ci za twój uśmiech i
[1:18:23] za twoją siłę i obie swoją energię rozsiewała coraz dalej.
[1:18:29] Mam nadzieję, że może to nagranie się trochę przyczyni do
[1:18:33] tego, że ludzie cię poznają i poznają twoją energię i i ten
[1:18:37] pozytyw, który niesiesz ze sobą. Dziękuję bardzo dziękuję.
[1:18:41] Dziękuję bardzo, że nie zaprosiłeś.
[1:18:43] Naprawdę mega się cieszę. Mega się cieszę, że mogą
[1:18:46] opowiedzieć o tym może trochę autycznie, ale tak jak mówię są
[1:18:49] trochę tak emocjonalna, że czasem te emocje przemawiają
[1:18:53] walki przeze mnie, ale naprawdę się cieszę i naprawdę uważam, że
[1:18:59] takie moje przez fajnie z dzisiaj naprawdę wspominajcie
[1:19:01] swoje marzenia, bo to jest to jest taka siła i i cieszcie się
[1:19:06] każdym dniem, bo to jest po prostu.
[1:19:09] Dar od losu po prostu móc być móc coś robić fajnego w życiu,
[1:19:13] móc cieszyć i. I jeśli inspiruje tych ludzi, to
[1:19:17] naprawdę to jest mega mega mega radość dla mnie, że tak może
[1:19:21] być. Dziękuję bardzo wszystkim
[1:19:23] dziękuję tobie. Dziękuję pięknie opowiedziałaś o
[1:19:26] tym po swojemu, czyli najlepiej jak można było dzięki bardzo.
[1:19:30] Dziękuję. Bardzo do widzenia cześć.
[1:19:38] I to była właśnie ola milczarek. Uprzedzałem was, że dawka
[1:19:42] inspiracji autentyczności będzie spora.
[1:19:45] Oli można pozazdrościć uśmiechu i korzystania z każdego dnia,
[1:19:48] ale również przyjaciół, którzy pomagają jej te niemałe bądź co
[1:19:51] bądź marzenia spełniać. I to też jest niezwykłe,
[1:19:55] niezależnie od naszych wewnętrznych starań, motywacji i
[1:19:58] nastawienia. Siła drzemię w zespole.
[1:20:01] Pozdrawiam was serdecznie i do usłyszenia w następnym odcinku,
[1:20:04] tym razem do podcastu wracam Marek szraowiak, aby opowiedzieć
[1:20:08] o tym, jak w. Tu został gigantem i ukończył
[1:20:11] 450 kilometrowy tor de glassie do usłyszenia następnym razem
[1:20:16] buźka pa.

Shows are listed from Apple Podcasts' charts and directory, and Podcast Index where it is used. Every show and episode belongs to its publisher and plays from the publisher's own feed; this site hosts none of them.
